<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-2004942721801783593</id><updated>2011-12-23T11:19:04.145+01:00</updated><category term='6. Jak czytać krótkie posty?'/><category term='3. Kiedy?'/><category term='5. Kontakt w czasie wyprawy'/><category term='1. Kto?'/><category term='0. Wszystkie podstawowe informacje'/><category term='4. Czym?'/><category term='2. Gdzie?'/><category term='Afryka Nowaka'/><category term='Maroko'/><title type='text'>Na rowerze z Polski do Kairu i jeszcze dalej! From Poland to Cairo (and further), by bike!</title><subtitle type='html'>&lt;center&gt;
&lt;i&gt;"Za dwadzieścia lat bardziej będziesz żałował tego, czego nie zrobiłeś niż tego co zrobiłeś. Więc odwiąż liny, opuść bezpieczną przystań. Złap w żagle pomyślny wiatr. Podróżuj. Śnij. Odkrywaj." Mark Twain
&lt;/i&gt;
&lt;/center&gt;</subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://rowerek-promyka.blogspot.com/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2004942721801783593/posts/default?max-results=100'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://rowerek-promyka.blogspot.com/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><link rel='next' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2004942721801783593/posts/default?start-index=101&amp;max-results=100'/><author><name>PitR</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00369717091403884690</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_bagYmMGQQjQ/R5isFtghuxI/AAAAAAAABrg/CycCkUGyrtA/S220/HPIM0805.JPG'/></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>134</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>100</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2004942721801783593.post-6710353360843678945</id><published>2011-11-20T09:45:00.000+01:00</published><updated>2011-11-20T09:59:29.547+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Maroko'/><title type='text'>- Puk Puk.</title><content type='html'>- Kto tam?&lt;br /&gt;- Nowy post!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak, blog znowu odżywa. Szykuje się nowa wyprawa. Na czym? Oczywiście na rowerze. Na tym samym, na którym dojechałem do Kairu - czy wiecie, że ma już przejechane 11 000 km, a jedyne co w nim zmieniam to opony, które się zwyczajnie ścierają?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Od czasu mojej wyprawy już prawie nigdzie nie ma Horizonów, więce pewnie wielkiej reklamy im nie zrobię, ale taka jest prawda - rower wyprodukowany w Polsce, sprzedawany za sensowne pieniądze w supermarketach, okazał się na prawdę zacnym wehikułem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;OK, już mówię o jaką wyprawę chodzi. Jadę do Maroka... Jedziemy! Bo tym razem jadę nie sam, lecz z dwoma dziewczynami, znaczy przyjaciółkami ;-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A jedziemy dlatego, że skończyła nam się cierpliwość na czekanie na wizy do Algierii w ramach Sztafety Afryka Nowaka. Tam, gdzie chcieliśmy jechać, czyli do południowej Algierii, najprawdopodobniej nas nie wpuszczą, gdyż jest zbyt niebezpiecznie. Mam nadzieję, że uczestnicy ostatniego etapu, który będzie przemierzał północną Algierię, wizy dostaną bez problemu i że nawet uda im się co nieco przejechać z naszej, południowej trasy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nasz wyjazd zostaje jednak związany z Afryką Nowaka - będzie to pierwszy wyjazd firmowany przez Stowarzyszenie organizujące Sztafetę, pierwszy sprawdzian tego, czego nauczyliśmy się jadąć śladami Kazimierza Nowaka przez Afrykę. Myślę, że będzie on interesujący dla wielu fanów "Afryki Nowaka", którzy już od dłuższego czasu nie dostawali z Afryki żadnych informacji, gdyż Sztafeta od jakiegoś czasu, z powodów od niej niezależnych, "milczy". &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na "rowerku-promyka" jak zwykle będę pisał bardziej osobiście i off-record, natomiast oficjalne relacje będziemy przekazywać przez www.AfrykaNowaka.pl, przez Radio Szczecin (w każdy wtorek o 10 rano) i Radio Wnet (w wybrane piątki o 19:00).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wyruszamy z Warszawy do Berlina już w ten poniedziałek, we wtorek mamy lot z Berlina do Agadiru, czym prędzej biorę się więc za ogarnianie przygotowań do tej wyprawy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tymczasem!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2004942721801783593-6710353360843678945?l=rowerek-promyka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://rowerek-promyka.blogspot.com/feeds/6710353360843678945/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2004942721801783593&amp;postID=6710353360843678945' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2004942721801783593/posts/default/6710353360843678945'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2004942721801783593/posts/default/6710353360843678945'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://rowerek-promyka.blogspot.com/2011/11/puk-puk.html' title='- Puk Puk.'/><author><name>PitR</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00369717091403884690</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_bagYmMGQQjQ/R5isFtghuxI/AAAAAAAABrg/CycCkUGyrtA/S220/HPIM0805.JPG'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2004942721801783593.post-8460357194426191474</id><published>2010-03-09T00:55:00.002+01:00</published><updated>2010-03-09T01:01:57.990+01:00</updated><title type='text'>Kolosy</title><content type='html'>Zapraszamy na pokaz slajdów z 3 pierwszych odcinków AfrykiNowaka.pl na jednym z najbardziej znanych spotkań podróżników w Polsce: Kolosach.&lt;br /&gt;Nasz pokaz odbędzie się w najbliższą sobotę gdzieś między 16.40 a 19.20, ale poza nami będzie wiele innych bardzo ciekawych opowieści. Wstęp wolny! Więcej info na &lt;a href="http://www.kolosy.pl/"&gt;stronie festiwalu&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;Osoby, które razem ze mną i Piotrem Strzeżyszem chciałyby się zabrać Czerwoną Strzałą (Lanosem) z Wwy, proszone są o kontakt. Cena przejazdu to udział w składce na gaz i ufundowanie mi zapiekanki albo innego fast-fooda w czasie jazdy lub na miejscu ;) Wyjeżdżamy w piątek o 14.30 spod UW.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2004942721801783593-8460357194426191474?l=rowerek-promyka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='related' href='http://www.kolosy.pl/kolosy2009.php' title='Kolosy'/><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://rowerek-promyka.blogspot.com/feeds/8460357194426191474/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2004942721801783593&amp;postID=8460357194426191474' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2004942721801783593/posts/default/8460357194426191474'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2004942721801783593/posts/default/8460357194426191474'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://rowerek-promyka.blogspot.com/2010/03/kolosy.html' title='Kolosy'/><author><name>PitR</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00369717091403884690</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_bagYmMGQQjQ/R5isFtghuxI/AAAAAAAABrg/CycCkUGyrtA/S220/HPIM0805.JPG'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2004942721801783593.post-8033213236818571137</id><published>2010-03-02T14:26:00.003+01:00</published><updated>2010-03-02T14:34:51.291+01:00</updated><title type='text'>Gazeta Piska</title><content type='html'>Niebawem po powrocie do Polski udałem się na Mazury, gdzie mieszkają moi Dziadkowie - Dziadek i Babcia konkretnie. Babcia Roma właśnie miała 70. urodziny!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dziadek tymczasem pokazał mi egzemplarze "Gazety Piskiej", gdzie umieszczane były relacje z mojego bloga. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Chciałbym podziękować Redakcji Gazety i jej Czytelnikom za śledzenie naszych rowerowych przygód w Egipcie. Mam nadzieję, że w przyszłości będziemy mieli jeszcze więcej okazji (bo będzie jeszcze więcej ciekawych wypraw!) do współpracy. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;PR&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2004942721801783593-8033213236818571137?l=rowerek-promyka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='related' href='http://pisz.wm.pl/' title='Gazeta Piska'/><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://rowerek-promyka.blogspot.com/feeds/8033213236818571137/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2004942721801783593&amp;postID=8033213236818571137' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2004942721801783593/posts/default/8033213236818571137'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2004942721801783593/posts/default/8033213236818571137'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://rowerek-promyka.blogspot.com/2010/03/gazeta-piska.html' title='Gazeta Piska'/><author><name>PitR</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00369717091403884690</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_bagYmMGQQjQ/R5isFtghuxI/AAAAAAAABrg/CycCkUGyrtA/S220/HPIM0805.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2004942721801783593.post-447967071472751175</id><published>2010-02-20T12:37:00.001+01:00</published><updated>2010-02-20T12:40:35.416+01:00</updated><title type='text'>Pokaz slajdów w Polskim Towarzystwie Geograficznym</title><content type='html'>&lt;div style="margin: 0px auto 10px; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_35YMUfv9zpA/S3_Jg4r4JgI/AAAAAAAAJP8/ztU7OcvF7IA/s1600-h/logoptg.jpg"&gt;&lt;img alt="" src="http://1.bp.blogspot.com/_35YMUfv9zpA/S3_Jg4r4JgI/AAAAAAAAJP8/ztU7OcvF7IA/s320/logoptg.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dn. 23 lutego (wtorek) zapraszam na pokaz slajdów z III Etapu Sztafety Afryka Nowaka - Egipt. Opowiem o Kazimierzu Nowaku, naszym projekcie AfrykaNowaka.pl, oraz o naszych przygodach i wreszcie o samym Egipcie doświadczanym z pozycji siodełka rowerowego. Zapraszam!&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://picasa.google.com/blogger/" target="ext"&gt;&lt;img src="http://photos1.blogger.com/pbp.gif" alt="Posted by Picasa" style="border: 0px none ; padding: 0px; background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: border; -moz-background-origin: padding; -moz-background-inline-policy: continuous;" align="middle" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2004942721801783593-447967071472751175?l=rowerek-promyka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://rowerek-promyka.blogspot.com/feeds/447967071472751175/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2004942721801783593&amp;postID=447967071472751175' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2004942721801783593/posts/default/447967071472751175'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2004942721801783593/posts/default/447967071472751175'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://rowerek-promyka.blogspot.com/2010/02/pokaz-slajdow-w-polskim-towarzystwie.html' title='Pokaz slajdów w Polskim Towarzystwie Geograficznym'/><author><name>Rowerek PrOmYka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12544512899332949867</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_35YMUfv9zpA/S3_Jg4r4JgI/AAAAAAAAJP8/ztU7OcvF7IA/s72-c/logoptg.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2004942721801783593.post-2416854886304836018</id><published>2010-02-14T19:06:00.002+01:00</published><updated>2010-02-14T19:17:06.684+01:00</updated><title type='text'>Sprostowanie</title><content type='html'>W związku z sygnałami, które do mnie docierają, chciałbym wyjaśnić Czytelnikom, że nie namawiam do nałogowego zażywania narkotyków.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Haszyszu zażyłem tylko i wyłącznie w celach dziennikarskich, podobnie jak Kazimierz Nowak, gdy był w Egipcie. Podobnie jak On, zostałem nimi poczęstowany przez miejscowych i nie odmówiłem - skoro wielu ludzi w Egipcie, wbrew oficjalnej literze prawa czy wizerunkowi kraju muzułmańskiego, zażywa ten narkotyk, to aby ich lepiej poznać, należy robić to, co oni. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Postąpiłem tak tylko i wyłącznie ze względu na reporterski obowiązek.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z poważaniem,&lt;br /&gt;Piotr Romejko&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2004942721801783593-2416854886304836018?l=rowerek-promyka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://rowerek-promyka.blogspot.com/feeds/2416854886304836018/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2004942721801783593&amp;postID=2416854886304836018' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2004942721801783593/posts/default/2416854886304836018'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2004942721801783593/posts/default/2416854886304836018'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://rowerek-promyka.blogspot.com/2010/02/sprostowanie.html' title='Sprostowanie'/><author><name>PitR</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00369717091403884690</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_bagYmMGQQjQ/R5isFtghuxI/AAAAAAAABrg/CycCkUGyrtA/S220/HPIM0805.JPG'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2004942721801783593.post-8262378427531382106</id><published>2010-02-13T14:31:00.007+01:00</published><updated>2010-02-20T11:14:30.314+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Afryka Nowaka'/><title type='text'>Zapraszamy do Warszawy!</title><content type='html'>OK, już dobrze - przyznaję: ostatnio się nie odzywałem. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale Ci, którzy śledzili stronę naszej wyprawy www.AfrykaNowaka.pl albo facebooka wiedzą: nasz etap zakończył się 8.02.2010 w Asuanie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Myślę, że można powiedzieć, że z sukcesem: bez strat w ludziach, chociaż nie obyło się bez obtarć i drobnych strat w sprzęcie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W tym miejscu chciałbym podziękować:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Magdzie Kowal - za poczucie humoru, egipskie wesele w Edfu i szacun za wytrwałość,&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Piotrkowi Tomzie - za świetną robotę z pisaniem relacji; ludzie, żebyście widzieli, jak on się zrywał o 6, żeby pisać, bo kiedy indziej czasu nie było!&lt;br /&gt; &lt;br /&gt;Pawłowi Pachli - za pouczające lekcje fotoreportażu i 200-km wypad do Kantary,&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Teofilowi Mroczkowi i Bei - za noclegi w przepięknym mieszkaniu, świetne żarcie i kawę no i za lekcje gestykulacji po arabsku (w wykonaniu Teofila),&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Sebastianowi Woitsch'owi - za bardzo miłe towarzystwo na trasie z Kairu do Luskoru,&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;teamowi AfrykaNowaka.pl - za dosłanie sprzętu, wypytywanie, co tam u nas, świetną organizację i za całą Wyprawę,&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tacie - za przysłanie pocztówek i filtru do Kairu w ekspresowym tempie,&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ani Grabieniow - za pożyczenie opaski i filtrów,&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Rodzicom, Dziadkom i rodzinie Peek - za "doładownie", które sprawiło, że wyprawa nie zrujnowała do reszty moich zasobów finansowych,&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Karimowi za przechowanie mi przez półtora roku roweru w nienaruszonym stanie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;(Wczoraj w nocy spotkałem się z Karimem i odebrałem mój stary rower. Czy uwierzycie - działał bez zarzutu! Cóż, takie są zalety suchego klimatu - nawet śladu rdzy te 1,5 roku na nim nie odcisnęło. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A dzisiaj, po nieprzespanej nocy, o 5 rano, przejechałem nim z Doqqi (to tam, gdzie mieszkają Teo i Sebastian) na lotnisko. I to jak: z olbrzymim plecakiem na plecach i gitarą przyczepioną w miejsce sakwy!),&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;... and last but not least...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czytelnikom bloga - za bycie razem z nami.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Jak ktoś ma czas i ochotę, to w &lt;a href="http://www.klubpodroznik.pl/"&gt;Klubie Podróżnika&lt;/a&gt; w najbliższy poniedziałek o 19 (Wwa) będzie się można z nami spotkać na żywo i obejrzeć pokaz slajdów.&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No, Salaam!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2004942721801783593-8262378427531382106?l=rowerek-promyka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='related' href='http://afrykanowaka.pl/_upload/slajd2.pdf' title='Zapraszamy do Warszawy!'/><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://rowerek-promyka.blogspot.com/feeds/8262378427531382106/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2004942721801783593&amp;postID=8262378427531382106' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2004942721801783593/posts/default/8262378427531382106'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2004942721801783593/posts/default/8262378427531382106'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://rowerek-promyka.blogspot.com/2010/02/zapraszamy-do-warszawy.html' title='Zapraszamy do Warszawy!'/><author><name>PitR</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00369717091403884690</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_bagYmMGQQjQ/R5isFtghuxI/AAAAAAAABrg/CycCkUGyrtA/S220/HPIM0805.JPG'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2004942721801783593.post-8543174308198719382</id><published>2010-02-07T22:06:00.004+01:00</published><updated>2010-02-08T17:22:45.362+01:00</updated><title type='text'>~*W*e*L*c*O*m*E *T*O* *N*u*B*i*A*~</title><content type='html'>Asuan, miejsce gdzie odbiera internet przed hotelem Ramses&lt;br /&gt;74 km - sobota, 40 km - niedziela (wycieczka na Niską i Wysoką Tamę Asuańską)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;---------&lt;br /&gt;O tym, że wjeżdżamy do Nubii świadczyło kilka rzeczy. Dolina Nilu zrobiła się wąska jak nigdy. Domki nie dość, że przemieściły się z doliny na strome, skaliste zbocza, to na dodatek zmieniły swój charakter: beton z Dolnego Egiptu i cegłę mułową z Górnego Egiptu zastąpił zwykły pustynny kamień. Pierwszy raz zobaczyliśmy dzikie gaje palmowe. Policja wreszcie przestała za nami jeździć. &lt;br /&gt;Z Nubią tak na prawdę przywitaliśmy się wieczorem.&lt;br /&gt;- "Welcome to Nubia" - powiedział Kazim, podając jointa. W blasku ogniska białe zęby błyszczały w uśmiechu-gigancie. &lt;br /&gt;- "Marihuana very good!"&lt;br /&gt;- "Here Nubian country: sugar cane very good, lot of sun. Marihuana very good. Hashish very good. Would you like some hash?"&lt;br /&gt;Oprócz Hazima towarzyszyło nam dwóch jego kumpli, również jak on o nieco murzyńskiej już urodzie. Co chwila wyciągali oni kolejne porcje zioła spomiędzy fałdów galabiji. &lt;br /&gt;Potem okazało się, że podróże międzygalaktyczne są już możliwe.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;----&lt;br /&gt;Następnego dnia (wczoraj) było piekło. Rower nie chciał jechać, samochody trąbiły za głośno, słońce paliło za mocno.&lt;br /&gt;Ale dotarliśmy! Asuan - meta III etapu.&lt;br /&gt;Dzisiaj była wycieczka na Niską i Wysoką Tamę. Nie obyło się bez przygód z udziałem wojska. Można było również poćwiczyć rosyjski na olbrzymim pomniku "drużby" sowiecko-arabskiej.&lt;br /&gt;Jutro oficjalne przekazanie książki-pałeczki na promie odpływającym do Sudanu.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2004942721801783593-8543174308198719382?l=rowerek-promyka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://rowerek-promyka.blogspot.com/feeds/8543174308198719382/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2004942721801783593&amp;postID=8543174308198719382' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2004942721801783593/posts/default/8543174308198719382'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2004942721801783593/posts/default/8543174308198719382'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://rowerek-promyka.blogspot.com/2010/02/asuan-miejsce-gdzie-odbiera-internet.html' title='~*W*e*L*c*O*m*E *T*O* *N*u*B*i*A*~'/><author><name>PitR</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00369717091403884690</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_bagYmMGQQjQ/R5isFtghuxI/AAAAAAAABrg/CycCkUGyrtA/S220/HPIM0805.JPG'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2004942721801783593.post-6743332017513754122</id><published>2010-02-03T12:00:00.004+01:00</published><updated>2010-02-03T12:51:16.319+01:00</updated><title type='text'>Migawki</title><content type='html'>Zanim zakończy się nasz etap i przekażemy pałeczkę następnej wyprawie, a na mój blog znowu zapadnie w sen zimowy, chciałbym z Wami podzielić się kilkoma przeżyciami, o których do tej pory nie było okazji napisać.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Pociąg czy targ?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tego trzeba spróbować, ale najlepiej już nigdy nie powtarzać: podróż II klasą B z Port Saidu do Kairu. "Be", gdyż bez klimatyzacji. Tańszego biletu już nie da się kupić: 11 funtów (~6zł) za jakieś 240 km. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Gdy do pociągu wsiadamy w Port Saidzie od razu w oczy rzuca się brud. Na zewnątrz wagony nie były chyba myte nigdy - całe utytłane w pustynnym kurzu i smarze. Szyby już dawno przestały służyć do oglądania, a służą do wpuszczania odrobiny światła przez swoją żółto-matową powierzchnię.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W środku widać że było sprzątane. Nie od razu że myte, ale śmieci po poprzedniej podróży zostały przynajmniej wyniesione, co jest niebagatelną sprawą wziąwszy pod uwagę, że Egipcjanie wszelkie śmieci wyrzucają... tuż obok siebie, ew. przez okno. Dlatego obszar wokół torowiska przypomina długie wysypisko śmieci.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nasz pociąg jechał wieczorem i w nocy. Mieliśmy okazję przekonać się, co to znaczy "bez klimatyzacji". Mianowicie oznacza to... dokładnie przeciwieństwo. Niektóre okna się nie domykają (drzwi też), temperatura w nocy spada do kilku stopni powyżej zera. W pociągu pizga jak cholera, polem zatem zaopatrzyć się w porządny śpiwór. Oczywiście w wagonie klimatyzowanym w ogóle nie ma uchylnych okien, więc jest cieplej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W Kantarze, której nie lubił Nowak, i której nie polubiliśmy również my (na tej samej stacji policji mieliśmy bardzo podobną nieprzyjemność obcować z tamtejszą policją, którą 80 lat wcześniej Nowak nazwał po prostu "bandytami") do pociągu wsiada tłum podróżnych. Wśród nich obnośni sprzedawcy herbaty, ciasteczek czy husteczek higienicznych, którzy zdecydowanie minęli się z powołaniem - powinni byli zostać muezinami. W sumie to może nawet byliby nimi, gdyby nie to, że we wszystkich minaretach zainstalowane są głośniki. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po pierwszej fali ataku, gdy już 100 razy utwierdzimy muezinów w przekonaniu, że jednak nie potrzebujemy ich towaru, następuje druga fala. To sprzedawcy odzieży wyciągają swój biznes z toreb i pudeł. Wszystko można dokładnie obejrzeć na miejscu, przymierzyć i stargować. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wyborażacie sobie zatem, że w pociągu panuje niemiłosierny zgiełk i ścisk, który narasta w momencie, gdy pociąg zatrzymuje się na stacjach. Mimo, że Arabowie nie znają za bardzo pojęcia czasu, i zwykle się im nie spieszy, to jednak w sytacjach związanych z komunikacją wpadają w amok. I tak, jak nierzadko wyprzedzają na drogach na trzeciego czy czwartego, tak i ci, którzy wsiadają, nie mogą być gorsi od tych, którzy wysiadają. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jedno jest pewne: w tym pociągu nudno nie jest. Nie nastawiajcie się jednak na odpoczynek, tylko raczej na przetrwanie!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Wieś&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dolny Egipt (północny) różni się dość mocno od Górnego (południowego). Podczas gdy Północ modernizuje się i buduje na potęgę, gdzieś tak od Asjut na południe przenosimy się kilka wieków wstecz.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Oczywiście wszędzie jest prąd, budynki z cegły itd., ale diabeł tkwi w szczegółach. W Górnym Egipcie pozostało wiele budynków zbudowanych z gliny, które w Dolnym już dawno zostały zbużone. Wciąż równoprawnym środkiem transportu jest wóz zaprzężony w osiołki. Na ulicach jeżdżą samochody, które w Europie już dawno można oglądać w muzeach, niektóre jeszcze z drewnianą karoserią. Popularnym środkiem transportu są Caleche, czy taksówki konne. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nad kanałami, po ziemistych ścieżkach wydeptywanych od tysięcy lat, powoli snuje się wiejski ruch: osiołki, krowy, woły, rolnicy flegmatycznie przebierający pedałami starych jak świat rowerów. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Inny jest również strój: nierzadko zamiast galabiji fellahowie mają krótkie spodenki, białe koszule i brązowe kamizelki. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I jeszcze jedno: mniej jest tu śmieci.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeżeli chodzi o podróżowanie na rowerze, to Górny Egipt jest zdecydowanie bardziej satysfakcjonujący. Powiedziałbym, że jak na warunki bliskowschodnie, jest to bardzo fajne miejsce do jeżdżenia na rowerze!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Ruch&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To, że komunikacja kołowa w Egipcie nie należy do najbezpieczniejszych, wiedzą już chyba wszyscy. Ale na czym ona dokładnie polega? Wbrew pozorom istnieją tu pewne zasady, chodź pewnie nie zostały spisane w żadnym oficjalnym kodeksie. Żeby ułatwić życie tym, którzy się tu wybierają na dwa kółka, oraz by zaspokoić Waszą ciekawość, chciałbym napisać o tym kilka słów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zasada nr 1: Kto większy, ten lepszy. Nieważne, jakie jest światło, kto ma pierwszeństwo wynikające z przepisów. Sprawa jest prosta: pierwszeństwo ma zawsze ciężarówka. Ma ona również najgłośniejszy klakson. Najgłośniejszy to znaczy mniej więcej taki, jak hałas z silników startującego odrzutowca. Ciężko więc jej nie zauważyć. Z uwagi na przysługujące im bezwarunkowe pierwszeństwo, ciężarówki jeżdżą sobie najszybciej, z reguły lewym pasem.&lt;br /&gt;Zgodnie z powyższą zasadą, występuje następująca hierarchia: duże ciężarówki i autobusy, małe ciężarówki, samochody osobowe, powozy konne, powozy osiołkowe, motocykle, rowerzyści, piesi.&lt;br /&gt;Jak zatem widzicie, jesteśmy niemal na końcu łańcucha pokarmowego. A może raczej na początku...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zasada nr 2: Jazda pod prąd jest ok. Tu chyba nie trzeba specjalnie komentować. Jeżeli chcecie zawrócić, to nie musicie kłopotać się dojeżdżaniem do następnej nawrotki. Po prostu zawracamy, i jedziemy skrajem pasa patrząc nadjeżdżającym głęboko w oczy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zasada nr 3: Nie trąbisz, nie istniejesz. Zasada ta może być uzupełniona zasadą: Lusterka są zupełnie niepotrzebnym wytworem Zachodniej Cywilizacji. No bo po co ich użwać, skoro każdy trąbi? Wystarczy nadstawić ucha i od razu wiadomo, czy ktoś z tyłu jedzie. Więcej - w zależności od sposobu trąbienia i zainstalowanego dźwięku klaksonu można określić, jaki typ pojazdu się zbliża i co zamierza. Można ostrzegać, pozdrawiać, wymieniać uprzejmości... Co do lusterek, to nie zaszkodzi ich zainstalować tak z kilka, ale tak dla szpanu, w celach zdobniczych.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zasada nr 4: Śmieci za burtę. Konsekwencją tej zasady jest to, że pobocza większych dróg to w zasadzie wysypiska śmieci. Czasami brzydko pachnie, ale kto by się przejmował?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na szczęście w Dolinie Nilu drogi biegną wzdłuż kanałów, co znacznie zmniejsza ilość podmiotów ruchu wyskakujących z boku z nienacka.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Muezini&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wielce, wielce żałuję, że nie ma już prawdziwych muezinów. Cóż, Arabowie są leniwi i nawet w najmniejszym meczecie położonym w odosobnieniu na pustyni jest prąd i głośnik zainstalowany za minarecie. A tak na marginesie to wiele biedniejszych meczetów minaretów nie ma tylko takie małe wieżyczki zespolone z budynkiem, z wyglądu więc zupełnie przypominają niektóre nasze kościoły.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mimo tego śpiew wzywający na modlitwę wciąż ma w sobie sporo orientalnego piękna. Nie do końca jest tylko dla mnie jasne, dlaczego jedną z pór wzywania do modlitwy jest coś koło 5 rano. W każdym razie w przerywaniu snu sprawdza się to świetnie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-----&lt;br /&gt;Jak widzicie, jest tu "trochę" inaczej. Trochę nie znaczy jednak wcale gorzej. Po prostu inaczej, i to jest piękne.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2004942721801783593-6743332017513754122?l=rowerek-promyka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://rowerek-promyka.blogspot.com/feeds/6743332017513754122/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2004942721801783593&amp;postID=6743332017513754122' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2004942721801783593/posts/default/6743332017513754122'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2004942721801783593/posts/default/6743332017513754122'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://rowerek-promyka.blogspot.com/2010/02/migawki.html' title='Migawki'/><author><name>PitR</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00369717091403884690</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_bagYmMGQQjQ/R5isFtghuxI/AAAAAAAABrg/CycCkUGyrtA/S220/HPIM0805.JPG'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2004942721801783593.post-2282698394684405423</id><published>2010-02-02T08:58:00.002+01:00</published><updated>2010-02-02T09:03:13.853+01:00</updated><title type='text'>Kilka szalonych zdjęć</title><content type='html'>&lt;a href="http://picasaweb.google.pl/rowerek.promyka/Luksor_Egipt_mistrzem_Afryki#" "onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://lh5.ggpht.com/_35YMUfv9zpA/S2eWnOtRflI/AAAAAAAAJLo/LRdprTq2djc/s576/IMGP9380.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 576px; height: 385px;" src="http://lh5.ggpht.com/_35YMUfv9zpA/S2eWnOtRflI/AAAAAAAAJLo/LRdprTq2djc/s576/IMGP9380.JPG" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Zobaczcie, jak Luksor cieszył się po zwycięstwie w Pucharze Narodów Afryki.&lt;br /&gt;Warto również zaznaczyć, że na jednym ze zdjęć wyglądam (prawie) jak Dr House ;)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2004942721801783593-2282698394684405423?l=rowerek-promyka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://rowerek-promyka.blogspot.com/feeds/2282698394684405423/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2004942721801783593&amp;postID=2282698394684405423' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2004942721801783593/posts/default/2282698394684405423'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2004942721801783593/posts/default/2282698394684405423'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://rowerek-promyka.blogspot.com/2010/02/kilka-szalonych-zdjec.html' title='Kilka szalonych zdjęć'/><author><name>Rowerek PrOmYka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12544512899332949867</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh5.ggpht.com/_35YMUfv9zpA/S2eWnOtRflI/AAAAAAAAJLo/LRdprTq2djc/s72-c/IMGP9380.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2004942721801783593.post-3748199661544669464</id><published>2010-01-31T20:52:00.003+01:00</published><updated>2010-01-31T21:04:51.873+01:00</updated><title type='text'>Luksor, Górny Egipt</title><content type='html'>25.694771, 32.642638, Nubian Oasis Hostel, Luksor, Górny Egipt&lt;br /&gt;138 km - dzisaj&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No to dzisiaj daliśmy czadu. Wieczorem dojechaliśmy do Luksoru (mimo kłamliwych tabliczek, które zapowiadały miasto już 5 km wcześniej). Zaraz potem odbył się mecz finałowy Pucharu Narodów Afryki i... Egipt zwyciężył. &lt;br /&gt;80 mln (a może więcej, dokładnie nikt nie wie ;) Egipcjan tłumnie wyległo na ulice od El Sollum do Nueiby i od Aleksandrii do Asuanu. Samochody, motocykle, rowery, dorożki; starzy i młodzi; mężczyźni i kobiety; biedni i bogaci - wszystko upstrzone egipskimi flagami, wesołe i zadowolone. &lt;br /&gt;Może za 2 lata tak będzie i u nas?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2004942721801783593-3748199661544669464?l=rowerek-promyka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://rowerek-promyka.blogspot.com/feeds/3748199661544669464/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2004942721801783593&amp;postID=3748199661544669464' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2004942721801783593/posts/default/3748199661544669464'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2004942721801783593/posts/default/3748199661544669464'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://rowerek-promyka.blogspot.com/2010/01/25.html' title='Luksor, Górny Egipt'/><author><name>PitR</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00369717091403884690</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_bagYmMGQQjQ/R5isFtghuxI/AAAAAAAABrg/CycCkUGyrtA/S220/HPIM0805.JPG'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2004942721801783593.post-1560480728763611947</id><published>2010-01-29T12:25:00.003+01:00</published><updated>2010-01-29T13:32:11.338+01:00</updated><title type='text'>Sohadz, Osrodek Koptyjski</title><content type='html'>wczorajszy nocleg: 26.785264,31.521744, prom na wybrzezu Nilu (rozbilismy na nim namioty!, widac go na zdjeciach satelitarnych)&lt;br /&gt;wczorajszy dystans: 67km&lt;br /&gt;przedwczorajszy nocleg: 27.112317, 31.171984, hotelik Franciszkanow&lt;br /&gt;przedwczorajszy dystans: ~65km&lt;br /&gt;Pisze krotko, bo jak zwykle, nie mamy zbyt duzo czasu.&lt;br /&gt;Ostatnio czesto korzystamy z gosciny osrodkow chrzescijanskich: glownie koptyjskich, ale i katolickich. Ma to ten plus, ze i tak sa one chronione przez policje, nie ma wiec problemu z pilnowaniem nas w nocy.&lt;br /&gt;Wczoraj natomiast zdarzyl sie cud, ale po kolei. Jedziemy sobie droga i nagle naszym oczom ukazuje sie malowniczy zalom Nilu. Przez chwile naradzamy sie miedzy soba i ustalamy, ze sprobujemy przekonac eskortujaca nas policje, ze chcemy tu zanocowac w namiotach. Wziawszy pod uwage wydarzenia w Sakkarze, gdzie policja zniszczyla nasz szprzet, potracila Piotra i kazala wracac do Kairu szanse nie wydawaly sie zbyt duze. Policjanci wykonanali telefon do przelozonych i o dziwo kiwaja ze tak. Zajezdzamy na pobliska przystan promowa i znowu kaza nam czekac. My w tym czasie zanosimy sprzet na stojacy przy nabrzezu niedzialajacy prom. Policjanci wciaz na cos czekaja, my zaczynamy rozstawiac namioty. Wtedy przybiega paru ludzi, zeby nam tlumaczyc, ze nie, bo ktos moze do nas strzelac z przeciwleglego brzegu a poza tym w nocy bedzie zimno. Sebastian, Piotr i Magda wdaja sie w dyskusje, w tym czasie stawiamy namiot. Po chwili policja stoi przed faktem dokonanym, a my nocujemy bodaze w najpiekniejszym miejscu na calej trasie.&lt;br /&gt;Co ciekawe, gdy juz zamknelismy sie w spiworach, rzeczywiscie bylo slychac strzaly z kalasznikowa. Poniewaz towarzyszyly im rytmiczne spiewy mozna przypuszczac, ze byly to strzaly weselne.&lt;br /&gt;Dzisiaj zatrzymamy sie u Koptow 10km przed Kena w El-Balyana (~26.234533,31.997241).&lt;br /&gt;Pozdrawiam!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2004942721801783593-1560480728763611947?l=rowerek-promyka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://rowerek-promyka.blogspot.com/feeds/1560480728763611947/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2004942721801783593&amp;postID=1560480728763611947' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2004942721801783593/posts/default/1560480728763611947'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2004942721801783593/posts/default/1560480728763611947'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://rowerek-promyka.blogspot.com/2010/01/sohadz-osrodek-koptyjski.html' title='Sohadz, Osrodek Koptyjski'/><author><name>PitR</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00369717091403884690</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_bagYmMGQQjQ/R5isFtghuxI/AAAAAAAABrg/CycCkUGyrtA/S220/HPIM0805.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2004942721801783593.post-6333432448091987102</id><published>2010-01-25T20:05:00.002+01:00</published><updated>2010-01-25T20:26:04.406+01:00</updated><title type='text'>Krótko i na temat...</title><content type='html'>...bo coś więcej doślę jutro rano, inszallah (jeżeli Bóg pozwoli).&lt;br /&gt;Dlaczego nie ma sms-ów? Bo mój telefon się zepsuł. Walenie nim w metalowe czy betonowe płyty przestało pomagać...&lt;br /&gt;Dlaczego nie ma pozycji? Bo GPS "się" zepsuł. No dobra, trochę mu w tym pomogliśmy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dla Norberta i ciekawych geograficznego aspektu naszej wyprawy:&lt;br /&gt;Nasza obecna pozycja: 28.094245,30.756471, Hotel Majestic, Al-Minja, Egipt. Dystans: km ~135.&lt;br /&gt;Nasza wczorajsza pozycja (24.01.2010 wieczorem): 29.065062, 31.121729, Centrum Koptyjskie, Beni Suef. &lt;br /&gt;Dystans: km ~95&lt;br /&gt;Nasza przedwczorajsza pozycja: (23.01.2010 wieczorem): 29.758121,31.246274, pole koło Dahszur.&lt;br /&gt;Dystans: km 71&lt;br /&gt;Nasza przedprzedwczorajsza pozycja: mieszkanie Sebastiana, Kairu (po zawróceniu nas przez Policję w Sakkarze i potrąceniu nas przez nią).&lt;br /&gt;Pozycje mogą być troszkę niedokładne, gdyż podaje je z obserwacji map satelitarnych.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Generalnie nie martwcie się brakiem relacji, wszystko jest ok, tylko technika czasem zawodzi. Jedziemy dalej!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2004942721801783593-6333432448091987102?l=rowerek-promyka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://rowerek-promyka.blogspot.com/feeds/6333432448091987102/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2004942721801783593&amp;postID=6333432448091987102' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2004942721801783593/posts/default/6333432448091987102'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2004942721801783593/posts/default/6333432448091987102'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://rowerek-promyka.blogspot.com/2010/01/krotko-i-na-temat.html' title='Krótko i na temat...'/><author><name>PitR</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00369717091403884690</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_bagYmMGQQjQ/R5isFtghuxI/AAAAAAAABrg/CycCkUGyrtA/S220/HPIM0805.JPG'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2004942721801783593.post-7907265201977097264</id><published>2010-01-20T22:10:00.005+01:00</published><updated>2010-01-20T22:22:26.485+01:00</updated><title type='text'>Hotel Abdelazeem, Kattara</title><content type='html'>km 200 - dzisiaj&lt;br /&gt;(km 968 - lacznie etap egipski)&lt;br /&gt;pozycja: 30.852602,32.310002&lt;br /&gt;Udalo sie, dotarlismy do Kantary! Odaleznismy miejsce, gdzie Kazimierz Nowak byl przetrzymywany w areszcie. Mielismy tu, jak i na trasie rowniez pare innych przygod. Wiecej szczegolow przesle jutro z Kairu.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2004942721801783593-7907265201977097264?l=rowerek-promyka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://rowerek-promyka.blogspot.com/feeds/7907265201977097264/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2004942721801783593&amp;postID=7907265201977097264' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2004942721801783593/posts/default/7907265201977097264'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2004942721801783593/posts/default/7907265201977097264'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://rowerek-promyka.blogspot.com/2010/01/hotel-abdelazeem-kattara.html' title='Hotel Abdelazeem, Kattara'/><author><name>PitR</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00369717091403884690</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_bagYmMGQQjQ/R5isFtghuxI/AAAAAAAABrg/CycCkUGyrtA/S220/HPIM0805.JPG'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2004942721801783593.post-5336159234757446953</id><published>2010-01-19T23:52:00.003+01:00</published><updated>2010-01-20T00:05:24.999+01:00</updated><title type='text'>Niech żyje biurokracja!</title><content type='html'>Dzisiaj mieliśmy wieszać nowakową tabliczkę na budynku Polskiej Stacji Archeologicznej w Kairze. Okazało się jednak, że zgoda Rektora UW i Kanclerza UW, która wedle zapewnień (z grudnia) miała nam umożliwić umieszczenie tabliczki, jednak nie wystarcza, gdyż potrzebna jest zgoda kogoś jeszcze, o czym dowiedzieliśmy się dopiero kilka dni temu. Tak więc tabliczkę zabieramy ze sobą i postaramy się znaleźć dla niej inne miejsce. W międzyczasie może wyjaśni się sprawa na UW.&lt;br /&gt;My jutro ruszamy do Kantary. Paweł i ja ambitnie spróbujemy "przeskoczyć" 180-kilometrowy odcinek w ciągu jednego dnia. Przeskoczyć, gdyż wedle wszystkich danych jest to paskudna trasa o wielkim natężeniu ruchu ciężarowego, czyli można się spodziewać spalin, kurzu, klaksonów i braku wyobraźni kierowców. Chory Piotr i Magda jadą pociągiem.&lt;br /&gt;Historia wyprawy Nowaka do Kantary to, co ciekawe, historia fotograficzna. Kazimierz Nowak w Afryce Północnej dysponował ciężkim aparatem na szklane pozytywy. Tymczasem do Jerozolimy został wysłany dla niego świetny aparat małoobrazkowy Contax (do dzisiaj porównywany z Leicą), na dużo lżejsze, i używane zresztą do dzisiaj, negatywy czarno-białe. Nasz Podróżnik postanowił zatem wybrać się z Kairu po aparat do Jerozolimy, jednak został zatrzymany na granicy, która wówczas wypadała na Kanale Sueskim (w Kantarze właśnie). Po spędzeniu doby w areszcie Nowak wrócił z powrotem do Kairu, gdzie aparat został przesłany z Jerozolimy.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2004942721801783593-5336159234757446953?l=rowerek-promyka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://rowerek-promyka.blogspot.com/feeds/5336159234757446953/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2004942721801783593&amp;postID=5336159234757446953' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2004942721801783593/posts/default/5336159234757446953'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2004942721801783593/posts/default/5336159234757446953'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://rowerek-promyka.blogspot.com/2010/01/niech-zyje-biurokracja.html' title='Niech żyje biurokracja!'/><author><name>PitR</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00369717091403884690</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_bagYmMGQQjQ/R5isFtghuxI/AAAAAAAABrg/CycCkUGyrtA/S220/HPIM0805.JPG'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2004942721801783593.post-6491479267885953627</id><published>2010-01-17T18:37:00.004+01:00</published><updated>2010-01-17T19:36:59.817+01:00</updated><title type='text'>Kair, mieszkanie Teofila</title><content type='html'>km 147 (łącznie 768)&lt;br /&gt;pozycja: N 30.03977 E 31.20634&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wczoraj było fajnie: najpierw wyśmienite śniadanie u Państwa Marioli i Grzegorza Serówków (przyszedł również ksiądz Jan Bednarz, żeby popilnować nam rowerów, za co wielkie dzięki!), potem jazda "Agriculture Road" na południe w stronę Kairu. Droga ta wiedzie na nasypie i przecina na wskroś zielone pola Delty. Na miedzach rosną palmy, pola są pocięte kanałami i wąskimi, gruntowymi drogami dla osiołków. Domy, z oszczędności miejsca, buduje się wysokie, mimo że to wieś. Żeby obraz nie był zbyt wyidelaizowany, to dodajmy, że przy drodze panuje bród, a na wsi bieda, choć to bród przy drodze jest chyba większy ;)&lt;br /&gt;Gdy Magdzie poszła dętka, postój wypadł nam akurat obok boiska piłkarskiego. Trzeba Wam wiedzieć, że w Egipcie panuje piłkarska euforia, gdyż Egipt gra w odbywającym się właśnie Pucharze Narodów Afryki. Tak więc i mnie trochę ta euforia poniosła, i zagrałem z miejscowymi fellahami. Było bardzo miło, zaliczyłem nawet jedną asystę. A pomyśleć, że Nowak pisał w listach o mieszkańcach Delty: "ludzi mrowie, choć nie jestem pewien, czy ten motłoch wieśniaczy można do ludzi zaliczyć". Widać co nieco się zmieniło na lepsze.&lt;br /&gt;Namioty rozbiliśmy w kafejce Araba-Giganta o nazwie AmrVillage. Była tam fajna trawka, a wieczorem mecz Egipt-Mozambik na telebimie. &lt;br /&gt;Żeby uprościć sobie życie mówimy, że Magda jest moją żoną - od razu ustają wtedy wszelkie pytania i wątpliwości. Pozwala to nam również spać w dwóch namiotach (w jednym Magda i ja) - inaczej trzeba by było rozbijać trzy, tudzież zamawiać oddzielny pokój dla Magdy w hotelach. Ot, taka wyprawowa "kuchnia".&lt;br /&gt;Dzisiaj wstaliśmy przed świtem z założeniem, że spróbujemy dotrzeć do Kairu (150km). Gdzieś w połowie trasy Piotra dopadł ból żołądka - zdaje się, że wczorajsza kofta u Amra mu nie posłużyła. Mimo to stwierdził, że spróbuje pojechać dalej. Przyjął przy tym strategię, że pojedzie szybko, bo skoro i tak pewnie zaraz wysiądzie, to przynajmniej będziemy trochę dalej. Kilometry mijają, a Piotr dalej napiera 25-28 km/h, i to przy lekkim przeciwnym wietrze! Parę razy zatrzymał się na to i owo, ale o zachodzie słońca dotarliśmy do rogatek Kairu! Potem już tylko podróż "Cornichem" (poszło znacznie lepiej niż w Aleksandrii, bo jednak było jeszcze troszkę jaśniej, a poza tym każdy przyczepił sobie kupione w Aleksandrii światełka)i docieramy do domu Teofila. 12h podróży, z czego trochę ponad 7h jazdy i 146 km za nami. &lt;br /&gt;Nieźle, co?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;P.S. We wtorek prawdopodobnie o 10 rano wieszamy nowakową tabliczkę w Kairze! Zapraszamy!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2004942721801783593-6491479267885953627?l=rowerek-promyka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://rowerek-promyka.blogspot.com/feeds/6491479267885953627/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2004942721801783593&amp;postID=6491479267885953627' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2004942721801783593/posts/default/6491479267885953627'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2004942721801783593/posts/default/6491479267885953627'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://rowerek-promyka.blogspot.com/2010/01/kair-mieszkanie-teofila.html' title='Kair, mieszkanie Teofila'/><author><name>PitR</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00369717091403884690</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_bagYmMGQQjQ/R5isFtghuxI/AAAAAAAABrg/CycCkUGyrtA/S220/HPIM0805.JPG'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2004942721801783593.post-1457891988426387829</id><published>2010-01-16T16:43:00.001+01:00</published><updated>2010-01-16T16:43:35.120+01:00</updated><title type='text'>Naser,Delta Nilu</title><content type='html'>75(623),N30.97933 E30.53114 Po pysznym sniad.u Panstwa  Serowkow ruszamy&amp;quot;AgricultureRoad&amp;quot;,lapiemy gume,gramy w noge&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2004942721801783593-1457891988426387829?l=rowerek-promyka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://rowerek-promyka.blogspot.com/feeds/1457891988426387829/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2004942721801783593&amp;postID=1457891988426387829' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2004942721801783593/posts/default/1457891988426387829'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2004942721801783593/posts/default/1457891988426387829'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://rowerek-promyka.blogspot.com/2010/01/naserdelta-nilu.html' title='Naser,Delta Nilu'/><author><name>PitR</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00369717091403884690</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_bagYmMGQQjQ/R5isFtghuxI/AAAAAAAABrg/CycCkUGyrtA/S220/HPIM0805.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2004942721801783593.post-8551331209099413844</id><published>2010-01-15T15:43:00.003+01:00</published><updated>2010-01-15T16:37:16.743+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Afryka Nowaka'/><title type='text'>Aleksandria - kolejna tabliczka umieszczona!</title><content type='html'>Pozycja: 31.200806, 29.898009; Hotel Normandy (dzisiaj spędzimy w nim jeszcze jedną noc)&lt;br /&gt;Dzisiaj o godzinie 10 czasu miejscowego (9 czasu polskiego) na ścianie budynku Konsulatu Honorowego RP została przytwierdzona tabliczka ku czci Kazimierza Nowaka. Uroczystości towarzyszyła niezbyt liczna, ale za to przesympatyczna Polonia Aleksandryjska. Po ceremonii udaliśmy się do biura Konsula Samy Aly el Rashidy, który podjął nas poczęstunkiem i kieliszkiem whisky. Jest to niezwykle sympatyczny, 90-letni Egipcjanin, jeżeli można użyć takiego sformułowania "chodzący kawałek historii" - w jego biurze znalazły się dyplomy uznania zarówno od Tity jak i Bartoszewskiego.&lt;br /&gt;Wczoraj, po noclegu pod cytadelą upamiętniającą ofiary bitwy pod El Alamein, ruszyliśmy w dalszą drogę autostradą na zachód. Ruch jest bardzo mały, a pobocze nierzadko szerokości całego pasa, tak więc jedzie się bardzo komfortowo. Na wysokości miejscowości El Hammam postanowiliśmy zjechać jednak z tej wygodnej drogi, by spróbować odszukać śladów Kazimierza Nowaka. O jego pobycie w Hammam świadczą nie opublikowane, lecz posiadane przez nas kopie jego listów do żony oraz notatnik z pieczątkami, które zbierał w różnych miejscach po drodze. &lt;br /&gt;Okazało się jednak, że nie ma lub nie można znaleźć nikogo na tyle starego, by pamiętał naszego podróżnika. Najstarsza osoba, jaką udało nam się znaleźć, miała ok. 60 lat. W Egipcie wciąż średnia wieku jest dosyć niska. Podobnie nie udało nam się znaleźć żadnego znaczącego budynku "z epoki" - to daje obraz dynamiki przemian w Egipcie. Za to Hammam urzekł nas niezwykle malowniczymi tuk-tukami - malutkimi pojazdami budowanymi na bazie motoru, przypominającymi riksze. Tylko nie wiedzieć czemu napisy na tuk-tukach były tak wystylizowane, że wydawało się, że ociekają krwią, dominował również motyw szabli. Kierowcami tuk-tuków są często nastolatkowie, choć w niektórych przypadkach można było mieć wątpliwości, czy przekroczyli oni rzeczywiście wiek 10 lat. W każdym razie gdzieś w tych okolicach zaczyna się tutaj pracować. &lt;br /&gt;Zboczenie do El Hammam, a później do Burg el Arab, gdzie również był Nowak, pociągnęło za sobą dość dramatyczne konsekwencje. Gdzieś o zachodzie słońca dotarliśmy do "Desert Road" - autostrady(?) z Kairu do Aleksandrii. Panuje tam olbrzymi ruch - trzema pasami (choć w praktyce Egipcjanie robią z nich 4 a nawet 5 pasów) płynie rzeka samochodów: osobowych, pick-upów, ciężarowych, busów i autobusów. Teofil, jako rowerzysta na co dzień obeznany z realiami ruchu w Kairze, wziął na siebie najbardziej ryzykowne zadanie - jechał jako ostatni. Powiem krótko - strach było spojrzeć do tyłu, gdzie wśród spalin i pyłu reflektory samochodów (choć niektóre były wyłączone, ale tu to normalka) w zatrważającym tempie zbliżały się do pleców Teofila, wydają przy tym kakofonię klaksonowego wrzasku. Ale i tak to nie Teofil, lecz Piotr omal nie został potrącony, gdy z bocznego dojazdu wyskoczył pick-up, którego kierowca nie uznał za stosowne udzielić nam należnego nam pierwszeństwa. &lt;br /&gt;Oczywiście policji akurat tym razem z nami nie było, choć pojawia się zawsze, gdy chcemy rozbić namioty, żeby nam powiedzieć, że powinniśmy je rozbić jednak koło ich posterunku, bo tak będzie bezpieczniej. Policja chciałaby nam również mówić, co, kiedy i za ile mamy jeść i gdzie i za ile mamy spać, ale to temat na inną historię.&lt;br /&gt;Jak by nie patrzeć, cali i zdrowi dotarliśmy do Aleksandrii. Miasto to niezwykle przyjemne, malowniczo położone nad zatoką - "relaks" to najlepsze słowo, by krótko określić tutejszy styl bycia ludzi, architektury - w ogóle wszystkiego. Ci, którzy wybiorą się tutaj w celu poszukiwania doznań kulturalnych mogą być nieco rozczarowani, ale my, po 6 dniach pedałowania potrzebowaliśmy najbardziej właśnie tego - relaksu!&lt;br /&gt;Mimo, że w czasie rewolucji egipskiej obcokrajowcy zostali stąd wyrzuceni przez prezydenta Nasera, to Aleksandria wciąż uchodzi za najbardziej liberalne miasto w Egipcie. Kobiety swobodnie poruszają się tutaj po ulicach i różnymi środkami komunikacji, niektóre nawet bez hust. Jakiż to kontrast w porównaniu do El Sallum czy Sidi Barrani, gdzie kobiet widzieliśmy... 0. Słownie z-e-r-o. &lt;br /&gt;W przestrzeni miasta można natknąć się na elementy chrześcijańskie (głównie koptyjskie), a nawet żydowskie - są tu dwie synagogi, choć wyglądają na zamknięte. Przeważa architektura "belle epoque", dosyć mocno przetworzona potem przez styl arabski - daje to arabski odpowiednik Nicei.&lt;br /&gt;Jedną z największych zalet Aleksandrii jest pyszne żarcie - od ulicznych fast foodów serwujących fuula czy falafela, przez restauracyjki z daniami mięsnymi i rybą, do kawiarni i cukierni - wszystko tu jest smaczne, choć może niekoniecznie zdrowe.&lt;br /&gt;Jako że nic mi więcej nie przychodzi do głowy, na tym skończę relację z dwóch ostatnich dni wyprawy.&lt;br /&gt;Z Corniche (wybrzeża) Aleksandrii o zachodzie słońca pozdrawiam,&lt;br /&gt;P.R.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2004942721801783593-8551331209099413844?l=rowerek-promyka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://rowerek-promyka.blogspot.com/feeds/8551331209099413844/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2004942721801783593&amp;postID=8551331209099413844' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2004942721801783593/posts/default/8551331209099413844'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2004942721801783593/posts/default/8551331209099413844'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://rowerek-promyka.blogspot.com/2010/01/aleksandria-kolejna-tabliczka.html' title='Aleksandria - kolejna tabliczka umieszczona!'/><author><name>PitR</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00369717091403884690</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_bagYmMGQQjQ/R5isFtghuxI/AAAAAAAABrg/CycCkUGyrtA/S220/HPIM0805.JPG'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2004942721801783593.post-7023145903805086440</id><published>2010-01-14T19:05:00.001+01:00</published><updated>2010-01-14T19:05:57.491+01:00</updated><title type='text'>Alexandria,Centrum</title><content type='html'>134(548)Kolejny rekord,okupiony nocnym wjazdem kairska autostrada-MASAKRA-spaliny,tiry,pyl,dziury w dowolnej kolej&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2004942721801783593-7023145903805086440?l=rowerek-promyka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://rowerek-promyka.blogspot.com/feeds/7023145903805086440/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2004942721801783593&amp;postID=7023145903805086440' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2004942721801783593/posts/default/7023145903805086440'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2004942721801783593/posts/default/7023145903805086440'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://rowerek-promyka.blogspot.com/2010/01/alexandriacentrum.html' title='Alexandria,Centrum'/><author><name>PitR</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00369717091403884690</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_bagYmMGQQjQ/R5isFtghuxI/AAAAAAAABrg/CycCkUGyrtA/S220/HPIM0805.JPG'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2004942721801783593.post-3539076951892962029</id><published>2010-01-13T18:27:00.001+01:00</published><updated>2010-01-13T18:27:52.659+01:00</updated><title type='text'>Al-Alamain,Cm.Niem</title><content type='html'>123(404), N30.88934 E28.87475 Dzisiaj jechalo sie rewelacyjnie(wiatr w plecy);wczoraj ciezej za to nocleg w chacie&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2004942721801783593-3539076951892962029?l=rowerek-promyka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://rowerek-promyka.blogspot.com/feeds/3539076951892962029/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2004942721801783593&amp;postID=3539076951892962029' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2004942721801783593/posts/default/3539076951892962029'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2004942721801783593/posts/default/3539076951892962029'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://rowerek-promyka.blogspot.com/2010/01/al-alamaincmniem.html' title='Al-Alamain,Cm.Niem'/><author><name>PitR</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00369717091403884690</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_bagYmMGQQjQ/R5isFtghuxI/AAAAAAAABrg/CycCkUGyrtA/S220/HPIM0805.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2004942721801783593.post-7475144673210221567</id><published>2010-01-11T18:56:00.003+01:00</published><updated>2010-01-11T20:16:40.983+01:00</updated><title type='text'>Marsa Matrouh</title><content type='html'>74/215,N31 21.289 E27 14.534&lt;br /&gt;Dzisiaj 113 urodziny K-rza Nowaka!Po drodze maly wypadek, kilka obtarc-jak On dawal rade?!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2004942721801783593-7475144673210221567?l=rowerek-promyka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://rowerek-promyka.blogspot.com/feeds/7475144673210221567/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2004942721801783593&amp;postID=7475144673210221567' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2004942721801783593/posts/default/7475144673210221567'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2004942721801783593/posts/default/7475144673210221567'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://rowerek-promyka.blogspot.com/2010/01/marsa-matrouh.html' title='Marsa Matrouh'/><author><name>PitR</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00369717091403884690</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_bagYmMGQQjQ/R5isFtghuxI/AAAAAAAABrg/CycCkUGyrtA/S220/HPIM0805.JPG'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2004942721801783593.post-4817304162900281532</id><published>2010-01-10T23:23:00.002+01:00</published><updated>2010-01-11T20:14:48.130+01:00</updated><title type='text'>El Nagil</title><content type='html'>111/141,5; N31 24.122 E26 35.72&lt;br /&gt;Konwoj policyjny caly czas-przydal sie dzisiaj w Sidi Barrani,gdzie bronil nas przed tlumem!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2004942721801783593-4817304162900281532?l=rowerek-promyka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://rowerek-promyka.blogspot.com/feeds/4817304162900281532/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2004942721801783593&amp;postID=4817304162900281532' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2004942721801783593/posts/default/4817304162900281532'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2004942721801783593/posts/default/4817304162900281532'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://rowerek-promyka.blogspot.com/2010/01/el-nagil.html' title='El Nagil'/><author><name>PitR</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00369717091403884690</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_bagYmMGQQjQ/R5isFtghuxI/AAAAAAAABrg/CycCkUGyrtA/S220/HPIM0805.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2004942721801783593.post-470315925741263299</id><published>2010-01-09T21:40:00.002+01:00</published><updated>2010-01-11T20:15:57.452+01:00</updated><title type='text'>Checkpoint Baq Baq</title><content type='html'>km40,5; N31 29'39.759 E25 32'39.693&lt;br /&gt;Rano pozegnalismy ekipe libijska. Pogoda jak w PL w lecie, droga dobra, ruch maly.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2004942721801783593-470315925741263299?l=rowerek-promyka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://rowerek-promyka.blogspot.com/feeds/470315925741263299/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2004942721801783593&amp;postID=470315925741263299' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2004942721801783593/posts/default/470315925741263299'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2004942721801783593/posts/default/470315925741263299'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://rowerek-promyka.blogspot.com/2010/01/checkpoint-baq-baq.html' title='Checkpoint Baq Baq'/><author><name>PitR</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00369717091403884690</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_bagYmMGQQjQ/R5isFtghuxI/AAAAAAAABrg/CycCkUGyrtA/S220/HPIM0805.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2004942721801783593.post-5489083953187047318</id><published>2010-01-08T21:20:00.002+01:00</published><updated>2010-01-08T21:29:03.993+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Afryka Nowaka'/><title type='text'>Nocna masakra burzą piaskową</title><content type='html'>Nocna podróż autobusem okazała się masakrą - zaraz za Kairem pojawiła się burza piaskowa i wszystkie samochody jechały powolutku na światłach awaryjnych. Potem, wraz ze spadkiem temperatury, pył przerodził się w mgłę a w autobusie zrobiło się koszmarnie zimno. Jeżeli zdarzy Wam się podróżować czymkolwiek w nocy po Saharze, to polecam zabrać ze sobą śpiwór. &lt;br /&gt;Dzisiaj do tarliśmy do El Salum na granicy libijskiej. Dostaliśmy Pana z Policji, który czuwał nad nami i nad tym, żeby ktoś nam nie naliczył wyższej ceny. &lt;br /&gt;El Salum to tradycyjna mieścinka, gdzie oprócz pick-upów Toyota sporo jest tradycyjnych malutkich zaprzęgów z osiołkami. &lt;br /&gt;Na ulicy wszyscy nas pozdrawiają. Dzieci w dosyć specyficzny sposób: "hello! fuck you!" przy czym robią to z takim słodkim uśmiechem, że odmachujemy im radośnie z pozdrowieniem "hello! you too!".&lt;br /&gt;Na werandzie hotelu ustawiliśmy nasze 3 laptopy, sziszę i kawę z pobliskiej kawiarni. Internet mamy przez wi-fi z pobliskiej kawiarenki internetowej. Pełny wypas. Wcześniej wzbudzaliśmy już sporą sensację, ale teraz to szaleństwo!&lt;br /&gt;Tak więc w dosyć komfortowych warunkach obserwujemy drogę, którą już za chwile przyjedzie ekipa libijska. Przygotowaliśmy tradycyjne polskie powitanie (chyba znowu się nie wyśpimy) uzupełnione o pyszne, świeże daktyle, które tutaj kosztują 2zł/kg.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2004942721801783593-5489083953187047318?l=rowerek-promyka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://rowerek-promyka.blogspot.com/feeds/5489083953187047318/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2004942721801783593&amp;postID=5489083953187047318' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2004942721801783593/posts/default/5489083953187047318'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2004942721801783593/posts/default/5489083953187047318'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://rowerek-promyka.blogspot.com/2010/01/nocna-masakra-burza-piaskowa.html' title='Nocna masakra burzą piaskową'/><author><name>PitR</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00369717091403884690</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_bagYmMGQQjQ/R5isFtghuxI/AAAAAAAABrg/CycCkUGyrtA/S220/HPIM0805.JPG'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2004942721801783593.post-7590858705859715778</id><published>2010-01-07T20:55:00.002+01:00</published><updated>2010-01-07T20:58:07.758+01:00</updated><title type='text'>Jalla!</title><content type='html'>Dzisiaj pomykamy nocnym autobusem nad granicę libijską. Bilet na trasę o długości ok. 800 km kosztował w przeliczeniu niecałe 35 zł...&lt;br /&gt;(1Euro to 4,10 zł to 7,78 EP)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2004942721801783593-7590858705859715778?l=rowerek-promyka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://rowerek-promyka.blogspot.com/feeds/7590858705859715778/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2004942721801783593&amp;postID=7590858705859715778' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2004942721801783593/posts/default/7590858705859715778'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2004942721801783593/posts/default/7590858705859715778'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://rowerek-promyka.blogspot.com/2010/01/jalla.html' title='Jalla!'/><author><name>PitR</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00369717091403884690</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_bagYmMGQQjQ/R5isFtghuxI/AAAAAAAABrg/CycCkUGyrtA/S220/HPIM0805.JPG'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2004942721801783593.post-7365279934133608271</id><published>2010-01-07T12:04:00.002+01:00</published><updated>2010-01-07T12:10:34.832+01:00</updated><title type='text'>Ekipa</title><content type='html'>III etap będziemy przemierzać w pięć osób. Wczoraj wieczorem znaleźliśmy się w komplecie. Stanowimy bardzo pozytywnie zakręconą ekipę:&lt;br /&gt;- Piotr Tomza jest dziennikarzem. Aktualnie zapuścił brodę i długie włosy i wygląda jak Asyryjski strzelec;&lt;br /&gt;- Paweł Pachla jest filmowcem. Nosi dready, jest artystą i marzycielem;&lt;br /&gt;- Magda Kowal - to twarda dziewczyna. Widać to od razu. I dobrze...,&lt;br /&gt;- Teofil Mroczek - polonista i poliglota. Wśród jego zalet należy wymienić piękne mieszkanie na Mussadaq w Kairze z wi-fi ;)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2004942721801783593-7365279934133608271?l=rowerek-promyka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://rowerek-promyka.blogspot.com/feeds/7365279934133608271/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2004942721801783593&amp;postID=7365279934133608271' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2004942721801783593/posts/default/7365279934133608271'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2004942721801783593/posts/default/7365279934133608271'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://rowerek-promyka.blogspot.com/2010/01/ekipa.html' title='Ekipa'/><author><name>PitR</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00369717091403884690</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_bagYmMGQQjQ/R5isFtghuxI/AAAAAAAABrg/CycCkUGyrtA/S220/HPIM0805.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2004942721801783593.post-4676085806704694363</id><published>2010-01-07T00:25:00.002+01:00</published><updated>2010-01-07T00:32:28.119+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Afryka Nowaka'/><title type='text'>Back to Cairo!</title><content type='html'>A więc znowu w Kairze. A żeby było bardziej wspomnieniowo, to międzylądowanie było w Stambule. Z lotniska do naszej bazy u Teofila dotarłem za pomocą wypasionego, starego Peugota kombi, w którym siedziałem w bagażniku (były tam dostawione siedzenia). Wnętrze było wystrojone białym futerkiem, a kierowca miał zdecydowanie zacięcie rajdowe.&lt;br /&gt;Przygoda znowu się zaczyna!&lt;br /&gt;www.AfrykaNowaka.pl&lt;br /&gt;www.SladamiNowaka.pl&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2004942721801783593-4676085806704694363?l=rowerek-promyka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://rowerek-promyka.blogspot.com/feeds/4676085806704694363/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2004942721801783593&amp;postID=4676085806704694363' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2004942721801783593/posts/default/4676085806704694363'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2004942721801783593/posts/default/4676085806704694363'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://rowerek-promyka.blogspot.com/2010/01/back-to-cairo.html' title='Back to Cairo!'/><author><name>PitR</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00369717091403884690</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_bagYmMGQQjQ/R5isFtghuxI/AAAAAAAABrg/CycCkUGyrtA/S220/HPIM0805.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2004942721801783593.post-4206552574617638448</id><published>2009-11-18T15:43:00.002+01:00</published><updated>2009-11-18T15:49:40.363+01:00</updated><title type='text'>Podwójne doładowanie ;)</title><content type='html'>1. Zapraszam na pokaz slajdów w Murzynowie, organizowany przez Koło Studentów Geografii UW. Mój pokaz znajdzie się w zacnym towarzystwie pokazów przygotowanych przez pozostałych geografów i odbędzie się o 22.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;2. Coraz bardziej rosną szansę mojego udziału w projekcie afrykanowaka.pl - po szczegóły udaj się na &lt;a href="http://afrykanowaka.pl"&gt;tą stronę&lt;/a&gt;. Jest więc szansa, że w styczniu znowu wrócę do pokonywania Afryki na dwóch kółkach, tym razem jednak w zacnym teamie i w bardzo szczytnym celu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I pamiętajcie - Życie jest Drogą.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2004942721801783593-4206552574617638448?l=rowerek-promyka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://rowerek-promyka.blogspot.com/feeds/4206552574617638448/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2004942721801783593&amp;postID=4206552574617638448' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2004942721801783593/posts/default/4206552574617638448'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2004942721801783593/posts/default/4206552574617638448'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://rowerek-promyka.blogspot.com/2009/11/podwojne-doadowanie.html' title='Podwójne doładowanie ;)'/><author><name>PitR</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00369717091403884690</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_bagYmMGQQjQ/R5isFtghuxI/AAAAAAAABrg/CycCkUGyrtA/S220/HPIM0805.JPG'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2004942721801783593.post-5931826158279488923</id><published>2009-03-12T20:53:00.002+01:00</published><updated>2009-03-12T20:55:52.656+01:00</updated><title type='text'>Out of Routine</title><content type='html'>Poza rutyną - tak właśnie nazywa się audycja Pana Darka w radiu PiN (102 FM w Warszawie). Zapraszam serdecznie do wysłuchania jej w najbliższą sobotę o 13.40. Gościem audycji będzie... chyba się domyślacie? ;)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2004942721801783593-5931826158279488923?l=rowerek-promyka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://rowerek-promyka.blogspot.com/feeds/5931826158279488923/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2004942721801783593&amp;postID=5931826158279488923' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2004942721801783593/posts/default/5931826158279488923'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2004942721801783593/posts/default/5931826158279488923'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://rowerek-promyka.blogspot.com/2009/03/out-of-routine.html' title='Out of Routine'/><author><name>PitR</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00369717091403884690</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_bagYmMGQQjQ/R5isFtghuxI/AAAAAAAABrg/CycCkUGyrtA/S220/HPIM0805.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2004942721801783593.post-8128516342915118847</id><published>2008-12-30T21:36:00.003+01:00</published><updated>2008-12-30T21:43:02.135+01:00</updated><title type='text'>Pokaz slajdów w Warszawie</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_bagYmMGQQjQ/SVqHdu_JViI/AAAAAAAAHRI/1AUEloIvHE4/s1600-h/9_Kair.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 278px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_bagYmMGQQjQ/SVqHdu_JViI/AAAAAAAAHRI/1AUEloIvHE4/s400/9_Kair.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5285686057571538466" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zapraszam na pokaz slajdów do Auli Głównej w Budynku Starej Biblioteki UW, ul. Krakowskie Przedmieście 28 w Warszawie, w środę 7.01.2009 na godzinę 20.15. Pokaz będzie zawierał kilkaset zdjęć z wyprawy do Kairu i będzie całkowicie bezpłatny.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przy okazji - Szczęśliwego Nowego Roku :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2004942721801783593-8128516342915118847?l=rowerek-promyka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://rowerek-promyka.blogspot.com/feeds/8128516342915118847/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2004942721801783593&amp;postID=8128516342915118847' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2004942721801783593/posts/default/8128516342915118847'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2004942721801783593/posts/default/8128516342915118847'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://rowerek-promyka.blogspot.com/2008/12/pokaz-slajdw-w-warszawie.html' title='Pokaz slajdów w Warszawie'/><author><name>PitR</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00369717091403884690</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_bagYmMGQQjQ/R5isFtghuxI/AAAAAAAABrg/CycCkUGyrtA/S220/HPIM0805.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_bagYmMGQQjQ/SVqHdu_JViI/AAAAAAAAHRI/1AUEloIvHE4/s72-c/9_Kair.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2004942721801783593.post-3611444238294130475</id><published>2008-10-08T08:17:00.003+02:00</published><updated>2009-03-10T18:07:47.495+01:00</updated><title type='text'>Pokaz slajdów na Śląsku</title><content type='html'>&lt;div xmlns='http://www.w3.org/1999/xhtml'&gt;Witam po wakacjach i zapraszam na pokaz slajdów do MDK w Oleśnie 16.10.2008&lt;br/&gt;o godz. 19. To pierwszy pokaz slajdów z tej wyprawy, dlatego na rozgrzewkę&lt;br/&gt;wybrałem dosyć zaciszne miejsce. Olesno liczy ok. 10 000 mieszkańców i sprawia&lt;br/&gt;bardzo dobre wrażenie. Zamieszkuje tu wiele osób z niemieckimi korzeniami i&lt;br/&gt;paszportami. Tutejszy Dom Kultury gościł niedawno 9 Ogólnopolski Przegląd &lt;br/&gt;Piosenki Poetyckiej.&lt;br/&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://lh4.ggpht.com/_bagYmMGQQjQ/Sbadckgj7XI/AAAAAAAAHXc/Wrv7hukhXCA/s800/plakat2.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 283px; height: 400px;" src="http://lh4.ggpht.com/_bagYmMGQQjQ/Sbadckgj7XI/AAAAAAAAHXc/Wrv7hukhXCA/s400/plakat2.jpg" border="0" alt="" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2004942721801783593-3611444238294130475?l=rowerek-promyka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://rowerek-promyka.blogspot.com/feeds/3611444238294130475/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2004942721801783593&amp;postID=3611444238294130475' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2004942721801783593/posts/default/3611444238294130475'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2004942721801783593/posts/default/3611444238294130475'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://rowerek-promyka.blogspot.com/2008/10/pokaz-slajdw-na-lsku.html' title='Pokaz slajdów na Śląsku'/><author><name>PitR</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00369717091403884690</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_bagYmMGQQjQ/R5isFtghuxI/AAAAAAAABrg/CycCkUGyrtA/S220/HPIM0805.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh4.ggpht.com/_bagYmMGQQjQ/Sbadckgj7XI/AAAAAAAAHXc/Wrv7hukhXCA/s72-c/plakat2.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2004942721801783593.post-355995215516701403</id><published>2008-08-27T17:05:00.002+02:00</published><updated>2009-03-10T17:55:20.789+01:00</updated><title type='text'>pl/blr-terespol</title><content type='html'>Wypr.do Jakucji ruszyla(&lt;a href="http://www.jakucja2008.blogspot.com"&gt;www.jakucja2008.blogspot.com&lt;/a&gt;),glowa zajeta,wiec premiere relacji przesuwam na pozniej...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2004942721801783593-355995215516701403?l=rowerek-promyka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://rowerek-promyka.blogspot.com/feeds/355995215516701403/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2004942721801783593&amp;postID=355995215516701403' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2004942721801783593/posts/default/355995215516701403'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2004942721801783593/posts/default/355995215516701403'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://rowerek-promyka.blogspot.com/2008/08/plblr-terespol.html' title='pl/blr-terespol'/><author><name>PitR</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00369717091403884690</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_bagYmMGQQjQ/R5isFtghuxI/AAAAAAAABrg/CycCkUGyrtA/S220/HPIM0805.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2004942721801783593.post-8207273284154677144</id><published>2008-08-23T17:44:00.002+02:00</published><updated>2008-08-23T17:47:54.955+02:00</updated><title type='text'>Ups!</title><content type='html'>Tak, wybaczcie, relacji jeszcze nie ma i jak to ktos slusznie zauwazyl wynika to z bogactw przezyc urodzinowych to raz, i z ogromu zebranego materialu to dwa. Pisanie nie jest latwe, bo tak na prawde polega na podejmowaniu decyzji, o czym Wam, Drodzy Czytelnicy, nie opowiem, gdyz inaczej to bylaby baaaaardzo dluga opowiesc... Zatem z bolem serca krajam ja, ale staram sie ocalic najsmakowitsze kawalki. Mam nadzieje, ze uda sie podac je na stol przed wyjazdem do Jakucji (przygotowania do tegoz tez nieco zubazaja moje zasoby czasowe), tj. przed sroda, 27.08.2008.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2004942721801783593-8207273284154677144?l=rowerek-promyka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://rowerek-promyka.blogspot.com/feeds/8207273284154677144/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2004942721801783593&amp;postID=8207273284154677144' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2004942721801783593/posts/default/8207273284154677144'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2004942721801783593/posts/default/8207273284154677144'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://rowerek-promyka.blogspot.com/2008/08/ups.html' title='Ups!'/><author><name>PitR</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00369717091403884690</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_bagYmMGQQjQ/R5isFtghuxI/AAAAAAAABrg/CycCkUGyrtA/S220/HPIM0805.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2004942721801783593.post-534293171875878310</id><published>2008-07-30T23:34:00.001+02:00</published><updated>2008-07-30T23:38:56.018+02:00</updated><title type='text'>pl-warszawa</title><content type='html'>Krotki przepak miedzy Warmia a Beskidem Zywieckim - jakas to nie moge sie ta nasza zielona, zimna Polska nacieszyc, wiec rzuca mnie z kata w kat ;)&lt;br /&gt;Ale obiecuje, ze do moich urodzin, tj. do 21.08.2008, pojawia sie brakujace fragmenty relacji oraz wielka relacja podsumowujaca (ktora i tak powinienem napisac dla moich wspanialych patronow medialnych).&lt;br /&gt;A wiec do zobaczenia!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2004942721801783593-534293171875878310?l=rowerek-promyka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://rowerek-promyka.blogspot.com/feeds/534293171875878310/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2004942721801783593&amp;postID=534293171875878310' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2004942721801783593/posts/default/534293171875878310'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2004942721801783593/posts/default/534293171875878310'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://rowerek-promyka.blogspot.com/2008/07/pl-warszawa_30.html' title='pl-warszawa'/><author><name>PitR</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00369717091403884690</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_bagYmMGQQjQ/R5isFtghuxI/AAAAAAAABrg/CycCkUGyrtA/S220/HPIM0805.JPG'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2004942721801783593.post-5506123060285175677</id><published>2008-07-26T11:01:00.003+02:00</published><updated>2008-07-26T11:13:48.231+02:00</updated><title type='text'>pl-warszawa</title><content type='html'>Po dwugodzinnym opoznienu samolot wreszcie odrywa kola od plyty lotniska i obiera kurs na polnoc-polnocny-zachod. Do morskiego wybrzeza przykleil sie waski pas hoteli i plaz Hurghady - to jedyny slad, dowod istnienia czlowieka. Wszedzie indziej swoja potege demonostruje natura: blyszczaca tarcza oceanu, za ktora gdzies z zapylonego powietrza wychylaja sie jeszcze szczyty Synaju i olbrzymia pustynia pod nami, zupelnie spalona przez slonce i pozbawiona jakiegokolwiek zycia. Pokonanie ktoregokolwiek z widocznych uadi zajeloby duzo czasu i kosztowaloby jeszcze wiecej wysilku, kto wie, czy nie bez narazania zycia. Skaly, piasek i nagrzane do ponad 40 st. powietrze to wszystko, co sie sklada na tutejszy krajobraz. Ja jednak juz nie musze sie tym martwic, bo siedze sobie wygodnie w samolocie, a Ziemia pode mna przesuwa sie niczym na szpuli kinowego projektora. A jednak, tego pustkowia, pustyni nigdy nie zapomne - jest grozne i moze wlasnie dlatego fascynujace.&lt;br /&gt;Nad Europa pojawily sie pierwsze chmury. Mieszkancy tego kontynentu zwykli je przeklinac, nie wiedzac, co to znaczy pol roku bez najmniejszej chmurki, cienia i kropli deszczu. Gdy kapitan samolotu informuje nas, ze w Warszawie pogoda jest paskudna: przelotne deszcze, chmury, wiatr i ok. 20 st. C, w kacikach moich oczu pojawiaja sie lzy - wreszcie w domu!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2004942721801783593-5506123060285175677?l=rowerek-promyka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://rowerek-promyka.blogspot.com/feeds/5506123060285175677/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2004942721801783593&amp;postID=5506123060285175677' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2004942721801783593/posts/default/5506123060285175677'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2004942721801783593/posts/default/5506123060285175677'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://rowerek-promyka.blogspot.com/2008/07/pl-warszawa.html' title='pl-warszawa'/><author><name>PitR</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00369717091403884690</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_bagYmMGQQjQ/R5isFtghuxI/AAAAAAAABrg/CycCkUGyrtA/S220/HPIM0805.JPG'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2004942721801783593.post-8749229274037577918</id><published>2008-07-24T04:40:00.001+02:00</published><updated>2008-07-24T04:40:44.657+02:00</updated><title type='text'>eg-hurghada</title><content type='html'>Sto pierwszy, nadprogramowy post: lot opozniony o 1,5h, w Wwie bede zatem ok.13.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2004942721801783593-8749229274037577918?l=rowerek-promyka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://rowerek-promyka.blogspot.com/feeds/8749229274037577918/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2004942721801783593&amp;postID=8749229274037577918' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2004942721801783593/posts/default/8749229274037577918'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2004942721801783593/posts/default/8749229274037577918'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://rowerek-promyka.blogspot.com/2008/07/eg-hurghada.html' title='eg-hurghada'/><author><name>PitR</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00369717091403884690</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_bagYmMGQQjQ/R5isFtghuxI/AAAAAAAABrg/CycCkUGyrtA/S220/HPIM0805.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2004942721801783593.post-6371940100513671648</id><published>2008-07-23T18:39:00.005+02:00</published><updated>2008-07-24T18:57:37.040+02:00</updated><title type='text'>eg-kair</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://lh4.ggpht.com/rowerek.promyka/SIdj9-nRyxI/AAAAAAAAFXc/Ns6zm8lBqpc/s800/IMG_3327.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer; width: 400px;" src="http://lh4.ggpht.com/rowerek.promyka/SIdj9-nRyxI/AAAAAAAAFXc/Ns6zm8lBqpc/s800/IMG_3327.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bilety na autobus do Hurgady i samolot z Hurgady do Warszawy w kieszeni, rower zostawiony w bezpiecznym miejscu u rodziny (no... prawie rodziny) w Kairze. Jezeli wszystko pojdzie dobrze, wyladuje jutro ok. 11:15 na plycie lotniska Okecie.&lt;br /&gt;To zatem koniec wyprawy, choc jezeli czas pozwoli uzupelnie jeszcze wiele postow szczegolnie z ostatniego odcinka.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://lh6.ggpht.com/rowerek.promyka/SIdj8quIidI/AAAAAAAAFXU/rNXKM77-9Hs/s400/IMG_3309.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer; width: 248px; height: 372px;" src="http://lh6.ggpht.com/rowerek.promyka/SIdj8quIidI/AAAAAAAAFXU/rNXKM77-9Hs/s400/IMG_3309.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To zatem koniec wyprawy, choc musze powiedziec, ze osiagniecie celu nie cieszy nawet w polowie tak, jak cieszylo mnie poznawanie swiata i ludzi w drodze... Bo jak sie okazuje, droga byla celem tej wyprawy ;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;P.S. Wielkie dzieki dla Zacka ze Stanow za zdjecia i dla Amra i jego rodziny za przechowanie roweru w Kairze do mojego nieuniknionego powrotu!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2004942721801783593-6371940100513671648?l=rowerek-promyka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://rowerek-promyka.blogspot.com/feeds/6371940100513671648/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2004942721801783593&amp;postID=6371940100513671648' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2004942721801783593/posts/default/6371940100513671648'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2004942721801783593/posts/default/6371940100513671648'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://rowerek-promyka.blogspot.com/2008/07/eg-kair_23.html' title='eg-kair'/><author><name>PitR</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00369717091403884690</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_bagYmMGQQjQ/R5isFtghuxI/AAAAAAAABrg/CycCkUGyrtA/S220/HPIM0805.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh4.ggpht.com/rowerek.promyka/SIdj9-nRyxI/AAAAAAAAFXc/Ns6zm8lBqpc/s72-c/IMG_3327.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2004942721801783593.post-3478631640926229439</id><published>2008-07-20T18:18:00.003+02:00</published><updated>2008-07-21T10:47:10.635+02:00</updated><title type='text'>eg-kair</title><content type='html'>6110, Kair, Lially Hostel&lt;br /&gt;Po osiemdziesieciu pieciu dniach pedalowania docieram do stolicy Egiptu i celu mojej wyprawy: Kairu! Do tego sloika miodu zostala dolozona jednak dzisiaj lyzka dziegdzciu, ale o tym jak bede mial wiecej czasu, zeby uzupelnic posta...&lt;br /&gt;Teraz napisze jeszcze tylko rzecz najwazniejsza: wielkie, ogromniaste dzieki dla Rodziny, Przyjaciol i Czytelnikow za wsparcie! Nawet nie wyobrazacie sobie, ile ono dla mnie znaczy!&lt;br /&gt;Kolejne podziekowania kieruje do wszystkich dobrych ludzi, ktorych spotkalem na trasie - bez Was ta podroz bylaby tylko pokonywaniem odleglosci, a nie poznawaniem Swiata, przezywaniem Go i nauka. Szczegolnie dziekuje mieszkancom Bliskiego Wschodu, za niespodziewanie gorace przyjecie, tolerancje i mase serdecznosci.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2004942721801783593-3478631640926229439?l=rowerek-promyka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://rowerek-promyka.blogspot.com/feeds/3478631640926229439/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2004942721801783593&amp;postID=3478631640926229439' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2004942721801783593/posts/default/3478631640926229439'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2004942721801783593/posts/default/3478631640926229439'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://rowerek-promyka.blogspot.com/2008/07/eg-kair.html' title='eg-kair'/><author><name>PitR</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00369717091403884690</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_bagYmMGQQjQ/R5isFtghuxI/AAAAAAAABrg/CycCkUGyrtA/S220/HPIM0805.JPG'/></author><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2004942721801783593.post-900999487664675967</id><published>2008-07-19T23:24:00.001+02:00</published><updated>2008-07-19T23:24:09.454+02:00</updated><title type='text'>eg-przy koszarach</title><content type='html'>6003,30.08327 32.21331 Gdy odpoczywalem na obok drogi zwinela mnie policja i zabronila jechac po nocy i slusznie...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2004942721801783593-900999487664675967?l=rowerek-promyka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://rowerek-promyka.blogspot.com/feeds/900999487664675967/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2004942721801783593&amp;postID=900999487664675967' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2004942721801783593/posts/default/900999487664675967'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2004942721801783593/posts/default/900999487664675967'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://rowerek-promyka.blogspot.com/2008/07/eg-przy-koszarach.html' title='eg-przy koszarach'/><author><name>PitR</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00369717091403884690</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_bagYmMGQQjQ/R5isFtghuxI/AAAAAAAABrg/CycCkUGyrtA/S220/HPIM0805.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2004942721801783593.post-4305082804126095077</id><published>2008-07-19T08:36:00.004+02:00</published><updated>2008-07-19T10:02:08.494+02:00</updated><title type='text'>eg-suez</title><content type='html'>Suez ma dwa duze plusy: zycie sie tu toczy prawie przez cala noc oraz port, z ktorego mozna obserwowac parade statkow wplywajacych do Kanalu Sueskiego. &lt;a href="http://lh4.ggpht.com/rowerek.promyka/SIGegRZ9y3I/AAAAAAAAFWY/53iH3UIpfTc/s800/IMGP7364.JPG"&gt;&lt;img style="WIDTH: 400px; CURSOR: hand" alt="" src="http://lh4.ggpht.com/rowerek.promyka/SIGegRZ9y3I/AAAAAAAAFWY/53iH3UIpfTc/s800/IMGP7364.JPG" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://lh4.ggpht.com/rowerek.promyka/SIGehmmY3nI/AAAAAAAAFWg/QBqaJp2_9ko/s800/IMGP7366.JPG"&gt;&lt;img style="WIDTH: 400px; CURSOR: hand" alt="" src="http://lh4.ggpht.com/rowerek.promyka/SIGehmmY3nI/AAAAAAAAFWg/QBqaJp2_9ko/s800/IMGP7366.JPG" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;No, dodajmy jeszcze cos interesujacego, o czym wczesniej czytalem tylko w ksiazkach: mozna tu wypic szklanke soku z trzciny cukrowej (0,4 zl) - bardzo dobrego soku :) &lt;a href="http://lh6.ggpht.com/rowerek.promyka/SIGeeL9U1JI/AAAAAAAAFWQ/_wGbMdW6mb4/s800/IMGP7363.JPG"&gt;&lt;img style="WIDTH: 400px; CURSOR: hand" alt="" src="http://lh6.ggpht.com/rowerek.promyka/SIGeeL9U1JI/AAAAAAAAFWQ/_wGbMdW6mb4/s800/IMGP7363.JPG" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;foto: pijalnia sokow czynna cala noc!&lt;br /&gt;Oprocz ogladania statkow, zajadajac pyszne i tanie uliczne fastfoody (kanapka z kieszonka z dowolnym nadzieniem: 0,4 zl) i popijajac je sokiem oraz nocnego wloczenia sie po miescie, nie ma tu nic wiecej interesujacego. Mozna jeszcze ewentualnie wypatrywac polskich Polonezow, Fiatow 125 czy 126p. Za to jest to najbrudniejsze miasto, w jakim kiedykolwiek bylem: Damaszek czy Meksyk to nic w porownaniu do Suezu! Jak ktos chce przetestowac swoje nerwy, proponuje przechadzke dzielnica handlarzy miesem: wszystko lezy i wisi na wierzchu i to bynajmniej nie w warunkach chlodniczych...&lt;br /&gt;Jak na polmilionowe miasto, to cienko, wiec ruszam do Kairu!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2004942721801783593-4305082804126095077?l=rowerek-promyka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://rowerek-promyka.blogspot.com/feeds/4305082804126095077/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2004942721801783593&amp;postID=4305082804126095077' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2004942721801783593/posts/default/4305082804126095077'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2004942721801783593/posts/default/4305082804126095077'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://rowerek-promyka.blogspot.com/2008/07/eg-suez_19.html' title='eg-suez'/><author><name>PitR</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00369717091403884690</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_bagYmMGQQjQ/R5isFtghuxI/AAAAAAAABrg/CycCkUGyrtA/S220/HPIM0805.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh4.ggpht.com/rowerek.promyka/SIGegRZ9y3I/AAAAAAAAFWY/53iH3UIpfTc/s72-c/IMGP7364.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2004942721801783593.post-2922440993481567453</id><published>2008-07-18T23:59:00.000+02:00</published><updated>2008-07-19T08:44:15.141+02:00</updated><title type='text'>eg-suez</title><content type='html'>5951, Suez, kawiarenka internetowa Al-Jazeera2&lt;br /&gt;Wszystko do gory nogami: spie w dzien, jade w nocy...&lt;br /&gt;Tego posta zaczne jednak tradycyjnie od poranka. Otoz o poranku szczescie sie do mnie usmiecha - na pustyni zauwazam troche zieleni, udaje sie w tamtym kierunku i okazuje sie, ze w jednym z wadi rosna sobie palmy i jeszcze takie inne krzaczki, chyba tamaryszki.&lt;br /&gt;Ide spac, jednak w pewnym momencie budze sie z niepokojem. Z owych krzaczkow dochodzi do mnie dziwny dzwiek, jakby ktos potrzasal grzechotka. Co to moze byc? Zaczynam sie zastanawiac, czy w tej okolicy moga zyc grzechotniki. Podchodze do krzaczka, grzechotanie jest bardzo glosne, ale wciaz nie widze jego zrodla. Wreszcie od galazki odrywa sie owad wielkosci szerszenia i przelatuje na inny krzak - teraz stamtad slychac grzechotanie - uff...&lt;br /&gt;Tak wiec drzemie sobie dalej, cien pod palma sie przesuwa, a ja wraz z nim - w ten oto prosty sposob mija mi caly dzien ;)&lt;br /&gt;&lt;a href="http://lh3.ggpht.com/rowerek.promyka/SIEpm1P29WI/AAAAAAAAFUg/KHbxkjvjjGs/s800/IMGP7356.JPG"&gt;&lt;img style="WIDTH: 400px; CURSOR: hand" alt="" src="http://lh3.ggpht.com/rowerek.promyka/SIEpm1P29WI/AAAAAAAAFUg/KHbxkjvjjGs/s800/IMGP7356.JPG" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Wieczorem czas stanac na obolalych od wczorajszo-nocnego wysilku nogach i ruszyc dalej. Wiatr jest nieco lzejszy niz wczoraj, ale i tak z trudem jade 12 km/h... W pewnym momencie droga zakreca, przez chwile wiatr wieje w plecy - bez trudu wyciagam 40 km/h - a wiec az taka jest roznica!, wiatr zabiera 15 km/h z jednej strony i dodaje z drugiej, lacznie 30 km/h! To odkrycie bynajmniej nie sprawia, ze czuje sie dobrze - to przeciez nie fair, jak jechalem na poludnie do Akaby, to wiatr byl z poludnia, teraz jade na polnoc do Suezu i wiatr jest z... polnocy.&lt;br /&gt;Po kilku godzinach jazdy natrafiam na cos, co sie nazywa Moon Beach. Oczywiscie nie jest to miejsce dla ludzi z moim budzetem, wiec wracam spowrotem na droge. Jest srodek nocy, stoje pod latarnia oswietlajaca tablice z reklama plazy. Wiatr nieustannie wieje z polnocy, niesie kleby pylu z wnetrza polwyspu i przerazliwie swiszczy w uszach. Arabscy kierowcy ciagle trabia - byc moze sa to ostrzezenia, byc moze pozdrowienia - wszystko jedno, mam tego dosyc. Ale to nie wszystko: wiekszosc z nich zachowuje sie, jakby dopiero uczylo sie ubslugi swiatel. W ciagu godziny mija mnie ponad 100 samochodow, z czego prawie wszystkie raz to wylaczaja swiatla w ogole, by po chwili wlaczyc od razu dlugie lub nawet przeciwmgielne - po co te tortury? W dodatku stan drogi sie pogorszyl i kolo z na wpol napompowana i cudem w ogole zalozona detka (ta z za krotkim wentylem) co chwila uderza o przeszkody... Wiecie do czego zmierzam? Tak jest, pustynia mnie pokonala! Po dwoch dniach i nocach walki z makabrycznie silnym przeciwnym wiatrem wyciagam reke, zupelnie jakbym chcial przewrocic swojego krola na szachownicy i macham. Zatrzymuje sie ciezarowka - lapie auto-stopa az do tunelu pod Kanalem Sueskim. Po prawdzie przez tunel i tak trzeba by raczej przejechac stopem, bo jest bardzo waski i nie istnieje mozliwosc wymijania w nim czegokolwiek, nie ma tez pobocza. &lt;a href="http://lh5.ggpht.com/rowerek.promyka/SIEpnoA5oFI/AAAAAAAAFUo/zoOzRpMbSTI/s800/IMGP7357.JPG"&gt;&lt;img style="WIDTH: 400px; CURSOR: hand" alt="" src="http://lh5.ggpht.com/rowerek.promyka/SIEpnoA5oFI/AAAAAAAAFUo/zoOzRpMbSTI/s800/IMGP7357.JPG" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Kto wie, moze Pustynia oddala mi wbrew pozorom przysluge? Pokazala, ze nawet podroznik z prawie szescioma tysiacami km w nogach i niezlym sprzetem, zapasami zarcia i wody i tak nie moze czuc sie na niej nigdy bezpieczny. A przeciez jezeli zdecydowalbym sie kontynuowac podroz w przyszlym roku z Kairu, to chociazby miedzy oazami Siwa i Baharija jest 420 km drogi, gdzie nie ma niczego - ani wody, ani ludzi, a asfalt jest ponoc w tragicznym stanie...&lt;br /&gt;Suez, tak na prawde pierwsze wieksze egipskie miasto, z jakim mam stycznosc. Od razu z zadowoleniem i niejakim rozbawieniem zauwazam, ze mniej wiecej polowa samochodow pochodzi tu z bylego Bloku Wschodniego, w tym mniej wiecej co 10-ty samochod to Polonez! &lt;a href="http://lh5.ggpht.com/rowerek.promyka/SIEpozM4F6I/AAAAAAAAFUw/O-YdQtKDPlw/s800/IMGP7360.JPG"&gt;&lt;img style="WIDTH: 400px; CURSOR: hand" alt="" src="http://lh5.ggpht.com/rowerek.promyka/SIEpozM4F6I/AAAAAAAAFUw/O-YdQtKDPlw/s800/IMGP7360.JPG" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Jest piatek wieczorem, co odpowiada naszej sobocie wieczorem - ludzie klebia sie wszedzie, nie sposob ogarnac tego chaosu. Samochody trabia przerazliwie, przechodnie umykaja sprzed ich masek. I coz, jedna z pierwszych rzeczy, ktora rzuca sie w oczy, jest brud - jakies smierdzace kaluze, smieci lezaca wszedzie i ogolne wrazenie syfu.&lt;br /&gt;Jutro poogladam sobie statki i miasto za dnia, zobaczymy, co uda sie zaobserwowac.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2004942721801783593-2922440993481567453?l=rowerek-promyka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://rowerek-promyka.blogspot.com/feeds/2922440993481567453/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2004942721801783593&amp;postID=2922440993481567453' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2004942721801783593/posts/default/2922440993481567453'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2004942721801783593/posts/default/2922440993481567453'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://rowerek-promyka.blogspot.com/2008/07/eg-suez.html' title='eg-suez'/><author><name>PitR</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00369717091403884690</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_bagYmMGQQjQ/R5isFtghuxI/AAAAAAAABrg/CycCkUGyrtA/S220/HPIM0805.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh3.ggpht.com/rowerek.promyka/SIEpm1P29WI/AAAAAAAAFUg/KHbxkjvjjGs/s72-c/IMGP7356.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2004942721801783593.post-5354716009189576099</id><published>2008-07-17T19:51:00.005+02:00</published><updated>2008-07-19T10:07:18.461+02:00</updated><title type='text'>eg-abu znima</title><content type='html'>&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;5876,29.05067 33.11514 Sam nie wiem,kiedy pisac:w dzien czy w nocy.Mialem pecha z detka i podj.100km walcze z N wiatrem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;Plan byl taki: wyspac sie na gorze Synaj, w koncu na ponad 2000 m n.p.m. powinno byc chlodno, przyjemnie chlodno, moze nawet uda sie spac w spiworze?&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;Ale po kolei. Przybywam na szczyt o 4 nad ranem, jest jeszcze ciemno. Z niedowierzaniem obchodze gore, kosciololek i tarasy i stwierdzam, ze nikogo nie ma - jestem pierwszy! A mowili, ze ponoc masy ludzi przychodza obejrzec tu, z tego swietego miejsca, gdzie Mojzesz otrzymal 10 przykazan od Boga, wschod slonca. Rozkladam karimate i spiwor, robie zdjecia zachodu ksiezyca i ide spac.&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;em&gt;&lt;a href="http://lh6.ggpht.com/rowerek.promyka/SIEoyia6YiI/AAAAAAAAFPk/YdkacnKf13o/s800/IMGP7254.JPG"&gt;&lt;img style="WIDTH: 400px; CURSOR: hand" alt="" src="http://lh6.ggpht.com/rowerek.promyka/SIEoyia6YiI/AAAAAAAAFPk/YdkacnKf13o/s800/IMGP7254.JPG" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;em&gt;Gdy juz jedna noga jestem w krainie Morfeusza, pojawia sie mala grupka turystow, ktora trzesac sie z zimna siada nieopodal.&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;Spiewy, spiewy... Zaraz, to juz nie jest sen. Otwieram oczy. W okol masa ludzi, szpilki nie wetkniesz. Grupa pielgrzymow z Wloch spiewa piesni religijne. Dochodzi szosta nad ranem, nastepuje wschod slonca, ktory rzeczywiscie wypadl znakomicie. &lt;a href="http://lh4.ggpht.com/rowerek.promyka/SIEo3TWJaeI/AAAAAAAAFQU/Aqrptym86jI/s800/IMGP7280.JPG"&gt;&lt;img style="WIDTH: 400px; CURSOR: hand" alt="" src="http://lh4.ggpht.com/rowerek.promyka/SIEo3TWJaeI/AAAAAAAAFQU/Aqrptym86jI/s800/IMGP7280.JPG" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;em&gt;I fajnie, ludzie sie rozchodza, ja sam znowu zostaje na szczycie i jak pisalem zamierzalem wykorzystac ten fakt do konca i sie wyspac. &lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;Niestety, jestesmy w Afryce! O 8 rano poddaje sie, jest zbyt goraco, a cienia nia ma. Zchodze na dol Droga Pokutna (3750 stopni wykutych w skale przez mnicha w ramach pokuty) i zwiedzam klasztor Sw. Katarzyny. Miejsce to rowniez jest swiete dla 3 religii, choc musze powiedziec, ze nie podoba mi sie zachowanie niektorych arabow w cerkwii, ktorzy zachowuja sie zupelnie nie tak, jak nalezy w swiatyni. Wielu Arabow z desperacja okupuje wejscia i wyjscia z klasztoru, probujac wcisnac turystom jakas tandete.&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;Dobra, nie ma co, wyspie sie kiedy indziej - zbieram manatki i ruszam. Nagle: pssssss... Powietrze zchodzi z tylnej detki, a ja zatrzymuje sie na niemal zarzacym sie poboczu, oczywiscie w miejscu bez cienia. Zdejmowanie, klejenie, zakladanie - wiadomo. Siadam na rower, probuje jechac - znowu pssssss! Co jest? Wyglada na to, ze w tej temperaturze klej do latek po prostu sie rozpuszcza, a moze rozpuszczaja sie same latki?&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;Zatrzymuje sie miejscowy samochod - czy cos pomoc? &lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;- Nie, dziekuje. &lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;- A moze podwiezc? &lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;- Nie, nie sadze. &lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;- Dlaczego nie - zabiore Cie do Suezu za 50 dol.! &lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;No tutaj to juz sie smieje na calego - Co? 50 dol.? Nie, dziekuje, do widzenia! &lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;- 100 funtow (20 dol.)? &lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;- Nie, nie mam pieniedzy, zreszta co najwyzej podjechalbym do Wadi Ferran. &lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;- Wadi Ferran? Podwioze Cie za 50 funtow! &lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;- Nie, dziekuje, to za duzo. &lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;- Za duzo? A ile twoim zdniem jest wart taki kurs?&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;- Moim zdaniem co najwyzej 20 funtow (8 zl).&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;- 30!&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;- 20! Ale wiesz co, ja przeciez nie chce podjezdzac samochodem...&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;- Dobra, 20!&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;I tak oto znalazlem sie w Wadi Ferran, gdzie po pierwsze zjadlem falafela, ktory w Egipcie jest nie byle jakim daniem (dostaje sie kilka chlebkow "ajsz" i wedle uznania nadziewa sie je falafelem (tymi kuleczkami), fuulem (fasola), surowka z pomidorow i ogorkow i jeszcze czyms, tylko zapomnialem czym ;), po drugie zlapalem drzemke w tejze samej knajpie (po prostu osunalem sie za stol ;) a po trzecie po paru godzinach prob nie wiem jakim cudem zalozylem wreszcie detke z za krotkim wentylem nabyta swego czasu w Karaku - trzeba bylo tez przerobic pompke, zeby to cudo napompowac. Co prawda i tak udalo sie napompowac tylko do polowy...&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;Jest juz prawie 12 w nocy, ruszam!&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;Posterunek Policji. Skad? Dakad? Dlaczego? Do Kairu? My zaraz jedziemy naszym dostawczym do Kairu (pokazuja na popularny na pustyni model chevroleta z paka) - moze jednak zabierzesz sie z nami?&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;Zastanawiam sie - czy ta detka wytrzyma? No i polnocny wiatr - przeciez bede musial jechac pod niego przez ponad 200 km i to nad samym wybrzezem - ale bedzie wialo! W dodatku propozycja jest dobrowolna, zatem zgodna z filozofia auto-stopu...&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;OK, ale ja wysiadam w Suezie! - OK.&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;Wyjazd przeciaga sie jednak - policjanci wciaz czekaja na jakies potwierdzenie z centrali. Wreszcie ruszamy. Droga caly czas wiedzie w dol - piekny, szescdziesieciokilometrowy zjazd 1500 m w dol - szkoda mi go bardzo, ale poswiecam go, zeby nie musiec walczyc z polnocnym wiatrem.&lt;/em&gt; &lt;em&gt;Po drodze mijamy dalsza czesc oazy Ferran: reflektory policyjnego samochodu wydlubuja z mroku zielen gai palmowych, a w gorze widac zarysy ich pierzastych koron na tle niebotycznie wysokich i stromych gor - jest to obraz pelen piekna i tajemnicy.&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;Ku mojemu olbrzymiemu rozczarowaniu i niemal rozpaczy, samochod zatrzymuje sie dokladnie na koncu zjazdu, a policjanci wyladowuja moj rower - tu jest nasz posterunek - informuja z zadowoleniem. Z usmiechem wyciagaja reke dokladnie pod swiszczacy wiatr - Suez, 200 km.&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;Po lewej stronie mam morze, plaze i kawalek piaszczysto-zwirowej pustyni. Po prawej drugi kawalek pustyni i gory Synaju. Od czasu do czasu po jednej lub drugiej stronie jakas wierza wiertnicza lub silos na rope. Przede mna droga i makabryczny, polnocny wiatr. Na liczniku zadko goszcza wartosci powyzej 10 km/h; przerzutka 1-2, jak przy srednim podjezdzie i ostre napieranie. W piec godzin udalo mi sie przejechac zaledwie 40km do Abu Rudejs. Tutaj odpoczynek na goscinnej stacji benzynowej, gdzie sa trzy dobre rzeczy: fajna obsluga, ktora stara mi sie pomoc jak moze, lodowka z na prawde zimnymi napojami (wiatr chociaz silny, to nie chlodzi, bo ma jakies 40 st. C) i miejsce w cieniu, by rozlozyc karimate i przekimac. Szczerze mowiac, oprocz tej stacji wiele wiecej nie ma w tej miejscowosci, oprocz kombinatow i rafinerii.&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;Po poludniu ruszam dalej, po 3 godzinach docieram do kolejnej, polozonej 25km dalej miejscowosci - Abu Znajma. Wzdluz trasy wyrosly tutaj liczne sklepiki i restauracyjki, jest nawet stragan ze swiezymi owocami, cukiernia i pijalnia sokow! Zapada noc, a ja jakas nie moge oderwac sie od tej oazy dobrobytu na pustynii - zajadam sie winogronami i wypijam dwa sprajty. Jestem juz bardzo zmeczony walka z wiatrem, ale w koncu ruszam dalej.&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;Egipscy kierowcy wykazuja sie brakiem wyobrazni i mecza mnie dlugimi swiatlami i klaksonami - gdzies niedlugo przed wschodem slonca poddaje sie i po prostu rozwijam karimate na pustyni - nic wiecej nie trzeba - i zasypiam! No dobra, nad ranem wyciagam spiwor ;) Gdzies w oddali majacza chyba zarysy palm daktylowych, ale choc swiatlo ksiezycowe swietnie oswietla krajobraz, to ciezko jednak sie z tej odleglosci rozeznac.&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;em&gt;&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2004942721801783593-5354716009189576099?l=rowerek-promyka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://rowerek-promyka.blogspot.com/feeds/5354716009189576099/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2004942721801783593&amp;postID=5354716009189576099' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2004942721801783593/posts/default/5354716009189576099'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2004942721801783593/posts/default/5354716009189576099'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://rowerek-promyka.blogspot.com/2008/07/eg-abu-znima.html' title='eg-abu znima'/><author><name>PitR</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00369717091403884690</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_bagYmMGQQjQ/R5isFtghuxI/AAAAAAAABrg/CycCkUGyrtA/S220/HPIM0805.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh6.ggpht.com/rowerek.promyka/SIEoyia6YiI/AAAAAAAAFPk/YdkacnKf13o/s72-c/IMGP7254.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2004942721801783593.post-9148038756254203506</id><published>2008-07-16T03:28:00.002+02:00</published><updated>2008-07-19T09:31:55.277+02:00</updated><title type='text'>eg-g.synaj</title><content type='html'>5810,28.5384 33.97518 Z 0 na 2258mnpm,z czego 1580 rowerem.Nie wiedzialem,ze pust.moze byc tak piekna:),w nocy jak ksiezyc&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;Wschod slonca, jak to podkresla wielu autorow ksiazek o Afryce, na tym kontynencie nastepuje bardzo szybko. I jest to sluszne spostrzezenie - juz o 8 rano ciezko na sloncu wytrzymac i kazdy, kto ma wiecej oleju w glowie niz osiolek, zaczyna szukac cienia. Oczywiscie tyczy sie to lata.&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;Tak wiec chcial nie chcial, wstaje rano i ruszam. Wiem czego sie spodziewac - bedzie ciagle pod gore. I jest! Pot leje sie ze mnie strumieniem, przypominajac stare dobre czasy w Turcji, czy z poczatku wyprawy, gdy z trudem gonilem za chlopakami po roztoczanskich wzgorzach...&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;Podjazd jest jednak niemal przyjemny: droga jest w swietnym stanie, ruch jest bardzo maly, a co najwazniejsze otaczaja mnie przepiekne krajobrazy. Synaj jest jak zlamanie otwarte kosci Ziemii: gory zdaja sie siegac pamiecia czasow Stworzenia, choc odebraly swoja lekcje od z rzadka padajacych deszczy (za to przez miliony lat!) i wiatru, niosocego pyl i piasek i w ten sposob rzezbiacego fantazyjne ksztalty. Na dlugich odcinkach nie ma ani krztyny zycia, nawet jednego meszka czy porostu - gory spotykaja sie tu z niebem bez zadnych posrednikow. Doprawdy, wspaniala sceneria na spotkanie Czlowieka i Boga tak, jak to zostalo opisane w Biblii. &lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;We wnetrzu polwyspu znajduja sie przepiekne pustynie piaszczyste, podobne do tych w okolicach Wadi-Rum. Porozrzucane tu i owdzie skaly sa czesto podciete na dole, przez niesiony przez wiatr tuz przy powierzchni ziemii piasek. W jednym z takich miejsc zdobywam kawalek cienia, w ktorym przeczekuje najgorszy fragment dnia.&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;Ruszam dalej, dzien ustepuje nocy, a Slonce Ksiezycowi. Ksiezyc jest w pelni i swieci znakomicie - mozna obserwowac odlegle krajobrazy zupelnie jak za dnia! Droga jest znakomicie oswietlona tym naturalnym swiatlem i jedyne co mi przeszkadza, to narastajace zmeczenie... Najgorzej jest na 95 km, kiedy to o malo co nie wyciagam karimaty i nie klade sie spac, jednak jakas przezwyciezam zmeczenie i jade dalej. Jeszcze tylko 3 wojskowe checkpointy (jeden przy stacji benzynowej - info dla rowerzystow: maja tam zimne napoje co najmniej 2x tansze niz w miasteczku, mozna, a nawet trzeba sie targowac) i docieram do Klasztoru Sw. Katarzyny (prawoslawnego). Tutaj przepak, zostawiam rower, improwizuje plecak z karimaty i gumki do mocowania i ruszam do gory! Po drodze spotykam Araba z wielbladem, jako iz udalo mi sie dwukrotnie zbic cene, podjezdzam mniej wiecej polowe drogi na grzbiecie wielbada. Wyobrazcie to sobie: noc, ksiezyc swieci jak szalony, Arab co chwila cos tam mamrocze do leniwego wielblada, a ja siedze chyba z 2 m nad ziemia i obserwuje dlugasna, poruszajaca sie raz do przodu, raz do tylu szyje wielblada. Szyja jest zakonczona lbem z jak by sie wydawalo wystajacymi na boki oczami. Wielblad nie raz idzie skrajem przepasci, a jedyne co mi pozostaje, to zaufac jego intuicji. Gdzies w dole widac swiatla latarek kolejnych grup, jednak prawde rzeklszy sztuczne swiatlo nie jest tu zupelnie potrzebne - przy tak intensywnym ksiezycu staje sie oczywiste, dlaczego karawany podrozowaly w nocy i dlaczego nawet dzisiaj wielu kierowcow na pustyni woli wlaczac jedynie swiatla pozycyjne, korzystajac glownie z oswietlenia ksiezycowego (i ja sie do nich prawde rzeklszy zaliczam ;).&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;Na szczycie laduje jako pierwszy, ale o tym juz w nastepnym poscie...&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;&lt;/em&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2004942721801783593-9148038756254203506?l=rowerek-promyka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://rowerek-promyka.blogspot.com/feeds/9148038756254203506/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2004942721801783593&amp;postID=9148038756254203506' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2004942721801783593/posts/default/9148038756254203506'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2004942721801783593/posts/default/9148038756254203506'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://rowerek-promyka.blogspot.com/2008/07/eg-gsynaj.html' title='eg-g.synaj'/><author><name>PitR</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00369717091403884690</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_bagYmMGQQjQ/R5isFtghuxI/AAAAAAAABrg/CycCkUGyrtA/S220/HPIM0805.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2004942721801783593.post-5341585053135291692</id><published>2008-07-15T23:59:00.001+02:00</published><updated>2008-07-19T10:14:51.614+02:00</updated><title type='text'>eg-nuweiba</title><content type='html'>&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;5699 W Nuweibie wielblady wlocza sie miedzy blokami i wyjadaja smieci,plaze sa puste i rafa k. jest a ja sie lejszmanie;-)&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;a href="http://lh6.ggpht.com/rowerek.promyka/SIEn8wbla6I/AAAAAAAAFKs/tuFKRZJ4hAw/s800/IMGP7177.JPG"&gt;&lt;img style="WIDTH: 400px; CURSOR: hand" alt="" src="http://lh6.ggpht.com/rowerek.promyka/SIEn8wbla6I/AAAAAAAAFKs/tuFKRZJ4hAw/s800/IMGP7177.JPG" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;em&gt;Nuweiba sprawia wrazenie miasta wymarlego i rzeczywiscie: podstawowa grupa utrzymujaca ten resort byla mlodzierz izraelska, ktora z oczywistych wzgledow nie jest teraz mile widziana. Cale plaze mozna wiec miec dla siebie, do tego noclegi sa smieszne tanie, choc dla odmiany jedzenie jest drogie - w kazdym razie na pewno jest tu taniej, niz na naszym wybrzezu.&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;em&gt;Coz mozna dodac? W Nuweibie wieczorem odzywa troche port, gdzie jest kilka knajp, a kazda z nich ma kilka telewizorow - i tak, wsrod kakofonii roznych filmow, wypoczywaja miejscowi.&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;em&gt;Nuweiba to miejsce dla ludzi, ktorzy zdecydowanie chca odpoczac od tloku... Najlepiej w ponoc najlepszym na Synaju kempingu "soft beach", ktory jak to napisano w przewodniku lonely planet jest proba stworzenia kawalka raju - proba nawet udana :) co i ja potwierdzam!&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;em&gt;&lt;/em&gt; &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;a href="http://lh6.ggpht.com/rowerek.promyka/SIEn_Lp4_uI/AAAAAAAAFK8/_Z7wn_R6Oo4/s800/IMGP7180.JPG"&gt;&lt;em&gt;&lt;img style="WIDTH: 400px; CURSOR: hand" alt="" src="http://lh6.ggpht.com/rowerek.promyka/SIEn_Lp4_uI/AAAAAAAAFK8/_Z7wn_R6Oo4/s800/IMGP7180.JPG" border="0" /&gt;&lt;/em&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt; &lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2004942721801783593-5341585053135291692?l=rowerek-promyka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://rowerek-promyka.blogspot.com/feeds/5341585053135291692/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2004942721801783593&amp;postID=5341585053135291692' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2004942721801783593/posts/default/5341585053135291692'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2004942721801783593/posts/default/5341585053135291692'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://rowerek-promyka.blogspot.com/2008/07/eg-nuweiba.html' title='eg-nuweiba'/><author><name>PitR</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00369717091403884690</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_bagYmMGQQjQ/R5isFtghuxI/AAAAAAAABrg/CycCkUGyrtA/S220/HPIM0805.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh6.ggpht.com/rowerek.promyka/SIEn8wbla6I/AAAAAAAAFKs/tuFKRZJ4hAw/s72-c/IMGP7177.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2004942721801783593.post-8034246355161200991</id><published>2008-07-14T04:47:00.004+02:00</published><updated>2008-07-14T15:07:01.213+02:00</updated><title type='text'>eg-nueiba</title><content type='html'>5680,29.02088 34.67533 Prom z Akaby mial odplynac o12 a odplynal o21. 77.dnia docieram zatem do 10.kraju-Egiptu.Ale goraco!&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;dodano: aha, no i trzeciego kontynentu - Afryki!&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;Ze zdziwieniem stwierdzam, ze wczorajsza eskapada po Petrze w ogole nie zaszkodzila predkosci poruszania sie na rowerze - wyglada na to, ze pracuja tutaj inne partie miesni, na szczescie!&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;Krajobraz robi sie coraz bardziej jalowy, a grzbiet, ktory ciagnie sie gdzies od Syrii i na ktorym mieszka zdecydowanie wieksza czesc obywateli Jordanii robi sie coraz wezszy, tak iz mozna z niego ogarnac na raz pustynie na wschodzie i pystynie na zachodzie ;) Mimo tego, a moze wlasnie dlatego, coraz wiecej tu beduinow (a coraz mniej zwyklych rolnikow), a w zwiazku z tym coraz czesciej podziwiam ich inwentarz: flegmatyczne wielblady, katatoniczne osly, wiecznie czegos szukajace kozy i owce, szczekajace psy...&lt;/em&gt; &lt;a href="http://lh3.ggpht.com/rowerek.promyka/SHsy_XVuCUI/AAAAAAAAFEo/emW4PnFRPFk/s800/IMGP7094.JPG"&gt;&lt;img style="WIDTH: 400px; CURSOR: hand" alt="" src="http://lh3.ggpht.com/rowerek.promyka/SHsy_XVuCUI/AAAAAAAAFEo/emW4PnFRPFk/s800/IMGP7094.JPG" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;W koncu droga zchodzi na dol, a ja ciesze sie ze wspanialego zjazdu i laduje na przepieknej pustynii: wsrod jej piaskow rozrzucone sa jak wyspy wspaniale formacje skalne, silnie rzezbione wiatrem - to okolice slynnego Wadi-Rum, uznawanego przez wielu za esencje Pustyni.&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;&lt;a href="http://lh3.ggpht.com/rowerek.promyka/SHsztuc1SPI/AAAAAAAAFHA/lasBtQGtWOA/s800/IMGP7132.JPG"&gt;&lt;img style="WIDTH: 400px; CURSOR: hand" alt="" src="http://lh3.ggpht.com/rowerek.promyka/SHsztuc1SPI/AAAAAAAAFHA/lasBtQGtWOA/s800/IMGP7132.JPG" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;Ja jednak jade dalej, a droga ciagle wiedzie w dol. Z kazdym metrem wydaje sie, ze jest coraz gorecej, a wiatr coraz bardziej zdecydowanie niesie zar z poludnia. W pewnym momencie droga wpada do jednego z ueduow i wije sie miedzy poteznymi, zupelnie pozbawionymi zycia gorami. Wiatr wieje 40 km/h, ja tez jade 40 km/h i mam wrazenie, jakbym zjezdzal do piekla... Nie jest jednak tak zle, wkrotce docieram do Akaby, jedynego jordanskiego portu polozonego nad Zat. Akaba. Jest to specyficzne miejsce - spotykaja sie tu granice 4 krajow, i tuz obok siebie polozone sa trzy porty: egipska Taba, izraelski/palestynski Eljat, jordanska Akaba. Okazuje sie, ze port z ktorego odplywa prom do egiptu polozony jest az 7 km za miastem. Az, bo jest wczesne popoludnie i musze uczciwie przyznac, ze jeszcze nigdy takiego goraca nie czulem! Z trudem podjezdzam pod male gorki droga ciagnaca sie nad Morzem Czerwonym.&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;Dlaczego port jest oddalony od miasta? To ciekawa historia: Akaba rozrastala sie szybko (dzisiaj to specjalna strefa ekonomiczna i dalej sie rozwija), az Jordanii zabraklo miejsca nad morzem. W zwizku z tym krolowie Jordanii i Arabii Saudyjskiej wymienili sie ziemia: za kilkanascie kilometrow skalistego wybrzeza Jordania musiala oddac kilka tysiecy km kw. pustyni...&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;Prom oficjalnie odplywa o 12, ale bedac o 15 w Akabie dowiedzialem sie, ze jeszcze stoi w porcie. Zebralem wiec wszystkie sily (w tym momencie juz mialem 110 km na liczniku) i ruszylem walczyc z podjazdami i upalem... Dotarlem do portu i wpadlem jak by to powiedziec... w srodek chaosu. Przed budynkami portowymi znajduje sie plac, na ktorym klebia sie ludzie, a przede wszystkim dzieciaki ktore biegaja, skacza, placza, krzycza i ogolnie poteguja wrazenie chaosu; ale ludzie to nie wszystko: plac jest zastawiony dziesiatkimi wielgachnych samochodow, glownie pochodzenia amerykanskiego oraz mercedesow z wielgachnymi pakami na dachach, oprocz tego leza na nim jakies plytki ceramiczne, metalowe prety, oczywiscie masa smieci. To jednak wstep do tego, czym sa budynki portowe. Wlasnie przeprowadzany jest remont, zatem kolejki ludzi klebia sie wsrod zwisajacych z sufitow kabli. Okienka sa puste, jednak gdy ktos sie w jakims pojawi, lud rzuca sie z desperacja w jego kierunku, rozpychajac sie lokciami i spotykajac sie z chlodna pogarda pracownikow portu i urzedu imigracyjnego po drugiej stronie... W dodatku bilet kupuje sie na innym pietrze, niz sklada sie oplaty wyjazdowe, trzeba zatem sie sporo nabiegac, uwazajac przy tym, by nie nadepnac ktorejs z lezacych pokotem WSZEDZIE postaci. Wszedzie znaczy pod scianami ale i na srodku przejscia - dziwnym trafem na suficie nikt nie lezal ;)&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;Informacja co jakis czas nadaje komunikat ze juz, ze trzeba sie szykowac, ze bedziemy sie ladowac na prom. Ludzie z rezygnacja podnasza sie, pakuja koce, materace i co tam jeszcze maja, laduja sie do samochodow lub ida pod brame, ale nie, niestety - wystapil problem techniczny, prosze poczekac jedna godzine. I tak do 21., kiedy to wreszcie prom odplywa, by przyplynac do Nuweiby w Egipcie o jakze korzystnej porze: 3 nad ranem...&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;Z portu jest jeszcze pare ladnych km do Nuweiby, gdy tu docieram, slonce wstaje znad gor Polwyspu Arabskiego... Nie ma wiec tego zlego, co by na dobre nie wyszlo, bo widowisko jest na prawde przednie!&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;Lapie drzemke na plazy az rosnaca temperatura nie zmusza mnie do poszukania sobie jakiegos lepszego miejsca, ktorym okazuje sie kawiarenka internetowa, skad serdecznie Was pozdrawiam!&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;&lt;a href="http://lh5.ggpht.com/rowerek.promyka/SHs0JnjDoVI/AAAAAAAAFJM/rtNL-hVzXpQ/s800/IMGP7172.JPG"&gt;&lt;img style="WIDTH: 400px; CURSOR: hand" alt="" src="http://lh5.ggpht.com/rowerek.promyka/SHs0JnjDoVI/AAAAAAAAFJM/rtNL-hVzXpQ/s800/IMGP7172.JPG" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/em&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2004942721801783593-8034246355161200991?l=rowerek-promyka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://rowerek-promyka.blogspot.com/feeds/8034246355161200991/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2004942721801783593&amp;postID=8034246355161200991' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2004942721801783593/posts/default/8034246355161200991'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2004942721801783593/posts/default/8034246355161200991'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://rowerek-promyka.blogspot.com/2008/07/eg-nueiba.html' title='eg-nueiba'/><author><name>PitR</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00369717091403884690</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_bagYmMGQQjQ/R5isFtghuxI/AAAAAAAABrg/CycCkUGyrtA/S220/HPIM0805.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh3.ggpht.com/rowerek.promyka/SHsy_XVuCUI/AAAAAAAAFEo/emW4PnFRPFk/s72-c/IMGP7094.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2004942721801783593.post-8151892340399268012</id><published>2008-07-12T22:03:00.003+02:00</published><updated>2008-07-14T14:47:38.779+02:00</updated><title type='text'>jr-?</title><content type='html'>&lt;div&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt; &lt;/div&gt;&lt;div&gt;5546, 30.21348 35.47383 Uff ,Petra w lecie to hardkor: 20km piechota - 4l wody (najlepsza od Mojzesza), ale warto dla klimatu, zabytkow, uedow i gor :D&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;em&gt;To, co dzisiaj mozemy ogladac z Petry, to glownie grobowce - i robia one wrazenie! A teraz sprobujcie sobie wyobrazic, jak wygladalo to miasto np. 100 lat p.n.e., gdy nie zostalo jeszcze zniszczone przez liczne trzesienia ziemii i wichry historii...&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;em&gt;Zaczynajac z Wadi Musa (arab. Zrodlo Mojzesza) wkraczamy w waski kanion o wysokich scianach. Jego dno jest plaskie, a wzdluz scian biegna kanaly na wode. Gdy wydaje nam sie, ze kanion bedzie sie tak ciagnac w nieskonczonosc, nagle z za zakretu pojawia sie Skarbiec - wlasnie w tym miejscu nakrecono scene z Indiany Jonesa. &lt;a href="http://lh4.ggpht.com/rowerek.promyka/SHsxtTCrztI/AAAAAAAAFAQ/m1XXDbc741Q/s800/IMGP7039.JPG"&gt;&lt;img style="WIDTH: 400px; CURSOR: hand" alt="" src="http://lh4.ggpht.com/rowerek.promyka/SHsxtTCrztI/AAAAAAAAFAQ/m1XXDbc741Q/s800/IMGP7039.JPG" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;em&gt;Dalej jeszcze jeden, znacznie juz krotszy kanion i trafiamy na tzw. Ulice Fasad - fasady sa wykute w skale na roznych wysokosciach. Ciezko okreslic tu styl architektoniczny - tak na prawde jest to mieszanka architektury greckiej, rzymskiej, egipskiej, tak samo, jak i z roznych stron swiata przybywaly do Petry liczne karawany poruszajace sie Jedwabnym Szlakiem...&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;em&gt;Oprocz licznych grobowcow i swiatyni, do ktorych wioda stopnie wykute przed ponad dwoma tysiacami lat w skale, trzeba oddac hold wspanialym skalom Petry skaldajacym sie z piaskowca. Nieraz sciany te zamieniaja sie w niezwykle malowidla, tworzone przez kolejne warstwy skaly. &lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;em&gt;&lt;a href="http://lh6.ggpht.com/rowerek.promyka/SHsx2aeBcKI/AAAAAAAAFAo/g7Q4HMzNp2U/s800/IMGP7042.JPG"&gt;&lt;img style="WIDTH: 400px; CURSOR: hand" alt="" src="http://lh6.ggpht.com/rowerek.promyka/SHsx2aeBcKI/AAAAAAAAFAo/g7Q4HMzNp2U/s800/IMGP7042.JPG" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;em&gt;Miedzy skalami znajduja sie wadi - doliny rzek okresowych. Teraz sa calkowicie wyschniete, jednak ich dna porastaja oleandry, ktore nie sa juz kwiatkami, nie sa krzakami, ale sa prawdziwymi drzewami dwukrotnie wyzszymi od przecietnego czlowieka!&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://lh4.ggpht.com/rowerek.promyka/SHsyRPCkY5I/AAAAAAAAFCE/o96tGboh3rQ/s800/IMGP7059.JPG"&gt;&lt;img style="WIDTH: 400px; CURSOR: hand" alt="" src="http://lh4.ggpht.com/rowerek.promyka/SHsyRPCkY5I/AAAAAAAAFCE/o96tGboh3rQ/s800/IMGP7059.JPG" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;em&gt;Oczywiscie jest to najbardziej oblegana atrakcja turystyczna Jordanii, co nie znaczy jednak, ze gdy nie zboczymy troche z ubitego szlaku do ktoregos z wadi, nie znajdziemy sie tam zupelnie sami, wsrod stromych, fantastycznych zboczy z piaskowca, kwitnacych oleandrow i fasad wykutych tysiace lat temu w skale przez tajemniczych Nabatejczykow, najznamienitszych Arabow swoich czasow. Miejsca czesciej odwiedzane tez maja swoj koloryt: miejscowa ludnosc oferuje "donkey taxi" czyli podwozke osiolkiem, mozna tez dosiasc konia czy wielblada - o ile rano turysci dzielnie odmawiaja pokusie, o tyle z biegiem dnia coraz wiecej zwierzatek znajduje na swych grzbietach coraz bardziej zmeczonych upalem jezdzcow.&lt;a href="http://lh4.ggpht.com/rowerek.promyka/SHsyS25xpqI/AAAAAAAAFCM/qfhs6hF2h5w/s800/IMGP7060.JPG"&gt;&lt;img style="WIDTH: 400px; CURSOR: hand" alt="" src="http://lh4.ggpht.com/rowerek.promyka/SHsyS25xpqI/AAAAAAAAFCM/qfhs6hF2h5w/s800/IMGP7060.JPG" border="0" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;em&gt;Beduini z tajemnicza mina wyciagaja z kieszeni "autentyczne" nabatejskie monety, ktore wymienia chetnie zaledwie za Wasz zegarek. Gdy udacie sie do Klasztoru na Gorze zwanego Ad-Deir i bedacego niemal idealna, lecz powiekszona kopia Skarbca (Al-Khazneh), znajdziecie tam mase drogowskazow, kazdy obiecujacy "view, spring water, desert panorama" (widok, woda zrodlana, panorama pustyni) i kazdy tak na prawde prowadzacy do jednego z namiotow z Beduinem i pamiatkami i ewentualnie jakims widokiem, lecz na pewno bez zrodelka i z ledwo widoczna przez zapylone powietrze pustynia...&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://lh6.ggpht.com/rowerek.promyka/SHsyoRMp0_I/AAAAAAAAFC8/Kf9fQM0XwEI/s800/IMGP7069.JPG"&gt;&lt;img style="WIDTH: 400px; CURSOR: hand" alt="" src="http://lh6.ggpht.com/rowerek.promyka/SHsyoRMp0_I/AAAAAAAAFC8/Kf9fQM0XwEI/s800/IMGP7069.JPG" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;em&gt;Taka jest Petra i mimo, ze wjazd nie jest tani a sama miejscowosc zdecydowanie przeceniona jak na jordanskie warunki, warto sie tu wybrac i poczuc jak Indiana Jones lub moze jak prawdziwy odkrywca Petry, Szwajcar Ludwig Burchardt, ktory odkryl ja w 1812 roku...&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;em&gt;&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;em&gt;Dodajmy do tego, ze nie byloby Petry, gdyby nie bijace w gorze doliny krystalicznie czyste zrodlo - zrodlo, ktore ponoc stworzyl Mojzesz uderzajac w skale swoim pasterskim kijem, a od ktorego pochodzi dzisiejsza nazwa miejscowosci (Wadi Musa).&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;em&gt;&lt;a href="http://lh5.ggpht.com/rowerek.promyka/SHsy2UTMmGI/AAAAAAAAFDs/33yqUqP0h7o/s800/IMGP7075.JPG"&gt;&lt;img style="WIDTH: 400px; CURSOR: hand" alt="" src="http://lh5.ggpht.com/rowerek.promyka/SHsy2UTMmGI/AAAAAAAAFDs/33yqUqP0h7o/s800/IMGP7075.JPG" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;em&gt;&lt;/em&gt; &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;em&gt;A wiec po obejrzeniu tych wszystkich cudow napelniam butelki swieta woda i ruszam przepiekna, panoramiczna droga, by niebawem rozlozyc karimate wsrod wzgorz, skad widac swiatla odleglych miejscowosci w Dolinie Morza Martwego, oraz tysiace gwiazd zdawalo by sie bedacych tuz na wyciagniecie reki...&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2004942721801783593-8151892340399268012?l=rowerek-promyka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://rowerek-promyka.blogspot.com/feeds/8151892340399268012/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2004942721801783593&amp;postID=8151892340399268012' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2004942721801783593/posts/default/8151892340399268012'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2004942721801783593/posts/default/8151892340399268012'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://rowerek-promyka.blogspot.com/2008/07/jr.html' title='jr-?'/><author><name>PitR</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00369717091403884690</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_bagYmMGQQjQ/R5isFtghuxI/AAAAAAAABrg/CycCkUGyrtA/S220/HPIM0805.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh4.ggpht.com/rowerek.promyka/SHsxtTCrztI/AAAAAAAAFAQ/m1XXDbc741Q/s72-c/IMGP7039.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2004942721801783593.post-1261718723214700851</id><published>2008-07-11T23:16:00.003+02:00</published><updated>2008-07-14T14:50:25.152+02:00</updated><title type='text'>jr - petra (wadi musa)</title><content type='html'>&lt;div&gt;5525, 30.324698, 35.497765, Petra (Wadi Musa)&lt;br /&gt;Rano z zadowoleniem stwierdzam, ze rozlozylem karimate w iglastym lesie - wiatr, ktory na drodze by mi dokuczal rozkosznie chlodzi, z trudem opuszczam to magiczne miejsce. W moim polu widzenia znajduja sie sciany kanionow, oboz Beduinow i gdzies daleko, hen hen, ponad kilometr nizej - Morze Martwe.&lt;br /&gt;Dzisiaj piatek, swiety dzien dla muzulmanow. We wsiach, ktore mijam, rozbrzmiewaja przez megafony kazania imamow. Jak zwykle dostaje mnostwo pozdrowien i zaproszen na herbate - zastanawiam sie nawet nad tym, jak tu skonstruowac stelaz, tak, zebym nie musial za kazdym razem unosic prawej reki ;)&lt;br /&gt;Atrakcja dnia jest zamek Szoubak. Zostal on wybudowany przez chrzescijanskich rycerzy i nalezy do calej linii ciagnacej sie od Akaby nad Morzem Czerwonym po poludniowa Turcje. Zamek nie zostal jeszcze do konca odbudowany przez archeologow i dlatego ma niezly klimat. Polozony jak by sie zdawalo wsrod jalowych wzgorz, tak na prawde ma znakomita lokalizacje. Z zamku rowniez widac pozostalosci dawnych wiosek, w tym domow, jam wykutych w skale i tarasow uprawowych.&lt;/div&gt;&lt;div&gt; &lt;a href="http://lh5.ggpht.com/rowerek.promyka/SHsxbRzE2JI/AAAAAAAAE-0/DW2qkph9-Y8/s800/IMGP7013.JPG"&gt;&lt;img style="WIDTH: 400px; CURSOR: hand" alt="" src="http://lh5.ggpht.com/rowerek.promyka/SHsxbRzE2JI/AAAAAAAAE-0/DW2qkph9-Y8/s800/IMGP7013.JPG" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Ale najlepszy z tego wszystkiego jest olbrzymi tunel wykuty w skale, schodzacy ponad 200 m do podnoza wzgorza zamkowego. Trzeba przyniesc wlasna latarke - moja byla slaba, wiec schody pokryte warstwa pylu zdawaly sie ciagnac w nieskonczonosc. Sciany to lita skala, w ktorej mozna rozroznic poszczegolne zyly. Zdecydowanie obowiazkowy obiekt dla wielbicieli "swiata podziemi" wybierajacych sie do Jordanii!&lt;br /&gt;Gdy przyjalem w koncu jedno z zaproszen na herbate, moi gospodarze sciagneli z pobliskiego meczetu imama, ktory staral sie mnie nawrocic na islam. Mowi, ze to religia pokoju i dobrych ludzi i rzeczywiscie, patrzac na to, co do tej pory widzialem, trudno sie z tym nie zgodzic. Obiecuje mu, ze poczytam Koran, jednak nie daje sie nawrocic ;)&lt;br /&gt;Wieczorem pedze wsrod wawozow, ktore o zachodzie slonca przybieraja pomaranczowawa barwa i zdaja sie swiecic wlasnym swiatlem. Gdzies daleko widze poszarpane skaly Petry, do ktorej bezproblemowo docieram i skad za pomoca niewiarygodnie wolnego (pod wzgledem predkosci ;) internetu wysylam niniejsza wiadomosc.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2004942721801783593-1261718723214700851?l=rowerek-promyka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://rowerek-promyka.blogspot.com/feeds/1261718723214700851/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2004942721801783593&amp;postID=1261718723214700851' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2004942721801783593/posts/default/1261718723214700851'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2004942721801783593/posts/default/1261718723214700851'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://rowerek-promyka.blogspot.com/2008/07/jr-petra-wadi-musa.html' title='jr - petra (wadi musa)'/><author><name>PitR</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00369717091403884690</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_bagYmMGQQjQ/R5isFtghuxI/AAAAAAAABrg/CycCkUGyrtA/S220/HPIM0805.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh5.ggpht.com/rowerek.promyka/SHsxbRzE2JI/AAAAAAAAE-0/DW2qkph9-Y8/s72-c/IMGP7013.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2004942721801783593.post-7598861586759916191</id><published>2008-07-10T23:56:00.002+02:00</published><updated>2008-07-14T14:04:07.572+02:00</updated><title type='text'>jr-dana</title><content type='html'>5450,30.69461 35.60774 Gorki i kaniony konkret,teren gesto zamieszkany,dzieciaki rzucaja kamieniami a policja przebija detke&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;Z samego rana zwiedzam pobliski zamek Krzyzakow, ktory byl niejednokrotnie bezkutecznie oblegany przez samego Salladyna oraz jego brata, a ktory w koncu padl po 8-miesiecznym oblezeniu!&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;Po oddaniu sprawiedliwosci tej wspanialej, sredniowiecznej budowli, zanuzam sie w ulice miasta by znalezc cos na sniadanie. Natrafiam na jeden z tych malutkich barow z falafelami i zamawiam ta uniwersalna i tania potrawe. Po spozyciu chce uiscic rachunek, ku mojemu zdziwieniu sprzedawca wydaje mi z 10 JD (dinar jordanski ~ 3 zl) 8,5 JD - czyzby falafel tutaj byl az pieciokrotnie drozszy niz w Ammanie? Generalnie arabowie do kazdego rachunku dla turysty dodaja bakszysz, o czym nigdy nie racza poinformowac, ale ta kropla przelala czare mojej cierpliwosci - udaje sie do pobliskiego posterunku "tourist police" gdzie nawet kilka osob rozumie co-nieco po angielsku i wkrotce wracam do baru w towarzystwie funkcjonariuszy. Typ oddaje mi kase a co najwazniejsze pali sie ze wstydu - moze nie bedzie juz probowal naciac kolejnych turystow?&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;Tak oto z mieszanymi uczuciami opuszczam Karak. Po drodze na stacji benzynowej zaopatruje sie w wode i wdaje sie w pogawedke po rosyjsku z pracownikami stacji - jak mi mowia, w Karaku lubia Rosjan i wiele osob mowi po rosyjsku - ot taka regionalna ciekawostka.&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;Niebawem zaglebiam sie w kolejnym oblrzymim kanionie - Wadi Hasa. Oczywiscie latwo sie zjezdza, ale sprawa wyglada trudniej z wjazdem na przeciwlegla sciane kanionu. Z pomoca przychodzi mi... taktor! Usmiechniety Arab zatrzymuje swoje czerwone cudo na poboczu i macha do mnie, zebym podjechal. Z tylu ma zalozony plug, przywiazuje do jego ramy kawalek sznurka, za ktory ja trzymam raz jedna, raz druga reka. Choc palce nieomal mi odpadaja, sprawnie wydostaje sie z kanionu, a na koniec dostaje jeszcze zimna kole w lokalnym sklepie ;)&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;Jade dalej, wlasiciel jednego z licznych przydroznych sklepikow pokazuje, zebym sie zatrzyma i odpoczal - trudno mi oprzec sie tej pokusie, tym bardziej ze sklepik zaopatrzony jest w lodowke z zimnymi napojami... &lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;Wlasciciel sklepu okazuje sie bardzo madrym czlowiekiem, w ktorego oczach dostrzegam madrosc, niezmacony spokoj i dobro - jakze wiele jest takich szczesliwych ludzi na Bliskim Wschodzie! Pyta sie mnie, dlaczego Amerykanie strzelaja do Arabow - moge odpowiedziec? Niestety tylko tyle, ze wojna jest zla, a swiat nie jest sprawiedliwy...&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;Ruszam dalej. Przy drodze znajduja sie liczne wioski, nadchodzi wieczor, ludzie wylegaja na ulice. Z niepokojem obserwuje pobocze, na ktorym klebia sie masy dzieciakow i na ktorym lezy masa zwiru. Niestety, w pewnym momencie jakas granica zostaje przekroczona i kilka razy leca w moim kierunku kamienie. Na Bliskim Wschodzie jest tak, ze dziecmi za bardzo sie nikt nie przejmuje, tyle ich jest; wlocza sie wiec samopas, bez zadnej kontroli (moze dlatego pozniej Arabowie sa tacy spontaniczni i mimo wszystko calkiem zaradni?). Gdy zatrzymuje rower, dzieciaki uciekaja. Zaden z kamieni we mnie nie trafia - wydaje mi sie, ze stosuja one technike pasterska, gdzie kieruje sie stadem wlasnie rzucajac kamieniami. Byc moze chca mnie zatrzymac i porozmawiac oraz obejrzec moj rower, ale przeciez nie bede sie zatrzymywal przy kazdej grupce malych urwisow, nie rozumiem tez, co do mnie krzycza po arabsku... Po prostu macham reka i jade dalej! &lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;Zapada noc, a ja dalej sobie pedaluje. Wkrotce pojawia sie woz policyjny, zatrzymuje sie przede mna, policjanci pokazuja swoje odznaki. Pytam sie, czy chca mnie podwiezc, a oni kaza mi wsiadac. Raz dwa i wspolnymi silami laduje w terenowej toyocie, ku niejakiemu zdziwieniu moim (bo nie sadzilem, ze beda chcieli mnie podwiezc) i policjantow (bo chyba sadzili, ze bede stawial opor i nie dam sie nigdzie zabrac). No tak, zamiast do nastepnej wioski, do ktorej zmierzam, zatrzymujemy sie na posterunku policji, gdzie dowodca niezla angielszczyzna tlumaczy mi, ze jazda w nocy jest niebezpieczna. Pokazuje im moje swiatelka i pozwalaja mi jechac dalej, jednak gdy wyladowywujemy rower okazuje sie, ze nie ma powietrza w tylnej oponie. Wyciagam wiec detke zakupiona rano w Karaku, ale okazuje sie, ze wentyl jest za krotki... Znowu mozolne klejenie detki, ktora zreszta po raz pierwszy zostala przebita kolo Drochobyczy na Ukrainie!&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;Na walke z obydwoma detkami trace jednak duzo energii i czasu i rozkladam karimate w pobliskim lasku. Wreszcie czuje troche chlodu, badz co badz jest noc i ponad 1000 m n.p.m.&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;&lt;/em&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2004942721801783593-7598861586759916191?l=rowerek-promyka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://rowerek-promyka.blogspot.com/feeds/7598861586759916191/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2004942721801783593&amp;postID=7598861586759916191' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2004942721801783593/posts/default/7598861586759916191'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2004942721801783593/posts/default/7598861586759916191'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://rowerek-promyka.blogspot.com/2008/07/jr-dana.html' title='jr-dana'/><author><name>PitR</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00369717091403884690</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_bagYmMGQQjQ/R5isFtghuxI/AAAAAAAABrg/CycCkUGyrtA/S220/HPIM0805.JPG'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2004942721801783593.post-5807263846098612836</id><published>2008-07-09T22:50:00.001+02:00</published><updated>2008-07-09T22:50:45.666+02:00</updated><title type='text'>jr-karak</title><content type='html'>5375,31.18287 35.702 Dramat.brak zaopatrz.w detki,stare poklejone jak nos M.Jacksona.Wspanialy kanion i widok z dachu htlu2*&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2004942721801783593-5807263846098612836?l=rowerek-promyka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://rowerek-promyka.blogspot.com/feeds/5807263846098612836/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2004942721801783593&amp;postID=5807263846098612836' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2004942721801783593/posts/default/5807263846098612836'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2004942721801783593/posts/default/5807263846098612836'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://rowerek-promyka.blogspot.com/2008/07/jr-karak.html' title='jr-karak'/><author><name>PitR</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00369717091403884690</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_bagYmMGQQjQ/R5isFtghuxI/AAAAAAAABrg/CycCkUGyrtA/S220/HPIM0805.JPG'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2004942721801783593.post-4900242859235018600</id><published>2008-07-08T22:52:00.002+02:00</published><updated>2008-07-14T12:42:42.550+02:00</updated><title type='text'>jr-dhiban</title><content type='html'>5329,31.50149 35.78356 Gora-dol,jade krol. droga na pld.,po drodze mozaiki w Madabie i chordy dzieciakow przy napr.detek(4*)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2004942721801783593-4900242859235018600?l=rowerek-promyka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://rowerek-promyka.blogspot.com/feeds/4900242859235018600/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2004942721801783593&amp;postID=4900242859235018600' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2004942721801783593/posts/default/4900242859235018600'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2004942721801783593/posts/default/4900242859235018600'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://rowerek-promyka.blogspot.com/2008/07/jr-dala.html' title='jr-dhiban'/><author><name>PitR</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00369717091403884690</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_bagYmMGQQjQ/R5isFtghuxI/AAAAAAAABrg/CycCkUGyrtA/S220/HPIM0805.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2004942721801783593.post-825299224005426342</id><published>2008-07-07T22:33:00.001+02:00</published><updated>2008-07-07T22:33:57.592+02:00</updated><title type='text'>jr-amman(znow:-)</title><content type='html'>5230,31.95185 35.93263 W okol.Jerycha odkrylem kilka interes.miejsc. Kocham A. za cukiernie,bary i pijalnie sokow:-D&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2004942721801783593-825299224005426342?l=rowerek-promyka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://rowerek-promyka.blogspot.com/feeds/825299224005426342/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2004942721801783593&amp;postID=825299224005426342' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2004942721801783593/posts/default/825299224005426342'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2004942721801783593/posts/default/825299224005426342'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://rowerek-promyka.blogspot.com/2008/07/jr-ammanznow.html' title='jr-amman(znow:-)'/><author><name>PitR</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00369717091403884690</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_bagYmMGQQjQ/R5isFtghuxI/AAAAAAAABrg/CycCkUGyrtA/S220/HPIM0805.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2004942721801783593.post-135889210816421519</id><published>2008-07-06T21:21:00.001+02:00</published><updated>2008-07-06T21:21:38.685+02:00</updated><title type='text'>izr/pal-zach.brzeg</title><content type='html'>5189,31.82726 35.38743 Niezly zjazd z Jer. i nowy rekord-77km/h!Widze stad Jer.,M.M. i Amman!Jutro wracam do Jord.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2004942721801783593-135889210816421519?l=rowerek-promyka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://rowerek-promyka.blogspot.com/feeds/135889210816421519/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2004942721801783593&amp;postID=135889210816421519' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2004942721801783593/posts/default/135889210816421519'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2004942721801783593/posts/default/135889210816421519'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://rowerek-promyka.blogspot.com/2008/07/izrpal-zachbrzeg_06.html' title='izr/pal-zach.brzeg'/><author><name>PitR</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00369717091403884690</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_bagYmMGQQjQ/R5isFtghuxI/AAAAAAAABrg/CycCkUGyrtA/S220/HPIM0805.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2004942721801783593.post-8046854450083080209</id><published>2008-07-06T01:32:00.002+02:00</published><updated>2008-07-06T16:07:56.742+02:00</updated><title type='text'>izr/pal-jerozolima</title><content type='html'>5150,31.77848 35.23188 J.jest bardzo mistyczna,stara i piekna.Spotkalem Martina(45)ktory przyj.tu na row.z Austrii&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Rano wstaje o wschodzie slonca i z mojego miejsca polozonego juz prawie 200 m n.p.m. obserwuje wschod slonca nad Morzem Martwym.&lt;br /&gt;Zaczyna sie mozolna wspinaczka pod gore... Wkrotce mam wrazenie, ze slonce literalnie przyczepilo mi sie do plecow i wyciska za mnie siodme poty. Droga ani na chwile nie chce zmienic nachylenia. Naokolo sa tylko wzgorza z rzadka porosniete drzewami i uschnieta juz trawa. Wreszcie trafiam na posterunek izraelskiej armii, gdzie moge uzupelnic zapasy wody ze specjalnego baniaka - woda jest lodowato-zimna i pyszna!&lt;br /&gt;Kilkaset metrow dalej widze opalona sylwetke w samych spodenkach pchajaca rower. Okazuje sie, ze owa sylwetka jest Martin, 45-letni Austriak, ktory juz od pol roku jest w drodze na rowerze. Sam siebie nazywa rowerowym wagabunda i nie bez racji - na cala podroz z Austrii wydal zaledwie 1000 euro! Martin jest troche hipissem i generalnie bardzo pozytywnie do swiata nastawionym czlowiekiem. Sakwy przy rowerze sa jego wlasnej roboty, podobnie jak i kola, ktore sam zaplotl (szprychy). Niestety, jego rower ma tylko 3 biegi, z czego jeden zepsuty!&lt;br /&gt;Po dlugiej, serdecznej rozmowie zegnamy sie, jednak niedlugo znowu spotykamy sie kolo Bramy Dawida i idziemy razem na falafela. Falafel to bardzo porzyteczna arabska potrawa - w kawalek pity wklada sie samego falafela, czyli takie kulki (nie wiem dokladnie z czego) panierowane, frytki i kilka rodzajow salatek. Generalnie Izrael jest bardzo drogi, ale Martin wie co i jak zatem nie placimy frycowego, jak 95% turystow odwiedzajacych Jerozolime...&lt;br /&gt;Wynajduje tez hostel, ktory z calego serca polecam - Hebron Hostel lezacy w samym srodku starego miasta (dorm.-sala wspolna 20zl/noc). Wysilek zwiazany z podjazdem daje mi sie we znaki, wkrotce zasypiam otoczony wiekowymi, grubymi, zimnymi scianami hostelu...&lt;br /&gt;Wieczorem udaje sie na miasto, m. in. pod Sciane Placzu. Stara Jerozolima jest bardzo zadbana, na kazdym rogu czuc powiew historii i energie zwiazana ze swietoscia tego miejsca... Odwiedzam tez Nowa Jerozolime, gdzie kwitnie zycie nocne. Znowu spotykam Martina i dlugo rozmawiamy o naszych podrozach i planach na nastepne - obiecujemy sobie, ze spotkamy sie kiedys na Nordkappie!&lt;br /&gt;Dodalem zdjecia z odcinka &lt;a href="http://picasaweb.google.com/rowerek.promyka/DamaszekJerozolima"&gt;Damaszek-Jerozolima&lt;/a&gt; (tym razem nowosc - z podpisami :). Byc moze nie wszyscy zauwazyli tez, ze w Damaszku przeslalem zdjecia z odcinka &lt;a href="http://picasaweb.google.com/rowerek.promyka/IskenderunDamaszek700km"&gt;Iskenderun-Damaszek&lt;/a&gt;. Dziekuje Karolowi za zabawne i pozyteczne komentarze do tych ostatnich.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2004942721801783593-8046854450083080209?l=rowerek-promyka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://rowerek-promyka.blogspot.com/feeds/8046854450083080209/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2004942721801783593&amp;postID=8046854450083080209' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2004942721801783593/posts/default/8046854450083080209'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2004942721801783593/posts/default/8046854450083080209'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://rowerek-promyka.blogspot.com/2008/07/izrpal-jerozolima.html' title='izr/pal-jerozolima'/><author><name>PitR</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00369717091403884690</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_bagYmMGQQjQ/R5isFtghuxI/AAAAAAAABrg/CycCkUGyrtA/S220/HPIM0805.JPG'/></author><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2004942721801783593.post-1053058261906336330</id><published>2008-07-04T21:32:00.001+02:00</published><updated>2008-07-04T21:32:06.855+02:00</updated><title type='text'>izr/pal-zach.brzeg</title><content type='html'>5120, 31.82213 35.38877 5 godzin na granicy wyczerpujace,wiec nocleg na podj.do Jerozolimy. Za to przepieknie tu!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2004942721801783593-1053058261906336330?l=rowerek-promyka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://rowerek-promyka.blogspot.com/feeds/1053058261906336330/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2004942721801783593&amp;postID=1053058261906336330' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2004942721801783593/posts/default/1053058261906336330'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2004942721801783593/posts/default/1053058261906336330'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://rowerek-promyka.blogspot.com/2008/07/izrpal-zachbrzeg.html' title='izr/pal-zach.brzeg'/><author><name>PitR</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00369717091403884690</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_bagYmMGQQjQ/R5isFtghuxI/AAAAAAAABrg/CycCkUGyrtA/S220/HPIM0805.JPG'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2004942721801783593.post-2365321625966582498</id><published>2008-07-03T23:08:00.002+02:00</published><updated>2008-07-06T15:53:17.467+02:00</updated><title type='text'>jr-m.martwe</title><content type='html'>5060,31.69791 35.58071 Zjazd konkret-w polowie skonczyly mi sie lzy!Leze na morzu(na Ziemii najnizej:-400)nademna gwiazdy&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2004942721801783593-2365321625966582498?l=rowerek-promyka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://rowerek-promyka.blogspot.com/feeds/2365321625966582498/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2004942721801783593&amp;postID=2365321625966582498' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2004942721801783593/posts/default/2365321625966582498'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2004942721801783593/posts/default/2365321625966582498'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://rowerek-promyka.blogspot.com/2008/07/sr-mmartwe.html' title='jr-m.martwe'/><author><name>PitR</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00369717091403884690</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_bagYmMGQQjQ/R5isFtghuxI/AAAAAAAABrg/CycCkUGyrtA/S220/HPIM0805.JPG'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2004942721801783593.post-6370378957746888676</id><published>2008-07-02T23:27:00.003+02:00</published><updated>2008-07-06T15:53:32.430+02:00</updated><title type='text'>jr-amman,hotel bagdad</title><content type='html'>4986,31.95185 35.93263 Do A.ostro pod gore,w tym miescie nie ma plaskiego msca! Nad nim setki latawcow. /\ (dach) pod glowa;)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2004942721801783593-6370378957746888676?l=rowerek-promyka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://rowerek-promyka.blogspot.com/feeds/6370378957746888676/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2004942721801783593&amp;postID=6370378957746888676' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2004942721801783593/posts/default/6370378957746888676'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2004942721801783593/posts/default/6370378957746888676'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://rowerek-promyka.blogspot.com/2008/07/sr-ammanhbagdad.html' title='jr-amman,hotel bagdad'/><author><name>PitR</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00369717091403884690</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_bagYmMGQQjQ/R5isFtghuxI/AAAAAAAABrg/CycCkUGyrtA/S220/HPIM0805.JPG'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2004942721801783593.post-1977614746180776587</id><published>2008-07-01T19:41:00.001+02:00</published><updated>2008-07-01T19:41:47.162+02:00</updated><title type='text'>jr-kufer khal</title><content type='html'>4906,32.35421 35.91521 Na granicy bez probl.dost.wize i nikt mi nie powie,ze w Jordanii nie bylem! Pierwsze wrazenie +!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2004942721801783593-1977614746180776587?l=rowerek-promyka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://rowerek-promyka.blogspot.com/feeds/1977614746180776587/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2004942721801783593&amp;postID=1977614746180776587' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2004942721801783593/posts/default/1977614746180776587'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2004942721801783593/posts/default/1977614746180776587'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://rowerek-promyka.blogspot.com/2008/07/jr-kufer-khal.html' title='jr-kufer khal'/><author><name>PitR</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00369717091403884690</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_bagYmMGQQjQ/R5isFtghuxI/AAAAAAAABrg/CycCkUGyrtA/S220/HPIM0805.JPG'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2004942721801783593.post-6003999744232300197</id><published>2008-07-01T11:53:00.001+02:00</published><updated>2008-07-01T11:53:59.775+02:00</updated><title type='text'>sr-daraa (poprawka do wczorajszego wpisu)</title><content type='html'>Jako iz dzisiaj nie udaje mi sie obejsc syryjskich zabezpieczen&lt;br&gt;(czyzby wzieli mojego bloga na celownik?) dodaje poprawke do&lt;br&gt;wczorajszego wpisu w tej formie...&lt;br&gt;Wczorajsza pozycja: 33.013342, 36.274624&lt;br&gt;Wczorajszy stan licznika: 4808 km&lt;br&gt;Wczoraj nie moglem podac dokladnych danych, gdyz rower wraz z&lt;br&gt;licznikiem i gps-em zostal przez gospodarzy u ktorych nocowalem&lt;br&gt;zamkniety w garazu.&lt;br&gt;Ostatnio bawie sie w kotka i myszke z syryjska sluzba bezpieczenstwa -&lt;br&gt;chlopaki majo juz tego dosyc ;)&lt;br&gt;Np. ten z owinieta bandazem reka, ktory siedzi teraz ze mna w kafejce&lt;br&gt;i pilnuje zebym nie uciekl - gdy standardowo lamiac wszelkie przepisy&lt;br&gt;zawracalem pod prad szukajac kafejki internetowej chlopaki mieli spory&lt;br&gt;problem, zeby mnie sledzic (oczywiscie zauwazylem ich juz dawno temu).&lt;br&gt;W koncu sami mnie tu przyprowadzili! A przeciez stad tylko 4 km do&lt;br&gt;Jordanii, pewnie mysleli, ze juz juz beda mieli mnie z glowy... No&lt;br&gt;dobra, nie ma co przedluzac, zal mi ich, a i fajny nocleg mi wczoraj&lt;br&gt;wynalezli.&lt;br&gt;Mam nadzieje, ze Jordanczycy zgodnie z obietnica dadza mi wize na granicy...&lt;br&gt;Pozdrawiam z przygranicznej miejcowosci Daraa!&lt;p&gt;P.S. A piwo bylo syryjskie, z Damaszku, i bylo pyszne! Gdyby jeszcze&lt;br&gt;tak chleb piekli...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2004942721801783593-6003999744232300197?l=rowerek-promyka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://rowerek-promyka.blogspot.com/feeds/6003999744232300197/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2004942721801783593&amp;postID=6003999744232300197' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2004942721801783593/posts/default/6003999744232300197'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2004942721801783593/posts/default/6003999744232300197'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://rowerek-promyka.blogspot.com/2008/07/sr-daraa-poprawka-do-wczorajszego-wpisu.html' title='sr-daraa (poprawka do wczorajszego wpisu)'/><author><name>PitR</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00369717091403884690</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_bagYmMGQQjQ/R5isFtghuxI/AAAAAAAABrg/CycCkUGyrtA/S220/HPIM0805.JPG'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2004942721801783593.post-5701941992847796149</id><published>2008-06-30T23:14:00.002+02:00</published><updated>2008-07-06T15:52:18.616+02:00</updated><title type='text'>sr-khabab</title><content type='html'>4725 (edycja:4808) Rano wymiana opony, centrowanie i 2 nowe szprychy w Dmsk. Nocl.u ludzi w K.,katol.miescie-nawet piwo mozna tu kupic:-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wstaje rano, ale przed wyprowadzeniem roweru cos mi mowi ze powinienem sprawdzic jeszcze szprychy - dwie z nich sa pekniete, z czego jedna po stronie wielotrybu - aby ja naprawic, trzeba go zdjac. Sprawdzam narzedzia - niestety klucz do wielotrybu zostal w lapach iszkenderunskich zlodziejaszkow... Wymieniam wiec druga szpryche i ruszam na poszukiwanie dobrego warsztatu rowerowego. Po drodze dostaje od goscinnych mieszkancow Damaszku ciasteczka i placki i spotykam sympatycznego mlodego Araba, ktory rowniez jest fanem rowerow. Prowadzi mnie on od jednego serwisu do drugiego, ale zaden nie ma odpowiedniego klucza. W koncu jednak udaje sie naprawic szpryche i opuszczam Damaszek.&lt;br /&gt;Jazde na poludnie raz to utrudnia, raz ulatwia silny zachodni wiatr. Wieczorem rzucam okiem na mape i okazuje sie, ze niedaleko jest miejscowosc Khabab. Nazwa ta kojarzy mi sie z "kebab" wiec stwierdzam, ze musze tam zajechac na noc, a na pewno znajdzie sie cos dobrego do zarcia. Nie myle sie - najpierw goscinni syryjscy policjanci zapraszaja mnie na nocleg do swojego posterunku polozonego na obrzezach miasta, a potem katoliccy mieszkancy z radoscia pokazuje mi sklepy i tlumacza wszystko co i jak. Dzieki im wyjasnieniom nabywam arabska chalwe, ktora jest przepyszna, jednak nieco rozni sie od produktow sprzedawanych w Polsce - jest ona jakby troche wilgotna i je sie ja nabierajac male porcje miedzy kawalki podplomyka trzymanego w prawej rece. Jako ze jest to katolickie miasto, jest nawet pewien wybor alkoholi - wybieram syryjskie piwo, ktore po poltora-miesiecznej abstynencji smakuje wysmienicie!&lt;br /&gt;Gdy wracam na posterunek, pojawiaja sie na nim jacys tajniacy, ktorzy bardzo dokladnie spisuja moj paszport, po czym zabieraja mnie spowrotem do miasta i prowadza do domu jednej z rodzin, gdzie w bardzo milej atmosferze (gospodarze stwierdzili, ze maja tylko jednego syna, wobec czego i mnie beda traktowac jak swojego syna) spedzam noc (i jeszcze raz jem kolacje).&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2004942721801783593-5701941992847796149?l=rowerek-promyka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://rowerek-promyka.blogspot.com/feeds/5701941992847796149/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2004942721801783593&amp;postID=5701941992847796149' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2004942721801783593/posts/default/5701941992847796149'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2004942721801783593/posts/default/5701941992847796149'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://rowerek-promyka.blogspot.com/2008/06/sr-khabab.html' title='sr-khabab'/><author><name>PitR</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00369717091403884690</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_bagYmMGQQjQ/R5isFtghuxI/AAAAAAAABrg/CycCkUGyrtA/S220/HPIM0805.JPG'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2004942721801783593.post-2790900625863989699</id><published>2008-06-28T20:02:00.003+02:00</published><updated>2008-06-29T00:17:40.649+02:00</updated><title type='text'>sr-damaszek</title><content type='html'>4712, 33.51521 36.29856, hotel Ar-Rabija, Damaszek&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wstaje o wschodzie slonca i musze przyznac, ze na pustyni jest to bardziej doswiadczenie duchowe, choc i piekne doswiadczenie estetyczne...&lt;br /&gt;Sprawnie latam peknieta wczoraj w nocy detke i ruszam czym predzej. Na poczatku scenariusz tak jak wczoraj - wiatr w twarz, na liczniku zaledwie 14 km/h, tymczasem o 8 jest juz ponad 30 st. ...&lt;br /&gt;Gdy pokonuje kolejne wzniesienie predkosc jednak wzrasta - wyglada na to, ze podjezdzalem pod wieksza jednostke geomorfologiczna niewidoczna golym okiem.&lt;br /&gt;Pojawia sie coraz wiecej sladow cywilizacji: gdzies w oddali, w dolinie widac zabudowania, kolo drogi pojawiaja sie posadzone ludzka reka rachityczne drzewka iglaste. Wjezdzam do pierwszej miejscowosci - dzieci witaja mnie tutaj "Good morning, teacher!". Moze to jakis znak, ze powinienem zostac nauczycielem ;)&lt;br /&gt;Niestety wraz z moja droga (Tad Mor/Palmyra-Damaszek) lacza sie inne drogi i wkrotce ruch jest trudny do zniesienia. Kierowcy niektorych ciezarowek zdaja sie w ogole nie zauwazac mojego istnienia, inni po prostu trabia i uwazaja, ze to zalatwia sprawe i byc moze magicznym sposobem pojawi sie pobocze, na ktore moglbym zjechac (dokladnie jak w Rumunii). Na szczescie dzieki lusterku (w Syrii to podstawowy element wyposazenia roweru, jezeli chcecie ujsc z zyciem oczywiscie) kontroluje sytuacje i pare razy zjezdzam na przydrozny zwir, przy okazji nie szczedzac tempym kierowcom pewnego miedzynarodowego gestu o znaczeniu pejoratywnym.&lt;br /&gt;Na dziesiec km przed Damaszkiem zauwazam, ze wczorajsza dziura niestety mocno scentrowala tylnie kolo i zastanawiam sie, czy uda sie dojechac do miasta. Na poboczu przy budce z chlodnymi napojami stoi autobus, pokazuje wiec w strone syryjskiej stolicy i pytam sie "Damaszk?" a kierowca potwierdzajaco kiwa glowa. Ladujemy rower do pustego autobusu i jedziemy. W czasie jazdy, gdy skonczylem swoj napoj, kierowca zabiera mi z kolan pusty plastikowy kubek po napoju (w ogole nie patrzac na droge) i wyrzuca go przez otwarte drzwi z rozbrajajacym usmiechem i komentarzem "Arab!". Najwyrazniej uznal, ze nie zostalem przekonany, wiec rownie demonstracyjnym ruchem wyrzucil rownierz rurke ze swojego napoju, po czym usmiechnal sie zadowolony z siebie... Autobus nigdzie sie nie zatrzymuje, jest to przejazd techniczny, sprawnie wiec docieram do stolicy.&lt;br /&gt;Podobnie jak z grami komputerowymi, tak i z miastami lubie sie bawic, nie czytajac wczesniej instrukcji. Jade wiec przez Damaszek na chybil trafil i nawet nie wiem jakim cudem trafiam na polska ambasade, ktora jednak jak wszystkie urzedy w Syrii w piatek i sobote jest nieczynna.&lt;br /&gt;Miasto robi wrazenie... Miedzy pasami jezdni porozrzucane sa jakies starozytne kolumny, meczety zdaja sie pochodzic z poczatkow islamu. Na jalowe wzgorza otaczajace miasto wspinaja sie wysoko ludzkie osiedla, ktore wygladaja z daleka jak inny, ciemniejszy gatunek sklaly - wspinaczka do nich w srodku letniego dnia to musi byc prawdziwe wyzwanie, bo siegaja na prawde wysoko!&lt;br /&gt;Gdy jade sobie ulicami Damaszku, podjezdzam do mnie zdezelowane Daihatsu a w nim dziewczyna, ktora pyta "parl le-wu franse?" Co prawda "ze ne parl le pa franse" ale okazuje sie, ze mowi rowniez swietnie po angielsku. Na imie ma Maja, jest prawnikiem, studiowala i pracowala we Wloszech i Stanach. Mowi, ze w maju wraz z ok. 300 innymi kobietami z 28 krajow swiata jechala na rowerze przez Liban, Syrie, Izrael i Jordanie dla pokoju na Bliskim Wschodzie. To wlasnie ona wskazuje mi droge do taniego hotelu Ar-Rabija (8$ za noc), ktory jest mekka bekpekerow w Damaszku i ktory serdecznie Wam polecam! Udaje mi sie przespac najgoretsza czesc dnia (ciagle ponad 40 st., choc na szczescie troche chlodniej niz na pustyni) by wieczorem, ktory wypada znacznie wczesniej niz w polsce (ok.20, dzien w Syrii w lecie jest krotszy niz w Polsce!) napisac niniejszego posta. Niestety mam problemy z pobraniem z picasy, wiec na zdjecia musicie jeszcze troszke poczekac :P&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2004942721801783593-2790900625863989699?l=rowerek-promyka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://rowerek-promyka.blogspot.com/feeds/2790900625863989699/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2004942721801783593&amp;postID=2790900625863989699' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2004942721801783593/posts/default/2790900625863989699'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2004942721801783593/posts/default/2790900625863989699'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://rowerek-promyka.blogspot.com/2008/06/sr-damaszek.html' title='sr-damaszek'/><author><name>PitR</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00369717091403884690</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_bagYmMGQQjQ/R5isFtghuxI/AAAAAAAABrg/CycCkUGyrtA/S220/HPIM0805.JPG'/></author><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2004942721801783593.post-4714284543149216669</id><published>2008-06-27T22:42:00.001+02:00</published><updated>2008-06-27T22:42:20.538+02:00</updated><title type='text'>sr-pust. syr.</title><content type='html'>4643,33.75377 36.99411 Jak w nocy pojdzie detka-stop tak jak teraz. Dwa miechy w drodze z czego ok. 50 dni na rowerze:)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2004942721801783593-4714284543149216669?l=rowerek-promyka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://rowerek-promyka.blogspot.com/feeds/4714284543149216669/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2004942721801783593&amp;postID=4714284543149216669' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2004942721801783593/posts/default/4714284543149216669'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2004942721801783593/posts/default/4714284543149216669'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://rowerek-promyka.blogspot.com/2008/06/sr-pust-syr.html' title='sr-pust. syr.'/><author><name>PitR</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00369717091403884690</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_bagYmMGQQjQ/R5isFtghuxI/AAAAAAAABrg/CycCkUGyrtA/S220/HPIM0805.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2004942721801783593.post-3214760021632166919</id><published>2008-06-26T20:24:00.001+02:00</published><updated>2008-06-26T20:24:20.408+02:00</updated><title type='text'>sr-u beduinow</title><content type='html'>4507,34.31865 38.15741 Zwiedz.Palmyre.Jest 43 w cieniu, a ja jade:-) Pustynia jest ladna,ale nudna.Stad110km do Iraku;)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2004942721801783593-3214760021632166919?l=rowerek-promyka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://rowerek-promyka.blogspot.com/feeds/3214760021632166919/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2004942721801783593&amp;postID=3214760021632166919' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2004942721801783593/posts/default/3214760021632166919'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2004942721801783593/posts/default/3214760021632166919'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://rowerek-promyka.blogspot.com/2008/06/sr-u-beduinow.html' title='sr-u beduinow'/><author><name>PitR</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00369717091403884690</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_bagYmMGQQjQ/R5isFtghuxI/AAAAAAAABrg/CycCkUGyrtA/S220/HPIM0805.JPG'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2004942721801783593.post-6926046261235293406</id><published>2008-06-25T21:20:00.000+02:00</published><updated>2008-06-25T21:21:26.984+02:00</updated><title type='text'>sr-t4</title><content type='html'>4411,34.55017 37.7004 T4-tak nazywa sie osada i baza syr. armii na pustyni. Ruch maly-duzo lepiej:) Syr-cy to wspaniali ludzie!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2004942721801783593-6926046261235293406?l=rowerek-promyka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://rowerek-promyka.blogspot.com/feeds/6926046261235293406/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2004942721801783593&amp;postID=6926046261235293406' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2004942721801783593/posts/default/6926046261235293406'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2004942721801783593/posts/default/6926046261235293406'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://rowerek-promyka.blogspot.com/2008/06/sr-t4.html' title='sr-t4'/><author><name>PitR</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00369717091403884690</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_bagYmMGQQjQ/R5isFtghuxI/AAAAAAAABrg/CycCkUGyrtA/S220/HPIM0805.JPG'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2004942721801783593.post-839344644684219922</id><published>2008-06-24T21:56:00.001+02:00</published><updated>2008-06-24T21:56:03.588+02:00</updated><title type='text'>sr-homs</title><content type='html'>4301,34.73482 36.71216 Dzis solidna jazda z popasem w Hama. Pobocze przypomina wysyp.smieci:( Kasa z saudyjskiego bankomatu:)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2004942721801783593-839344644684219922?l=rowerek-promyka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://rowerek-promyka.blogspot.com/feeds/839344644684219922/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2004942721801783593&amp;postID=839344644684219922' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2004942721801783593/posts/default/839344644684219922'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2004942721801783593/posts/default/839344644684219922'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://rowerek-promyka.blogspot.com/2008/06/sr-homs.html' title='sr-homs'/><author><name>PitR</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00369717091403884690</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_bagYmMGQQjQ/R5isFtghuxI/AAAAAAAABrg/CycCkUGyrtA/S220/HPIM0805.JPG'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2004942721801783593.post-2579253567710571149</id><published>2008-06-23T20:37:00.001+02:00</published><updated>2008-06-23T20:37:43.492+02:00</updated><title type='text'>sr-ebla</title><content type='html'>4165,35.79910 36.78667 Mimo upalu jedzie sie dobrze,choc czasem na autostr.jezdza pod prad.Nocuje tuz kolo starozytn.ruin:-)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2004942721801783593-2579253567710571149?l=rowerek-promyka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://rowerek-promyka.blogspot.com/feeds/2579253567710571149/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2004942721801783593&amp;postID=2579253567710571149' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2004942721801783593/posts/default/2579253567710571149'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2004942721801783593/posts/default/2579253567710571149'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://rowerek-promyka.blogspot.com/2008/06/sr-ebla.html' title='sr-ebla'/><author><name>PitR</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00369717091403884690</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_bagYmMGQQjQ/R5isFtghuxI/AAAAAAAABrg/CycCkUGyrtA/S220/HPIM0805.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2004942721801783593.post-2737083065842370233</id><published>2008-06-22T00:09:00.001+02:00</published><updated>2008-06-22T00:09:13.955+02:00</updated><title type='text'>sr-aleppo</title><content type='html'>Aleppo jest wielce ok, zostane tu jeszcze jutro. Poznalem tu wielu ciekawych ludzi. Jest tu sporo chrzescijan. Taniocha :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2004942721801783593-2737083065842370233?l=rowerek-promyka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://rowerek-promyka.blogspot.com/feeds/2737083065842370233/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2004942721801783593&amp;postID=2737083065842370233' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2004942721801783593/posts/default/2737083065842370233'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2004942721801783593/posts/default/2737083065842370233'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://rowerek-promyka.blogspot.com/2008/06/sr-aleppo_22.html' title='sr-aleppo'/><author><name>PitR</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00369717091403884690</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_bagYmMGQQjQ/R5isFtghuxI/AAAAAAAABrg/CycCkUGyrtA/S220/HPIM0805.JPG'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2004942721801783593.post-1827840560461337262</id><published>2008-06-20T22:00:00.001+02:00</published><updated>2008-06-20T22:00:09.864+02:00</updated><title type='text'>sr-aleppo</title><content type='html'>4088, 36.20307 37.15206 No i okazalo sie,ze przy 40 st. w cieniu tez mozna jechac!Syria...Jest zupelnie inna,podoba mi sie!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2004942721801783593-1827840560461337262?l=rowerek-promyka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://rowerek-promyka.blogspot.com/feeds/1827840560461337262/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2004942721801783593&amp;postID=1827840560461337262' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2004942721801783593/posts/default/1827840560461337262'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2004942721801783593/posts/default/1827840560461337262'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://rowerek-promyka.blogspot.com/2008/06/sr-aleppo.html' title='sr-aleppo'/><author><name>PitR</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00369717091403884690</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_bagYmMGQQjQ/R5isFtghuxI/AAAAAAAABrg/CycCkUGyrtA/S220/HPIM0805.JPG'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2004942721801783593.post-3259679575703104961</id><published>2008-06-20T03:13:00.000+02:00</published><updated>2008-06-20T03:14:29.603+02:00</updated><title type='text'>gr.tr/sr</title><content type='html'>4020,36.23892 36.6562 I nikt mi nie powie,ze w Syrii nie bylem!Jazda w nocy dobra,tereny przygr.dziwne:duzo namiotow i psow&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2004942721801783593-3259679575703104961?l=rowerek-promyka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://rowerek-promyka.blogspot.com/feeds/3259679575703104961/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2004942721801783593&amp;postID=3259679575703104961' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2004942721801783593/posts/default/3259679575703104961'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2004942721801783593/posts/default/3259679575703104961'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://rowerek-promyka.blogspot.com/2008/06/grtrsr.html' title='gr.tr/sr'/><author><name>PitR</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00369717091403884690</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_bagYmMGQQjQ/R5isFtghuxI/AAAAAAAABrg/CycCkUGyrtA/S220/HPIM0805.JPG'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2004942721801783593.post-6943120432641123893</id><published>2008-06-19T14:11:00.009+02:00</published><updated>2008-06-19T16:15:34.324+02:00</updated><title type='text'>tr-iskenderun</title><content type='html'>Dopisalem dalszy ciag historii kontynuujac w poprzednim poscie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Co teraz? Jade do Syrii, nie odpuszczam! To tylko 60 km stad, mam nadzieje, ze nastepnego sms-a przysle juz stamtad.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Oto WSZYSTKİE rzeczy ktore mi zostaly i ktore odzyskalem nie liczac roweru, ktory znajdowal sie akurat na dole przy recepcji. A wiec co tu mamy?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://picasaweb.google.com.tr/rowerek.promyka/KonyaIskenderun700km/photo#5213573813651874962"&gt;&lt;img src="http://lh4.ggpht.com/rowerek.promyka/SFpVwsT_pJI/AAAAAAAADUc/C1g3hvH3SXY/s400/IMGP5669.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Od gornego lewego rogu: karimata, spiwor, namiot (bez pokrowca i sledzi, ale to iglo wiec spoko), mapa Iskenderunu, komorka + ladowarka, eneloopy + ladowarka, chinska torba/prawie jak sakwa na kierownice, cukier puder ;) (do slodzenia jogurtu), torba z narzedziami i czesciami zamiennymi (brakuje 3 nieuzywanych detek na zmiane, polowy latek, czesci narzedzi, 2 zapasowych opon, smaru), jedyna ocalala sakwa (tylnia-lewa), papier toaletowy i mydlo (ukradzione z hotelu), torba ze sprzetem foto i gps-em, pudelko z glowica od kuchenki gazowej (naboju nie ma), ksiazki (zapisane strony z dziennika wyprawy zostaly wyrwane, ale jednak oddane), pusta torba, pocztowki, dokumenty, okulary przeciwsloneczne, apteczka (brakuje 90% zawartosci), pas biodrowy z cala waluta, bidon, 1 komplet ubran rowerowych (drugi i trzeci komplet przepadly), ubrania wyjsciowe (zakupione w Iszkenderunie, ubrania ktore byly w sakwach, a wiec dlugie spodnie, turecka koszula, dwa polary, 4 t-shirty i kurtka przeciwdeszczowa przepadly), sandaly (zapasowe adidasy przepadly).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jak widac (mozna kliknac na zdjecie, otworzy sie wieksze, w prawym gornym rogu jest slabo widoczna ikonka lupy z "+"- mozna jeszcze bardziej powiekszyc) nie jest tego duzo, ale jest wszystko co jest najbardziej niezbedne (no moze oprocz opon). Mozna odniesc wrazenie, ze ktos celowo zwrocil mi najpotrzebniejsze rzeczy do kontynuowania podrozy...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czy to Gulszah wymogla to na zlodziejach, czy moze jak sugeruje Nasir, przestraszyli sie oni Policji, ktora w Turcji ma ponoc prawie 100% wykrywalnosci przestepstw i chca sie mnie pozbyc, zeby sprawa przycichla... A moze maz Gulsah jest mafiosem i kazal mi oddac najwazniejsze rzeczy? Ciezko powiedziec, w kazdym razie sadze, ze Gulsah to dobra dziewczyna (Nasir sadzi inaczej).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie ma tego za duzo, wiec wiekszosc rzeczy spokojnie zmiescila sie do jednej sakwy:&lt;br /&gt;&lt;a href="http://lh3.ggpht.com/rowerek.promyka/SFpVyN-gYzI/AAAAAAAADUk/1eOJfOWfr-I/s800/IMGP5670.JPG"&gt;&lt;img style="WIDTH: 400px; CURSOR: hand" alt="" src="http://lh3.ggpht.com/rowerek.promyka/SFpVyN-gYzI/AAAAAAAADUk/1eOJfOWfr-I/s800/IMGP5670.JPG" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wszystko udalo sie zgrabnie przyczepic do roweru. Na poczatku wyprawy chlopaki smiali sie, ze wzialem za duzo rzeczy... Teraz moj rower jest leciutki jak piorko, ale i klimat jest tu znacznie cieplejszy i mniej deszczowy.&lt;br /&gt;Dzisiaj wieczorem wyruszam wiec w dalsza droge. Przez cala Turcje mialem przyjemnosc spotykac wspanialych, dobrych, spontanicznych ludzi. Na koncu spotkala mnie przykra historia, ale sadze, ze moglo sie to wydarzyc wszedzie - tu pozdrawiam Janka, ktoremu tez ukradli akurat rower w Warszawie. Moj rower sie jednak znalazl - chociaz sytuacja wydawala sie beznadziejna, to jednak Turcy znowu udowodnili, ze sa wspanialymi ludzmi. Postaram sie wiec zachowac tylko dobre wspomnienia z tego bez watpienia jednego z najpiekniejszych krajow na swiecie!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2004942721801783593-6943120432641123893?l=rowerek-promyka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://rowerek-promyka.blogspot.com/feeds/6943120432641123893/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2004942721801783593&amp;postID=6943120432641123893' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2004942721801783593/posts/default/6943120432641123893'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2004942721801783593/posts/default/6943120432641123893'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://rowerek-promyka.blogspot.com/2008/06/tr-iskenderun_19.html' title='tr-iskenderun'/><author><name>PitR</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00369717091403884690</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_bagYmMGQQjQ/R5isFtghuxI/AAAAAAAABrg/CycCkUGyrtA/S220/HPIM0805.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh4.ggpht.com/rowerek.promyka/SFpVwsT_pJI/AAAAAAAADUc/C1g3hvH3SXY/s72-c/IMGP5669.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2004942721801783593.post-3988442051396407670</id><published>2008-06-17T18:33:00.012+02:00</published><updated>2008-06-19T15:13:49.359+02:00</updated><title type='text'>tr-iskenderun</title><content type='html'>Odzyskalem paszport, rower i mala czesc rzeczy. Zostaje w Iskenderunie. Teraz nareszcie ide spac!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;"To bylo tak..." czyli historia napisana przez samo zycie&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;Wczoraj chcialem pouzupelniac wszystkie posty z Turcji, bo dotarly do mnie wiadomosci, ze z Syrii moze byc ciezko.&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;Siedze sobie zatem w i-cafe i na razie wgrywam zdjecia. Ku mojemu zaskoczeniu o 22.45 lokal ulega zamknieciu. Wlasciciele chcieli mnie naciac na kilka lir... No moze naciac to niedobre slowo, tu po prostu trzeba byc asertywnym, nigdzie nie ma podanych cen, zreszta Turcy podchodza do kwestii pieniedzy na luzie... Wiec po tym, jak uiscilem prawidlowa cene, wlasciciele kawiarenki pytaja sie mnie, czy mam ochote na herbate. Mowie ze nie, ale za to ze chce obejrzec euro, no bo przeciez tego dnia nasze Orly mialy zagrac z Chorwacja. Turcy pokazuja zebym szedl w strone nadmorskiej promenady i odchodza. Gdy pakuje sakwy, z tego samego kierunku nadchodzi inny Turek i znowu o tej herbacie. Nie jestem pewien, ale moze to Ci od kafejki go przyslali? Znowu tlumacze, ze chce euro, futbol i wymownie pokazuje na noge.&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;Chyba zajarzyl, prowadzi mnie na promenade do jakiejs kafejki, po drodze pokazuje klucze od domu i sugeruje, ze moze mnie przenocowac. Dochodzimy do kafejki, Turek mowi&lt;/em&gt;&lt;em&gt; zeby rower zostawic przy wejsciu. Jako ze stoi tam z piec rowerow to nie oponuje, swoj rower jednak ustawiam najblizej. Siadamy przy stoliku, jednym z niewielu wolnych, ogladamy mecz. Po chwili Turek mowi, ze idzie po herbate - ok. Po jakis 3-5 minutach ciagle go nie ma, choc z doswiadczenia wiem, ze w takich miejcach herbata jest wydawana od reki. Mysle sobie, ze przestawie jednak rower tak, zebym go widzial z miejsca, przy ktorym siedze. Wychodze przed kafejke i jakby nie patrzec NİE MA ROWERU! &lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;Natychmiast uderzam do obslugi, krzycze "BİSZİKLET, BISZIKLET"a pozniej "POLIS!" jednak obsluga zachowuje sie tak, jakby niczego nie pojmowala. Zirytowany biegne z calym dobytkiem, jaki mi pozostal, a na ktory skladaja sie koszulka rowerowa, spodenki, kask, aparat fotograficzny i torba fotograficzna w ktorej trzymam rowniez gps-a, komorke i zwykle paszport (ale nie tym razem niestety!) w strone ulicy, czyli spodziewanego kierunku ucieczki zlodzieja. Ludzie przy drodze sa bardziej rozgarnieci, potwierdzaja, ze widzieli goscia na moim rowerze. Najdezdza jakis woz ze swiatlami, ale okazuje sie, ze to jakas inna sluzba. Z przeciwnego kierunku nadjezdza jednak policja, zatrzymuje ja machajac reka, otwieram drzwi i wskakuje do srodka. Rozgarnieci ludzie przez szybe relacjonuja o co chodzi i ruszamy we wskazanym kierunku. Niestety, nie widac nigdzie roweru. Wkrotce juz jest za pozno, jasne jest, ze zlodziej skrecil w ktoras z licznych uliczek stutysiecznego Iszkenderunu.&lt;/em&gt; &lt;em&gt;Po chwili podjezdzaja dwa tajne wozy (wygladaja jak cywilne, policjanci sa w cywilu) i robimy jeszcze jeden wiekszy objazd, ale nic to nie daje.&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;Potem jest policyjna rutyna - odwiedzenie miejsca popelnienia przestepstwa, wywiady, w koncu zajezdzamy na komisariat. Gdy policjanci wskazuja mi krzeslo nie wytrzymuje, i krzycze "if you don't wanna act, I will act myself. Bir saat" zataczam reka kolko, co oznacza ze wroce za jedna godzine. Nie zwazajac na reakcje policjantow wychodze z komisariatu i uderzam na miasto z aparatem, napotkanym ludziom pokazuje zdjecia roweru. W koncu trafiam na takich, co troche mowia po angielsku a ci z kolei wzywaja takiego, co dobrze mowi po niemiecku. Gosc sprowadza mnie na ziemie, mowi, ze jak bede biegal o tej porze (jest mniej wiecej polnoc), to moge oberwac, pyta, czy bylem na policji. Bylem, ale wlasciwie znajomosc jezykow obcych na komisariacie byla zadna, zreszta nie zastanawialem sie, co do mnie mowia.&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;Idziemy na komisariat i dzieki pomocy Selima, bo tak sie nazywa ten mlody Turek, obywatel i mieszkaniec Niemiec, udaje sie stworzyc raport, ktory przynajmniej opisuje, ze zostal mi skradziony rower i paszport.&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;Po sporzadzeniu raportu jednak zainteresowanie Policji moim losem spada do zera, informuje mnie tylko, gdzie jest hotel. Ja jednak zdaje sobie sprawe, ze jezeli przyjdzie mi wracac, moze zabraknac mi pieniedzy, zreszta z hotelu i tak wyrzuca mnie rano po zakonczeniu doby hotelowej... Przede wszystkim jednak, wbrem zdrowemu rozsadkowi, wydaje mi sie, ze jak bede chodzil po miescie, to moze gdzies jakims cudem zauwaze moj rower.&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;Chodze tak cala noc, gdy staram sie odpoczywac, komary mi to uniemozliwiaja, ruszam wiec dalej w moja tulaczke w przedziwnym jak na bliskowschodnie standardy stroju. &lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;Nie da sie ukryc, ze chodzac tak w obcislych, kolarskich spodenkach i niosac kask w reku wzbudzam spore zainteresowanie. Mam juz dosyc tlumaczenia za kazdym razem, co sie stalo, po prostu z rezygnacja wyciagam raport z policji i czekam, az dany delikwent przeczyta go do konca, by stwierdzic, ze jest mu wprawdzie bardzo przykro, ale w zaden sposob nie moze mi pomoc. &lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;Rano lapie drzemke na nadmorskiej promenadzie, komary na szczescie schowaly sie przed sloncem.&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://lh5.ggpht.com/rowerek.promyka/SFjoWwFZPuI/AAAAAAAADTE/7nad1mwcPGk/s800/IMGP5657.JPG"&gt;&lt;img style="WIDTH: 400px; CURSOR: hand" alt="" src="http://lh5.ggpht.com/rowerek.promyka/SFjoWwFZPuI/AAAAAAAADTE/7nad1mwcPGk/s800/IMGP5657.JPG" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;Gdy wstaje, w zasadzie czuje, ze nie mam zadnego celu. Co moge zrobic? To koniec wyprawy!&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;Ide na Policje, rower oczywiscie sie nie znalazl... Tym razem jednak cos sie zaczyna dziac, ruszam policyjnym transitem na objazd miasta. Znowu odwiedzamy miejsca zwiazane z kradzieza... Niestety nie znajdujemy roweru.&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://lh4.ggpht.com/rowerek.promyka/SFjoaBCf2ZI/AAAAAAAADTU/YVypywxuByo/s800/IMGP5659.JPG"&gt;&lt;img style="WIDTH: 400px; CURSOR: hand" alt="" src="http://lh4.ggpht.com/rowerek.promyka/SFjoaBCf2ZI/AAAAAAAADTU/YVypywxuByo/s800/IMGP5659.JPG" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;Za resztke tureckich lir kupuje ubranie, dzieki czemu wreszcie nie jestem glowna atrakcja dnia na kazdej ulicy, na ktorej sie pojawie. Z rezygnacja przyjmuje entuzjastyczne powitania Turkow, na ktore normalnie odpowiadalbym rownie entuzjastycznie...&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;W koncu wloke sie do i-cafe, zeby powiadomic rodzine i Was, Drodzy Czytelnicy, o tym, co sie stalo. Projektuje tez plakat dla Policji, bo jak niby maja znalezc moj rower, skoro wiekszosc funkcjonariuszy nie wie, jak on wyglada, a jako anonimowa teczka na polce sprawa mojego roweru i paszportu szybko uleci z pamieci...&lt;/em&gt; &lt;em&gt;Dzwonie do taty, ktory z kolei dzwoni do konsulatu - wystawia mi paszport tymczasowy, ktory pozwoli mi wrocic do Polski, musze jednak jechac do Istambulu. Stamtad sa w miare tanie polaczenia lotnicze z Polska. Pewnie pojade nocnym autobusem z Adany... A wiec nie dosc, ze nie mam sprzeteu, to wyprawa nie moze byc kontynuowana ze wzgledow formalnych.&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://lh5.ggpht.com/rowerek.promyka/SFehPRtAObI/AAAAAAAADR8/YqlamN4yUG8/s800/rower.JPG"&gt;&lt;img style="WIDTH: 400px; CURSOR: hand" alt="" src="http://lh5.ggpht.com/rowerek.promyka/SFehPRtAObI/AAAAAAAADR8/YqlamN4yUG8/s800/rower.JPG" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;Ide wydrukowac plakat, jednak nie zapisal on sie na karcie. Gdy kieruje sie znowu do kafejki, by naprawic ten blad, odzywa sie telefon. Zaraz, przeciez mam wlozona turecka karte (tak ustalilem z policja)! Czyzby cos znalezli?&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;W sluchawce slysze glos jakiesc dziewczyny, mowi tylko po turecku. Gdy pytam sie, czy to "polis" odpowiada "yok" czyli nie. Rozumiem tylko slowo passport i glosno je powtarzam do sluchawki. Mowie, ze oddzwonie za chwile i rozgladam sie za kims, kto moglby tlumaczyc rozmowe. W tym momencie moj wzrok napotyka wzrok jakiegos dziadka siedzacego na plastikowym krzeselku przy drodze (standart). Podnosi sie on z krzeselka i ku mojemu oslupieniu pyta "you have problems with passport?" Mam tlumacza!&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;Dzwonimy do dziewczyny, po krotkiej rozmowie Nasir zegna sie z kolegami i mowi, ze zaprowadzi mnie pod poczte, gdzie umowil sie z dziewczyna.&lt;/em&gt; &lt;em&gt;Rozmawiamy o mojej sytuacji i mowi, ze wstydzi sie za swoich wspolobywateli, ktorzy wyrzadzili mi krzywde. Mowi, ze Bog ich ukarze jakas tak ladnie: oni przecieli moja droge, Bog przetnie ich droge. Nasir uwaza, ze pomaganie mi to jego obowiazek.&lt;/em&gt;&lt;em&gt;&lt;br /&gt;Po pewnym czasie na rowerze podjezdza mloda dziewczyna, jest jednak blondynka, co w Turcji jest wielka rzadkoscia. Pozniej okarze sie, ze pochodzi z Libanu...&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://lh6.ggpht.com/rowerek.promyka/SFjocLHdOcI/AAAAAAAADTc/5I23hg8omvg/s800/IMGP5660.JPG"&gt;&lt;img style="WIDTH: 400px; CURSOR: hand" alt="" src="http://lh6.ggpht.com/rowerek.promyka/SFjocLHdOcI/AAAAAAAADTc/5I23hg8omvg/s800/IMGP5660.JPG" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;(od lewej:przypadkowy przechodzien, Nasir, kuzyn Nasira, Gulszah) &lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;&lt;br /&gt;Na razie jednak patrze i oczom nie wierze: na bagazniku ma ona jedna z sakw, a w niej paszport! Generalnie straszny balagan w tej sakwie, widze w niej rzeczy z innych sakw, przede wszystkim wszystkie dokumenty, pocztowki, mapy...&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;Teraz znowu zamykaja kafejke, wiec reszta jutro.&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Dopisano w srode, 18.06.2008:&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;Najwazniejsze, ze jest paszport z Syryjska wiza! Nie ma wprawdzie roweru, ale rower zawsze mozna kupic! &lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;Dziewczyna nazywa sie Gulszaah (nieme "h") i mowi, ze znalazla sakwe gdzies na promenadzie. Nie wiem, jak jej dziekowac, wlasnie uratowala moja wyprawe! Sakwe lezala ponoc gdzies nad morzem. Skad miala moj numer? Wyciaga jeden z papierow z sakwy - to rachunek zakupu tureckiej karty sim ze Stambulu, jest na nim nr telefonu - co za fart!&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;Dziekuje jej bardzo i pokazuje na aparacie zdjecie mojego roweru, po czym idziemy z Nasirem na Policje zlozyc zeznania. &lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;W trakcie pisania kolejnego raportu (a trwa to dlugo, chyba z godzine) znowu dzwoni Gulszah - mowi, ze gdzies widziala moj rower, znowu umawiamy sie pod poczta.&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;Gulszah mowi, Nasir tlumaczy na angielski. Podobno ktos na ulicy, na ktorej mieszka Gulszah, chcial sprzedac moj rower, jak dostal 5 YTL (5 lir = 7,50 zl) uciekl, a rower trafil w koncu do niej. Gdy wchodzimy na drugie pietro i Gulszah otwiera drzwi, nie moge uwierzyc wlasnym oczom - w srodku mieszkania stoi moj rower!&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;Nasir dosyc dlugo rozmawia z Gulszah i co nieco dowiaduje sie o niej: pochodzi z Libanu, mowi po turecku, kurdyjsku i arabsku, jest zamezna z 67-letnim facetem (!), ktory na dodatek jest katolikiem (ona jest muzulmanka) i ponoc jest bardzo bogatym czlowiekiem (Nasir mowi, ze prowadzi ciemne interesy na Bliskim Wschodzie).&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;Gdy wychodzimy, Nasir pomaga mi zrobic zakupy i wynajduje hotel, ktory prowadzi jego znajomy i w ktorym dostaje specjalna znizke. W ogole chodzenie ze Nasirem po ulicach Iskenderunu jest zabawne, bo co chwila jakis wlasciciel sklepu wybiega ze swojego przybytku i obsciskuje Nasira. Wyglada na to, ze jest to czlowiek, ktory zna prawie wszystkich w Iskenderunie i wie prawie wszystko o tym, co tu sie dzieje. Mowi, ze ma znajomych nawet wsrod generalow, co w Turcji jest niebagatelna sprawa.&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;Dowiaduje sie tez co nieco o jego biografii: nigdy nie chodzil do szkoly, od malego pracowal, mieszkal w Bahrajnie, Arabii Saudyjskiej i na Filipinach, mowi biegle po arabsku, turecku, angielsku.&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;Wreszcie moge isc spac, ale jaka zasnac nie moge i ide powloczyc sie po miescie. Natrafiam na najtansza chyba i-cafe w Turcji (na nasze 75 gr. za godzine) i popelniam pierwsza czesc niniejszej relacji.&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;To jednak nie koniec historii - gdy wracam do hotelu, znowu spotykam Gulszah. "Choc ze mna" pokazuje na migi oraz na bialego opla corse (zdeje sie ze na stambulskich numerach) zaparkowanego przed hotelem. Otwiera dzrzwi samochodu i ku mojemu zdziwieniu wyciaga z nich moj spiwor i namiot, oraz torbe z czescia narzedzi. Samochod odjezdza, a ja tylko moge marzyc jeszcze o odzyskaniu sakw...&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;edit: moj dobroczynca, wspanialy czlowiek ktory poswiecil ponad pol dnia by mi pomoc i przeszedl ze mna z 15 km po Iszkenderunie nazywa sie nie Serim tylko Nasir!&lt;/em&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2004942721801783593-3988442051396407670?l=rowerek-promyka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://rowerek-promyka.blogspot.com/feeds/3988442051396407670/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2004942721801783593&amp;postID=3988442051396407670' title='Komentarze (18)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2004942721801783593/posts/default/3988442051396407670'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2004942721801783593/posts/default/3988442051396407670'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://rowerek-promyka.blogspot.com/2008/06/tr-iskenderun.html' title='tr-iskenderun'/><author><name>PitR</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00369717091403884690</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_bagYmMGQQjQ/R5isFtghuxI/AAAAAAAABrg/CycCkUGyrtA/S220/HPIM0805.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh5.ggpht.com/rowerek.promyka/SFjoWwFZPuI/AAAAAAAADTE/7nad1mwcPGk/s72-c/IMGP5657.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>18</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2004942721801783593.post-2546909319617580705</id><published>2008-06-17T11:39:00.004+02:00</published><updated>2008-06-17T12:01:15.208+02:00</updated><title type='text'>tr-iskenderun, niespodziewany koniec wyprawy</title><content type='html'>prawdopodobnie 3915 km, Iskenderun&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wczoraj wieczorem w Iskenderunie zostal mi skradziony rower wraz z wiekszoscia rzeczy. Nic mi sie nie stalo - jestem caly i zdrowy. Troche zal, bo wiem, ze dalbym rade dojechac duzo dalej...&lt;br /&gt;Prosze, zebyscie raczej nie dzwonili, bo pieniadze na telefonie (ktory szczesliwie ocalal) moga sie jeszcze przydac. a odbieranie polaczen jest platne. Jak by co to smsy... Ocalal rowniez aparat, prawie wszystkie pieniadze, wszystkie dokumenty poza paszportem (ktory pokazywalem rano gospodarzowi, ktoremu dawalem pocztowki, wiec niestety paszport schowalem razem z pocztowkami w sakwach). Poza tym mam jeszcze spodenki rowerowe, koszulke i kask (coz za ironia!).&lt;br /&gt;Ci co mnie znaja, wiedza, jaki jestem naiwny i latwowierny. Wlasnie te cechy zostaly wykorzystane przez zlodzieja... Coz, taki juz jestem, nie pierwszy i nie ostatni raz cos mi zginelo w ten sposob... Ostatecznie zginely mi tylko rzeczy, to sie zawsze da odrobic. Ciezej bedzie odrobic straty psychiczne z powodu przerwania tak dobrze zapowiadajacej sie wyrawy...&lt;br /&gt;Wiecej moze napisze, jak oswoje sie lepiej z zaistniala sytuacja.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2004942721801783593-2546909319617580705?l=rowerek-promyka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://rowerek-promyka.blogspot.com/feeds/2546909319617580705/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2004942721801783593&amp;postID=2546909319617580705' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2004942721801783593/posts/default/2546909319617580705'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2004942721801783593/posts/default/2546909319617580705'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://rowerek-promyka.blogspot.com/2008/06/tr-iskenderun-niespodziewany-koniec.html' title='tr-iskenderun, niespodziewany koniec wyprawy'/><author><name>PitR</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00369717091403884690</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_bagYmMGQQjQ/R5isFtghuxI/AAAAAAAABrg/CycCkUGyrtA/S220/HPIM0805.JPG'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2004942721801783593.post-2267279110144528057</id><published>2008-06-15T23:37:00.002+02:00</published><updated>2008-06-19T18:01:33.596+02:00</updated><title type='text'>tr-zat.iskenderun</title><content type='html'>&lt;div&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;3835, 36.91741 35.88501 Dzisiaj prawie 1000 m w dol,zjazd z gor przepiekny, na rown. zniwa.W goscinie u tur.rodziny&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;Jazda zaczyna sie od dwudziestokilometrowego zjazdu - poezja! Tym bardziej, ze doslownie wszedzie sa kwiaty, jak rozumiem oleandry... Wspaniale!&lt;/div&gt;&lt;a href="http://lh5.ggpht.com/rowerek.promyka/SFaYQop8oUI/AAAAAAAAC-Q/_t9CTIlGm5w/s800/IMGP5564.JPG"&gt;&lt;img style="WIDTH: 400px; CURSOR: hand" alt="" src="http://lh5.ggpht.com/rowerek.promyka/SFaYQop8oUI/AAAAAAAAC-Q/_t9CTIlGm5w/s800/IMGP5564.JPG" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;Zjazd jednak jak wszystko co dobre nie trwa wiecznie i wkrotce trafiam na pogorze, na ktorym wlasnie trwaja zniwa - to chyba 2 miesiace wczesniej niz u nas! Wies turecka zreszta, zacofana, z malymi poletkami i duza liczba mieszkancow ma sporo wspolnego z nasza wsia, czuje sie wiec, jakby jechal gdzies w sierpniu przez Polske. No, moze temperatura po tej stronie gor jest dosyc rzadko u nas spotykana, bo wynosi ok. 35 st. w cieniu. Tym razem jednak ciesze sie z wiatru wiejacego mi w twarz, gdyz choc spowalnia on jazde, to jednak chlodzi i w ogole ja umozliwia.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://lh5.ggpht.com/rowerek.promyka/SFaYuCMiYLI/AAAAAAAADBE/TNaXqwZyVFc/s800/IMGP5607.JPG"&gt;&lt;img style="WIDTH: 400px; CURSOR: hand" alt="" src="http://lh5.ggpht.com/rowerek.promyka/SFaYuCMiYLI/AAAAAAAADBE/TNaXqwZyVFc/s800/IMGP5607.JPG" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://lh5.ggpht.com/rowerek.promyka/SFaY1Gy-0vI/AAAAAAAADBk/1UbjQ3zg46M/s800/IMGP5612.JPG"&gt;&lt;img style="WIDTH: 400px; CURSOR: hand" alt="" src="http://lh5.ggpht.com/rowerek.promyka/SFaY1Gy-0vI/AAAAAAAADBk/1UbjQ3zg46M/s800/IMGP5612.JPG" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;Dluzszy postoj wypada mi w miasteczku Sagkaya. Zostaje tu przyjety jak honorowy gosc, dostaje zupelnie za darmo objad i herbate. Potem gram w noge z miejscowymi dzieciakami na zwirze. Przy tej temperaturze pot zalewa mi oczy, prawie nic nie widze, co chwila sie wywracam na zwirze. Przy stanie 8:5 dla Turcji poddaje sie, bo ulegam przegrzaniu niczym maluch na dluzszym podjezdzie - miejscowe dzieciaki sie tylko troche spocily. Mieszkancy miasteczka pozwalaja mi skorzystac z przymeczetowego prysznica, za co jestem im doglebnie wdzieczny.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;Teren jest tu juz rowninny, ale miejscami wystaja z niego niczym wyspy ostre skaly. Po przeczekaniu najgorszego upalu ruszam w strone jednej z wysp, jak sie okazalo, Krzyzowcy wybudowali na niej zamek. Nie tylko z reszta na tej, potem widze wiecej takich wysp i zamkow...&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://lh6.ggpht.com/rowerek.promyka/SFaY4BMvw6I/AAAAAAAADCA/IGrf28Ky2dY/s800/IMGP5617.JPG"&gt;&lt;img style="WIDTH: 400px; CURSOR: hand" alt="" src="http://lh6.ggpht.com/rowerek.promyka/SFaY4BMvw6I/AAAAAAAADCA/IGrf28Ky2dY/s800/IMGP5617.JPG" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;Wieczorem zdaje sie, ze cala rownina plonie - w Turcji praktykowane jest wypalanie traw po zniwach. Dodatkowo, gdy zblizam sie do morza, zauwazam kilka niezwykle poszarpanych lancuchow gorskich - prawdopobobnie sa to tylko szczyty gor, ktorych wieksza czesc jest przykryta osadami nadmorskiej rowniny...&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;Gdy w jednej z wiosek otrzymuje zaproszenie na herbate, przyjmuje je z wdziecznoscia - dzisiaj pokonalem na prawde spory odcinek! Po pewnym czasie jeden z gospodarzy zaprasza mnie na noc do swojego domu - i to zaproszenie z przyjemnoscia przyjmuje. Mam mozliwosc obserwowania zycia w normalnym, tureckim domu. Tego dnia Turcja gra z Czechami o awans do cwiercfinalu Mistrzostw Europy, i chociaz do 75 minuty przegrywa, w koncu jednak wygrywa caly mecz - Turcy sa szczesliwi, nawet w takiej malej wiosce odpalaja sztuczne ognie.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://lh6.ggpht.com/rowerek.promyka/SFaZAo4hmgI/AAAAAAAADDA/FZl6DphMZsY/s800/IMGP5629.JPG"&gt;&lt;img style="WIDTH: 400px; CURSOR: hand" alt="" src="http://lh6.ggpht.com/rowerek.promyka/SFaZAo4hmgI/AAAAAAAADDA/FZl6DphMZsY/s800/IMGP5629.JPG" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;Goscinnosc tureckiej rodziny jest wrecz krepujaca - upieraja sie oni, ze wypiora moje rzeczy. Wspaniali ludzie!&lt;/div&gt;&lt;a href="http://lh3.ggpht.com/rowerek.promyka/SFaY-fQTCQI/AAAAAAAADCw/ujrgtfxqFH8/s800/IMGP5627.JPG"&gt;&lt;img style="WIDTH: 400px; CURSOR: hand" alt="" src="http://lh3.ggpht.com/rowerek.promyka/SFaY-fQTCQI/AAAAAAAADCw/ujrgtfxqFH8/s800/IMGP5627.JPG" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2004942721801783593-2267279110144528057?l=rowerek-promyka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://rowerek-promyka.blogspot.com/feeds/2267279110144528057/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2004942721801783593&amp;postID=2267279110144528057' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2004942721801783593/posts/default/2267279110144528057'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2004942721801783593/posts/default/2267279110144528057'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://rowerek-promyka.blogspot.com/2008/06/tr-zatiskenderun.html' title='tr-zat.iskenderun'/><author><name>PitR</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00369717091403884690</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_bagYmMGQQjQ/R5isFtghuxI/AAAAAAAABrg/CycCkUGyrtA/S220/HPIM0805.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh5.ggpht.com/rowerek.promyka/SFaYQop8oUI/AAAAAAAAC-Q/_t9CTIlGm5w/s72-c/IMGP5564.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2004942721801783593.post-7894137705406493509</id><published>2008-06-14T22:32:00.002+02:00</published><updated>2008-06-19T17:36:09.391+02:00</updated><title type='text'>tr-aladag</title><content type='html'>&lt;div&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;3734, 37.49005 35.4 Pld. stoki Taurusu to dziesiatki podjazdow i zjazdow,sporo dziur ale przede wszystkim wspaniali ludzie!&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;Wieczorem za dobrze nie wiedzialem, gdzie sie rozbijam, ale okazalo sie, ze chyba nie moglem trafic lepiej - namiot rozstawilem w pieknym meandrze rzeki.&lt;/div&gt;&lt;a href="http://lh4.ggpht.com/rowerek.promyka/SFaViTaUoYI/AAAAAAAAC5E/M308uOWiFew/s800/IMGP5499.JPG"&gt;&lt;img style="WIDTH: 400px; CURSOR: hand" alt="" src="http://lh4.ggpht.com/rowerek.promyka/SFaViTaUoYI/AAAAAAAAC5E/M308uOWiFew/s800/IMGP5499.JPG" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;Zaledwie po kilku minutach jazdy trafiam na jeden rozjazd, potem drugi, trzeci... Drogi wyjezdzone sa przez dziesiatki ciezarowek, ktore jak sie pozniej dowiedzialem transportuja rude jakiegos metalu. Na szczescie od czasu do czasu ktos przejezdza, wiec moge sie zapytac, jak nie, to ufam kierunkom geograficznym. Takie sa wlasnie minusy zjezdzania na boczne drogi...&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;Jade dalej i trafiam do wiosek, gdzie pali sie ciagle w paleniskach, gdzie kury biegaja po drogach i ogolnie jest troche jak u nas na Podhalu, czyli fajnie!&lt;/div&gt;&lt;a href="http://lh5.ggpht.com/rowerek.promyka/SFaVmHNuu5I/AAAAAAAAC5Y/2I9kiNvDCQM/s800/IMGP5501.JPG"&gt;&lt;img style="WIDTH: 400px; CURSOR: hand" alt="" src="http://lh5.ggpht.com/rowerek.promyka/SFaVmHNuu5I/AAAAAAAAC5Y/2I9kiNvDCQM/s800/IMGP5501.JPG" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;We wioskach wzbudzam na prawde duza sensacje, otrzymuje liczne zaproszenia na herbate, jednak z nie wszystkich korzystam - oprocz picia herbaty generalnie jednak trzeba jechac, a czas jest ogranicznony.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;W jednej z wiosek kupuje melona i jest to poczatek wiekiego festiwalu. Mieszkancy wioski pokazuja mi, jak sie powinno kroic melona, &lt;a href="http://lh6.ggpht.com/rowerek.promyka/SFaVp6-UWEI/AAAAAAAAC5w/ipcQVNHOlck/s800/IMGP5507.JPG"&gt;&lt;img style="WIDTH: 400px; CURSOR: hand" alt="" src="http://lh6.ggpht.com/rowerek.promyka/SFaVp6-UWEI/AAAAAAAAC5w/ipcQVNHOlck/s800/IMGP5507.JPG" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;czestuje ich oczywiscie. Gdy zauwazaja, ze mam aparat, nie odpuszczaja - kazdy chce miec zdjecie! Sa na prawde przeuroczy i przesympatyczni! Trzeba tez dodac, ze takie miejsca na krawedzi cywilizacji zwykle zachowuja sporo tradycji - tak jest i tutaj, wiekszosc mezczyzn paraduje w "pontolonach", ktore maja krok na wysokosci kolan.&lt;/div&gt;&lt;a href="http://lh6.ggpht.com/rowerek.promyka/SFaVz2BUk1I/AAAAAAAAC6g/3ctZo5r996c/s800/IMGP5514.JPG"&gt;&lt;img style="WIDTH: 400px; CURSOR: hand" alt="" src="http://lh6.ggpht.com/rowerek.promyka/SFaVz2BUk1I/AAAAAAAAC6g/3ctZo5r996c/s800/IMGP5514.JPG" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;Jade dalej, niestety nie moge korzystac z bonusu zjazdow, gdyz droga sie zwykle do tego nie nadaje, oczywiscie za to podjazdow nie brakuje. Szczegolnie przed samym Aladag trafia sie taki podjazd, ze hej!&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://lh4.ggpht.com/rowerek.promyka/SFaWIxF21uI/AAAAAAAAC8c/Ayl6nONSmdM/s800/IMGP5533.JPG"&gt;&lt;img style="WIDTH: 400px; CURSOR: hand" alt="" src="http://lh4.ggpht.com/rowerek.promyka/SFaWIxF21uI/AAAAAAAAC8c/Ayl6nONSmdM/s800/IMGP5533.JPG" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;Jestem zdziwiony wiekoscia tego miasta polozonego gdzies na koncu swiata (no w kazdym razie to w nim sie konczy dobry asfalt od strony cywilizacji), w bardzo niekorzystnym terenie tuz pod skalnymi turniami na wysokosci 1000 m n.p.m. Jem tu oryginalnego Lahmacuna (taki placek, oryginalnego, bo takiego jeszcze w Turcji nie jadlem) i ruszam dalej. &lt;/div&gt;&lt;a href="http://lh4.ggpht.com/rowerek.promyka/SFaWIXMkuHI/AAAAAAAAC8U/S4a0nW9dw3g/s800/IMGP5532.JPG"&gt;&lt;img style="WIDTH: 400px; CURSOR: hand" alt="" src="http://lh4.ggpht.com/rowerek.promyka/SFaWIXMkuHI/AAAAAAAAC8U/S4a0nW9dw3g/s800/IMGP5532.JPG" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Okazuje sie, ze nie brakuje tu kafejek inernetowych, ktore z braku miejsca na ziemii, znajduja sie na dachach (ewidentnie dobudowano jedna kondygnacje na starym dachu). Wyjezdzam z miasta i z latwoscia znajduje doskonalem miejsce na biwak.&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2004942721801783593-7894137705406493509?l=rowerek-promyka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://rowerek-promyka.blogspot.com/feeds/7894137705406493509/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2004942721801783593&amp;postID=7894137705406493509' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2004942721801783593/posts/default/7894137705406493509'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2004942721801783593/posts/default/7894137705406493509'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://rowerek-promyka.blogspot.com/2008/06/tr-aladag.html' title='tr-aladag'/><author><name>PitR</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00369717091403884690</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_bagYmMGQQjQ/R5isFtghuxI/AAAAAAAABrg/CycCkUGyrtA/S220/HPIM0805.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh4.ggpht.com/rowerek.promyka/SFaViTaUoYI/AAAAAAAAC5E/M308uOWiFew/s72-c/IMGP5499.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2004942721801783593.post-4598692411081574479</id><published>2008-06-14T18:53:00.005+02:00</published><updated>2008-06-19T17:18:24.346+02:00</updated><title type='text'>tr - tam, gdzie komorka nie ma zasiegu...</title><content type='html'>&lt;div&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;3670, 37.48125 35.06708&lt;br /&gt;Ten post powinien pojawic sie wczoraj, ale niestety z braku zasiegu nie pojawil sie... Zatem nadrabiam zaleglosci i od razu dodaje opis.&lt;br /&gt;Rano normalnie wstaje, normalnie wyjezdzam na droge i staram sie normalnie jechac... Niestety jade o 1/4 wolniej niz zwykle. Dlaczego? Otoz jade tak zwanym asfaltem.&lt;br /&gt;Tak zwany asfalt rozni sie od prawdziwego asfaltu tym, ze przypomina go troche z wygladu i troche z nazwy. Otoz droga pokryta jest masa zwiru, byc moze gdzies tam pod spodem przyklejona do asfaltu...&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;a href="http://lh4.ggpht.com/rowerek.promyka/SFaU5sx_VVI/AAAAAAAAC1Y/JxxOG6gqhm0/s800/IMGP5444.JPG"&gt;&lt;img style="WIDTH: 400px; CURSOR: hand" alt="" src="http://lh4.ggpht.com/rowerek.promyka/SFaU5sx_VVI/AAAAAAAAC1Y/JxxOG6gqhm0/s800/IMGP5444.JPG" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;Nie bez kozery przy drodze stoja ograniczenia do 50, gdyz kamienie wyrzucane spod kol pojazdow moglyby spokojnie komus wybic oko, a moze i cos wiecej. Zreszta wszyscy tego ograniczenia przestrzegali bardzo przykladnie, i ja bym jadac samochodem go przestrzegal rowniez, gdyz szybsza jazda nie tylko zle sie by mogla skonczyc dla przechodniow, co i dla samego podwozia wehikulu!&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;a href="http://lh3.ggpht.com/rowerek.promyka/SFaU8BfspNI/AAAAAAAAC1o/Y0oELj-5UpI/s800/IMGP5449.JPG"&gt;&lt;img style="WIDTH: 400px; CURSOR: hand" alt="" src="http://lh3.ggpht.com/rowerek.promyka/SFaU8BfspNI/AAAAAAAAC1o/Y0oELj-5UpI/s800/IMGP5449.JPG" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Na szczescie ta masakra konczy sie po trzydziestu kilometrach. Udaje mi sie uniknac powazniejszych obrazen dzieki refleksowi, okularom i strategii odwracania glowy od przejezdzajacych samochodow.&lt;br /&gt;Konczy sie w miejscu nie byle jakim, bo na przeleczy Bulduruş o wysokosci 1720 m n.p.m., ktora jest prawdopodobnie najwyzszym punktem calej wyprawy do Kairu! Z przeleczy rozciaga sie na pokryte duza iloscia sniegu gory Taurus wraz z ich najwyzszym szczytem Demirkazık (Aladağlar) o wysokosci 3,756 m. Z przeleczy snieg jest niemal na wyciagniece reki... No, gdyby mozna reka siegnac 200 m w gore ;) Zjezdzajac z przeleczy wyrownuje rekord predkosci, czyli 76 km/h! &lt;/div&gt;&lt;a href="http://lh5.ggpht.com/rowerek.promyka/SFaU_LI6thI/AAAAAAAAC14/UDciogEmrxg/s800/IMGP5452.JPG"&gt;&lt;img style="WIDTH: 400px; CURSOR: hand" alt="" src="http://lh5.ggpht.com/rowerek.promyka/SFaU_LI6thI/AAAAAAAAC14/UDciogEmrxg/s800/IMGP5452.JPG" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;Docieram do gorskiej, chcialoby sie powiedziec alpejskiej miejscowosci Çamardi. To chyba dobre miejsce, zeby zobaczyc jak wyglada prawdziwy kebap, dlatego go zamawiam. To co dostalem, bylo bardzo duze, bardzo dobre, byly do tego 3 salatki i takie pokrojone ciasto, byl ayran, czyli taki nasz jogurt (rzadki), ale w ogole to nie wygladalo jak kebap, ktory mozna kupic w Warszawie! Zreszta zobaczycie, jak wstawie fotki, a wstawie musowo przed Syria, bo ponoc tam sa problemy z wchodzeniem na "zachodnie" strony taka jak ta ;) &lt;a href="http://lh4.ggpht.com/rowerek.promyka/SFaVFgLnObI/AAAAAAAAC2g/2Tb_QJt9YAQ/s800/IMGP5458.JPG"&gt;&lt;img style="WIDTH: 400px; CURSOR: hand" alt="" src="http://lh4.ggpht.com/rowerek.promyka/SFaVFgLnObI/AAAAAAAAC2g/2Tb_QJt9YAQ/s800/IMGP5458.JPG" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;W Çamradi spotykam wloskich alpinistow, ktorzy bardzo sobie chwala ten region i sa tu juz nie pierwszy raz. Jakby ktos byl zaineresowany, pokoj z prysznicem, tureckiem sniadaniem (chleb, pomidory, miod, oliwki, çay) oraz kebapem na obiad kosztuje... 30 zl za dobe.&lt;br /&gt;Z na prawde pelnym brzuchem ruszam dalej na poludnie, jednak jazda nie sprawia problemow, bo niemal caly czas droga prowadzi dolina na dol. Po lewej stronie ciagle widze osniezone szczyty najwyzszego pasma Taurusa, po prawej tez gorki niczego sobie, dolina za to jest soczyscie zielona, na polach pracowicie uwijaja sie ludzie - glownie kobiety, ktore uprawiaja ziemie recznie! Ubrane sa obowiazkowo w chusty i "pontolony", czyli takie spodnie z krokiem na wysokosci kolan - to nie zadna skejtowska moda, tylko tradycyjne ubranie w Turcji! Spodnie te noszone sa takze czasami przez mezczyzn.&lt;br /&gt;İ wszystko jest fajnie, az dojezdzam do Kamişlı, skad mam lokalnymi drogami, ktorych nie ma na mojej mapie, przebic sie do odleglego o kilkadziesiat km na wschod Aladag... Znowu pojawia sie tak zwany asfalt, tylko tym razem nie jest zlozony z irytujacego zwiru, lecz po prostu go nie ma. To znaczy sa jakies nedzne reminescencje. Ale co tam, jade! Jade... uhhhh, jade.... Ale podjazd! A najgorsze, ze dzieciaki, ktore bawia sie przy drodze, zaczynaja biegac dookola mnie krzyczac "helo!". Ja tu siodme poty wylewam, a one se biegaja... Latwo im, nie maja rzadnego bagazu!&lt;br /&gt;Gdy wreszcie droga sie wyplaszcza, jestem na sporej wysokosci, nie jestem pewien, czy nie wyzej nawet niz rano. Widok jest niesamowity, widac doline pocieta siatka pol, obsadzonych takimi smuklymi drzewami miedz, drog i miast. Nawet tutaj, na tak znacznej wysokosci, niektore platy ziemii sa uprawiane, zapewne recznie, bo na tych pochylosciach trudno byloby pracowac ciezkim sprzetem.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;a href="http://lh5.ggpht.com/rowerek.promyka/SFaVUMXGlhI/AAAAAAAAC30/r0rslq40mcY/s800/IMGP5474.JPG"&gt;&lt;img style="WIDTH: 400px; CURSOR: hand" alt="" src="http://lh5.ggpht.com/rowerek.promyka/SFaVUMXGlhI/AAAAAAAAC30/r0rslq40mcY/s800/IMGP5474.JPG" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Rozpoczyna sie tak zwany zjadz po tak zwanym asfalcie, to znaczy zamiast asfaltu sa kamienie, a ja zamiast grzac siedemdziesiatka, zaciskam hamulce, by na ktoryms z kamieni nie uszkodzic kola. I tak w koncu detka poszla, ale z moja wprawa taki problem to zaden problem! Obrecze, gdy ich dotykam, sa gorace.&lt;br /&gt;Zachodzi slonce, wychodzi ksiezyc, postanawiam kontynuowac jazde ze wzgledu na wspanialy klimat, jaki stwarzaja oswietlane srebrzystym swiatlem gory. Droga schodzi na dol do rzeki - czasami jest ona na wyciagniecie reki, w promieniach ksiezyca przypomina rzeke rteci. Czasami droga unosi sie do gory, wtedy rzeka zamienia sie w waska, srebrna strozke, ktora moge ogladac niemal pionowo z gory. To jest tak, jakbym nie rzeke, lecz mape rzeki ogladal...&lt;br /&gt;Rozbijam sie w srodku gor, tam, gdzie nawet komorki zasiegu nie maja...&lt;br /&gt;Ale sie rozpisalem!&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2004942721801783593-4598692411081574479?l=rowerek-promyka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://rowerek-promyka.blogspot.com/feeds/4598692411081574479/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2004942721801783593&amp;postID=4598692411081574479' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2004942721801783593/posts/default/4598692411081574479'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2004942721801783593/posts/default/4598692411081574479'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://rowerek-promyka.blogspot.com/2008/06/tr-tam-gdzie-komorka-nie-ma-zasiegu.html' title='tr - tam, gdzie komorka nie ma zasiegu...'/><author><name>PitR</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00369717091403884690</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_bagYmMGQQjQ/R5isFtghuxI/AAAAAAAABrg/CycCkUGyrtA/S220/HPIM0805.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh4.ggpht.com/rowerek.promyka/SFaU5sx_VVI/AAAAAAAAC1Y/JxxOG6gqhm0/s72-c/IMGP5444.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2004942721801783593.post-4686758956356005008</id><published>2008-06-12T20:24:00.003+02:00</published><updated>2008-06-19T17:08:55.553+02:00</updated><title type='text'>tr-ovancik</title><content type='html'>&lt;div&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;3568, 38.06827 34.87957 Kapadocja pokazala dzisiaj wulkany,podziemne miasta i komercjalizacje. Nocuje w jamie wykutej w skale&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;em&gt;Zbieram sie rano z trudem do jazdy - jest ok. 10 st. (zastanawiam sie nawet, czy nie poszukac rekawiczek), na szczecie pozniej robi sie cieplej. W Polsce tymczasem podobno sa trzydziestostopniowe upaly!&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://lh4.ggpht.com/rowerek.promyka/SFaUYfnAOyI/AAAAAAAACzM/TTnV-XHKrrg/s800/IMGP5413.JPG"&gt;&lt;img style="WIDTH: 400px; CURSOR: hand" alt="" src="http://lh4.ggpht.com/rowerek.promyka/SFaUYfnAOyI/AAAAAAAACzM/TTnV-XHKrrg/s800/IMGP5413.JPG" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;em&gt;Droga wiedzie przez doline, otoczona fantazyjnymi formami wzgorz - widac, ze nie powstaly one w kalsyczny sposob, lecz na skutek szybkiej erozji pozostalosci po wybuchach wulkanow. Utwierdzaja mnie w tym zdaniu odkrywki glebowe, pokazujace, ze tuz pod wierzchnia warstwa gleby znajduja sie ciemne, faliste, rownolegle ulozone warstwy materialu.&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;a href="http://lh3.ggpht.com/rowerek.promyka/SFaUNFj4CpI/AAAAAAAACyc/wgdA6rwZzuQ/s800/IMGP5399.JPG"&gt;&lt;img style="WIDTH: 400px; CURSOR: hand" alt="" src="http://lh3.ggpht.com/rowerek.promyka/SFaUNFj4CpI/AAAAAAAACyc/wgdA6rwZzuQ/s800/IMGP5399.JPG" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;em&gt;Jade do Derinkuyu, gdzie jest podziemne miasto, jednak niespodziewanie drogowskazy pokazujace na jedna z okolicznych wsi sa podpisane "underground city" (nie pamietam dokladnie, ale byla to jedna z dwoch miejscowosci: Alenyurt lub Gaziemir"). &lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;em&gt;Skrecam i rzeczywiscie, za jedyne 2 YTL (3 zl) mozna zwiedzic podziemne miasto! Jest tu wszystko: stajnie, zaklady produkcji wina i oliwek, sypialnie, sale z ogniskami... Podobnie jak miasta Kapadocji wykute w skale, tak i te wykute pod ziemia pochodza glownie z czasow bizantyjskich, a wiec z poczatkow chrzescijanstwa.&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;a href="http://lh5.ggpht.com/rowerek.promyka/SFaT8ERaM5I/AAAAAAAACxY/_ZbLV7PuojU/s800/IMGP5388.JPG"&gt;&lt;img style="WIDTH: 400px; CURSOR: hand" alt="" src="http://lh5.ggpht.com/rowerek.promyka/SFaT8ERaM5I/AAAAAAAACxY/_ZbLV7PuojU/s800/IMGP5388.JPG" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;em&gt;Jade dalej - kolejny drogowskaz: "krater 1km". Krater, o rany! Uswiadamiam sobie, ze jeszcze chyba nigdy w zyciu nie bylem w kraterze wulkanicznym. Wulkan oczywiscie jest wygasly, a jego dno zajmuje piekne jezioro...&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://lh5.ggpht.com/rowerek.promyka/SFaURp94laI/AAAAAAAACyk/6Zmlwp2YaYM/s800/IMGP5401.JPG"&gt;&lt;img style="WIDTH: 400px; CURSOR: hand" alt="" src="http://lh5.ggpht.com/rowerek.promyka/SFaURp94laI/AAAAAAAACyk/6Zmlwp2YaYM/s800/IMGP5401.JPG" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;em&gt;Gdy docieram wreszcie do Derinkuyu wiele rzeczy sprawia, ze jak najszybciej chce opuscic to miasto. Wszedzie jest pelno autokarow z turystami, a dzieciaki podchodza do mnie z jakze milym pozdrowieniem "money, money!". W lokalnej restauracji cena pide doruwnuje cenom stambulskim i o ponad polowe przekracza turecka norme. Malo tego, po raz pierwszy w Turcji do pide nie podano mi salatki, musialem sie o nia upominac. Najwyrazniej wlasciciel lokalu nie wzial pod uwage, ze nie wysiadlem kilka godzin temu z samolotu i nie zostalem tu przywieziony luksusowym autokarem i w zwiazku z tym zupelnie nic nie wiem o tym, jak powinno wygladac i ile powinno kosztowac pide - nie nie, ja Turcje znam juz moze nawet lepiej od niejednego Turka, a juz szczegolnie o moim ulubionym pide wiem calkiem sporo. Nie dalem sie nabrac, ale takie podejscie bardzo mi sie nie podoba, uwazam, ze jest nieuczciwe. Gdy widze kolejke po bilety, niemal jak oparzony wsiadam na rower i uciekam z tego miasta smutnych ludzi myslacych juz chyba tylko o przybywajacych w autokarach euros...&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;em&gt;Droga jest bardzo dobra, bez trudu docieram do oddalonej o kikladziesiat km miejscowosci Ovancik. Tu wszystko juz jest w normie, gdyz sam staje sie atrakcja. Mieszkancy oprowadzaja mnie po sklepie, gdzie nikt nawet nie probuje mi podawac zawyzonych cen, oraz zapraszaja do miejscowej kawiarni. &lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://lh6.ggpht.com/rowerek.promyka/SFaUf3eoUzI/AAAAAAAACz8/21ksOozO-SA/s800/IMGP5424.JPG"&gt;&lt;img style="WIDTH: 400px; CURSOR: hand" alt="" src="http://lh6.ggpht.com/rowerek.promyka/SFaUf3eoUzI/AAAAAAAACz8/21ksOozO-SA/s800/IMGP5424.JPG" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;em&gt;Z zalem opuszczam goracych i przyjacielskich Turkow i po przejechaniu 10 km, zauwazam ledwo juz dostrzegalna o tej porze (zmierzch) jame wykuta w skale. Okazuje sie, ze jest to doskonale miejsce na nocleg, przygotowane prawdopodbnie ponad tysiac lat temu przez pastuszkow, ktorzy strzegli z niego swoich stad (pewne cechy konstrukcji pozwalajace lezac na skalnej polce obserwowac cala okolice) i uzywanego prawdopodobnie do dzisiaj, o czym swiadczylo chociazby to, ze jama byla czysciutka, jakby ja ktos wczoraj pozamiatal.&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;em&gt;&lt;a href="http://lh5.ggpht.com/rowerek.promyka/SFaUhaqdR0I/AAAAAAAAC0M/19WhHTRRkk0/s800/IMGP5434.JPG"&gt;&lt;img style="WIDTH: 400px; CURSOR: hand" alt="" src="http://lh5.ggpht.com/rowerek.promyka/SFaUhaqdR0I/AAAAAAAAC0M/19WhHTRRkk0/s800/IMGP5434.JPG" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2004942721801783593-4686758956356005008?l=rowerek-promyka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://rowerek-promyka.blogspot.com/feeds/4686758956356005008/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2004942721801783593&amp;postID=4686758956356005008' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2004942721801783593/posts/default/4686758956356005008'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2004942721801783593/posts/default/4686758956356005008'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://rowerek-promyka.blogspot.com/2008/06/tr-ovancik.html' title='tr-ovancik'/><author><name>PitR</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00369717091403884690</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_bagYmMGQQjQ/R5isFtghuxI/AAAAAAAABrg/CycCkUGyrtA/S220/HPIM0805.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh4.ggpht.com/rowerek.promyka/SFaUYfnAOyI/AAAAAAAACzM/TTnV-XHKrrg/s72-c/IMGP5413.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2004942721801783593.post-2641275672672550299</id><published>2008-06-11T21:05:00.003+02:00</published><updated>2008-06-19T16:38:40.920+02:00</updated><title type='text'>tr-ihlara</title><content type='html'>&lt;div&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;3460, 38.25221 34.32786 Bladzilem w labiryncie korytarzy wykutych w skale,przedzieralem sie przez wawoz i kapalem w termach&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;"Possible by bike, maybe lift some time" powiedzial rano gosc w ticket-office, pobierajacy oplaty za wstep do doliny Ihlary. Gdy pozniej przepychalem rower miedzy glazami kilkakrotnie wiekszymi od niego, przeklinalem niekompetencje tego czlowieka i powtarzalem sobie jego zapewnienia jako ponury zart.&lt;/em&gt; &lt;a href="http://lh6.ggpht.com/rowerek.promyka/SFantVXuH7I/AAAAAAAADPA/Kw7Czo3XWVI/s800/IMGP5335.JPG"&gt;&lt;img style="WIDTH: 400px; CURSOR: hand" alt="" src="http://lh6.ggpht.com/rowerek.promyka/SFantVXuH7I/AAAAAAAADPA/Kw7Czo3XWVI/s800/IMGP5335.JPG" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;Sam wawoz jest piekny, ze wszystkich stron obramowany koronami spekanych bazaltow. &lt;a href="http://lh4.ggpht.com/rowerek.promyka/SFaTswhqi8I/AAAAAAAACwI/tqA7BeRUKng/s800/IMGP5371.JPG"&gt;&lt;img style="WIDTH: 400px; CURSOR: hand" alt="" src="http://lh4.ggpht.com/rowerek.promyka/SFaTswhqi8I/AAAAAAAACwI/tqA7BeRUKng/s800/IMGP5371.JPG" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;em&gt;W nich, oraz w warstwie tufu znajdujacej sie ponizej, za czasow bizantyjskich wykuto wiele kosciolow - freski majace nieraz ponad 1500 lat zachowaly sie do dzis!&lt;/em&gt; &lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;a href="http://lh5.ggpht.com/rowerek.promyka/SFaTlZhlU_I/AAAAAAAACv4/NhxireAV-hM/s800/IMGP5365.JPG"&gt;&lt;img style="WIDTH: 400px; CURSOR: hand" alt="" src="http://lh5.ggpht.com/rowerek.promyka/SFaTlZhlU_I/AAAAAAAACv4/NhxireAV-hM/s800/IMGP5365.JPG" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;em&gt;&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;em&gt;Jednak wazow w koncu musialem pokonac pieszo - taszczenie 50-cio kilogramowego roweru po kamolach przypominajacych te lezace nad Morskim Okiem bylo przede wszystkim bardzo meczoce oraz niebezpieczne dla samego sprzetu. "Maybe lift some time"...&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;Nie ma tego zlego, co by na dobre nie wyszlo. Wyjezdzajac pozniej z wawozu na rowerze, spotykam starego Turka, ktory spedzil wiekszosc zycia w Niemczech. Konwersacja uklada sie gladko i w koncu zdradza mi on, ze urodzil sie wlasnie tutaj i pokazujac okno wykute gdzies strasznie wysoko w skale mowi "tam sie da dojsc". &lt;a href="http://lh4.ggpht.com/rowerek.promyka/SFan6oWDyvI/AAAAAAAADQU/vhHipaVZJOQ/s800/IMGP5352.JPG"&gt;&lt;img style="WIDTH: 400px; CURSOR: hand" alt="" src="http://lh4.ggpht.com/rowerek.promyka/SFan6oWDyvI/AAAAAAAADQU/vhHipaVZJOQ/s800/IMGP5352.JPG" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;em&gt;Ciezko w to uwierzyc, okno wisi na pewno wyzej, niz 10. pietro wiezowca, ale jednak postepujac za wskazowkami, udaje mi sie tam dotrzec! Warstwa pylu nieraz grubosci kilkudziesieciu centymetrow pokrywa podlogi, stopnie i polki wykute w skale... Choc sa tu slady stop innych wtajemniczonych mieszkancow wioski, czuje sie jak Indiana Jones!&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;em&gt;&lt;a href="http://lh5.ggpht.com/rowerek.promyka/SFanzVRZXAI/AAAAAAAADPs/i14EUU_7UA8/s800/IMGP5346.JPG"&gt;&lt;img style="WIDTH: 400px; CURSOR: hand" alt="" src="http://lh5.ggpht.com/rowerek.promyka/SFanzVRZXAI/AAAAAAAADPs/i14EUU_7UA8/s800/IMGP5346.JPG" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;em&gt;Szczegolnie, gdy znajduje na prawde waski i stromy korytarz ciagnacy sie strasznie dlugo w dol, w ktorym stopnie wykute w skale niemal calkowicie znikly pod warstwa kurzu...&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;Wieczorem mijam Ihlare malowniczo rozlozona nad kanionem z zamiarem jechania w nocy. Robi sie jednak tak zimno (chyba kolo 5 st.), ze rezygnuje z jazdy i rozbijam namiot. W dali widze stozki dwoch wulkanow, z ktore "dymia" chmurami pieknie rozswietlanymi srebrzystym swiatlem ksiezyca...&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;a href="http://lh5.ggpht.com/rowerek.promyka/SFaTy7lvtbI/AAAAAAAACwo/vt3IFn1I67A/s800/IMGP5378.JPG"&gt;&lt;img style="WIDTH: 400px; CURSOR: hand" alt="" src="http://lh5.ggpht.com/rowerek.promyka/SFaTy7lvtbI/AAAAAAAACwo/vt3IFn1I67A/s800/IMGP5378.JPG" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2004942721801783593-2641275672672550299?l=rowerek-promyka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://rowerek-promyka.blogspot.com/feeds/2641275672672550299/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2004942721801783593&amp;postID=2641275672672550299' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2004942721801783593/posts/default/2641275672672550299'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2004942721801783593/posts/default/2641275672672550299'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://rowerek-promyka.blogspot.com/2008/06/tr-ihlara.html' title='tr-ihlara'/><author><name>PitR</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00369717091403884690</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_bagYmMGQQjQ/R5isFtghuxI/AAAAAAAABrg/CycCkUGyrtA/S220/HPIM0805.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh6.ggpht.com/rowerek.promyka/SFantVXuH7I/AAAAAAAADPA/Kw7Czo3XWVI/s72-c/IMGP5335.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2004942721801783593.post-8586691311175814438</id><published>2008-06-10T19:19:00.004+02:00</published><updated>2008-06-19T16:29:49.993+02:00</updated><title type='text'>tr-selıme</title><content type='html'>3438, 38.302668, 34.257174&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Powiem krotko: Kapadocja jest zaj*bista! Nie dosc, ze natura stworzyla tu pewnie jedno z najpiekniejszych miejsc na Ziemii, to jeszcze do tego ludzie je udoskonalili wykuwajac w tufach wulkanicznych m.in. cale katedry... Dzisiaj mam zamiar sie przespac wlasnie w jednym z kilkuset w okolicy skalnych domow ;)&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;a href="http://lh4.ggpht.com/rowerek.promyka/SFanGModS3I/AAAAAAAADK8/r8QSF8OIHnw/s800/IMGP5269.JPG"&gt;&lt;img style="WIDTH: 400px; CURSOR: hand" alt="" src="http://lh4.ggpht.com/rowerek.promyka/SFanGModS3I/AAAAAAAADK8/r8QSF8OIHnw/s800/IMGP5269.JPG" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Nocleg udal sie znakomicie, wygladalo to mniej wiecej tak:&lt;/div&gt;&lt;a href="http://lh3.ggpht.com/rowerek.promyka/SFaniOXIZGI/AAAAAAAADOA/I9naUL_Z9TY/s800/IMGP5315.JPG"&gt;&lt;img style="WIDTH: 400px; CURSOR: hand" alt="" src="http://lh3.ggpht.com/rowerek.promyka/SFaniOXIZGI/AAAAAAAADOA/I9naUL_Z9TY/s800/IMGP5315.JPG" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;p&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2004942721801783593-8586691311175814438?l=rowerek-promyka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://rowerek-promyka.blogspot.com/feeds/8586691311175814438/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2004942721801783593&amp;postID=8586691311175814438' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2004942721801783593/posts/default/8586691311175814438'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2004942721801783593/posts/default/8586691311175814438'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://rowerek-promyka.blogspot.com/2008/06/tr-salim.html' title='tr-selıme'/><author><name>PitR</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00369717091403884690</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_bagYmMGQQjQ/R5isFtghuxI/AAAAAAAABrg/CycCkUGyrtA/S220/HPIM0805.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh4.ggpht.com/rowerek.promyka/SFanGModS3I/AAAAAAAADK8/r8QSF8OIHnw/s72-c/IMGP5269.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2004942721801783593.post-8147420149746096940</id><published>2008-06-09T22:17:00.003+02:00</published><updated>2008-06-10T21:42:51.168+02:00</updated><title type='text'>tr-aksaray</title><content type='html'>3385, 38.40171 34.03278 Z kazda godzina wiatr w twarz coraz silniejszy, zbliza sie burza, rozbijam sie przed nia tuz za A.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;Jest 4:30 rano. Slysze ryk silnika kolo mojego namiotu. Co jest k... pieczone? przechodzi mi przez glowe i jak najszybciej staram sie wydostac z namiotu. Jak wiecie z poprzedniej relacji, nie mam specjalnego zaufania do tureckich rolnikow na traktorach.&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;Wyskakuje, i widze rolnika nie mniej chyba zdziwionego ode mnie. Tlumacze mu to co zwykle, a co po polsku brzmi mniej wiecej tak: "Bisziklet turist, Polonia-Tukja, ucz bin kilometri. Czadur - ok?" "OK" i rolnik odjezdza, a ja oczywiscie wstaje pozniej niz zwykle.&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;Gdy jade droga moja uwage przykuwa olbrzymia kamienna budowla. Podjezdzam blizej - okazuje sie, ze jest to kolejny karawansaraj jedwabnego szlaku, ale nie byle jaki, bo najwiekszy w Turcji! Miejce rzeczywiscie dobre - srodek wielkiego pustkowia, tam, gdzie ludzie nie doprowadzili wody, jest polpustynia. &lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;Miejscowe dzieciaki znaja trzy slowa: helo, mesju i bon-bon. Po powtorzeniu tych slow przez juz n-tego dzieciaka moja cierpliwosc jest bliska wyczerpania. A to jeszcze nie koniec! Wszystkie dzieciaki traktuja mnie jak dobrego wujka i macaja moj rower! Moj! I wlaczaja swiatelka. Makabra!&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;Zreszta dorosli tez macaja. No coz, Azja...&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;Pierwszy raz w Turcji spotykam sie rowniez z probami zebrania...&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;Ze zdziwieniem patrze na licznik, ktory pokazuje coraz mniejsza predkosc. Jak sie okazuje, winowajca jest narastajacy przeciwny wiatr. W koncu docieram do Aksarayu, niedlugo tez zauwazam blyskawice. Pedaluje wiec co sil nogach pod wiatr i pod gore, po ciemku wynajduje miejce na namiot i rozbijam go ekspresowo. Jeszcze kilka zdjec piorunow, i zaczyna lac deszcz. Tym razem to jednak ja jestem gora - suchutki zasypiam w namiocie, moze troche tylko obawiajac sie, czy wytrzyma on podmuchy wiatru. Wytrzymal, poczciwina ;)&lt;/em&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2004942721801783593-8147420149746096940?l=rowerek-promyka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://rowerek-promyka.blogspot.com/feeds/8147420149746096940/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2004942721801783593&amp;postID=8147420149746096940' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2004942721801783593/posts/default/8147420149746096940'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2004942721801783593/posts/default/8147420149746096940'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://rowerek-promyka.blogspot.com/2008/06/tr-aksaray.html' title='tr-aksaray'/><author><name>PitR</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00369717091403884690</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_bagYmMGQQjQ/R5isFtghuxI/AAAAAAAABrg/CycCkUGyrtA/S220/HPIM0805.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2004942721801783593.post-5598730857423269953</id><published>2008-06-08T23:26:00.004+02:00</published><updated>2008-06-10T19:47:47.567+02:00</updated><title type='text'>tr-?</title><content type='html'>3314, 38.21544 33.3761 Wyjezdzam z Konyi,lece ~30 przez lekko falisty teren. Szukam TV, trafiam do koszarow, ale nigdzie nie ma meczu...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;Obsluga hotelu Mevlana okazala sie bardzo nieprzyjazna, i po zakonczeniu doby hotelowej pozwolila mi skorzystac z internetu tylko przez godzine, po czym wlasciwie wyrzucila mnie z hotelu... Coz, wszedzie sa ludzie ciemni, nawet w Turcji, ale to na szczescie wyjatek!&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;Chcac nie chcac jezdze ulicami Konyi, nabywam przy okazji wspaniale sandaly tureckiej produkcji, bo te poprzednie dobiegly juz do kresu swojej wytrzymalosci. Zobaczcie, do czego moze przydac sie zuzyta detka rowerowa ;)&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://lh5.ggpht.com/rowerek.promyka/SEup5uuz51I/AAAAAAAACg8/EnHtdQ9LDyM/s800/IMGP5007.JPG"&gt;&lt;img style="WIDTH: 400px; CURSOR: hand" alt="" src="http://lh5.ggpht.com/rowerek.promyka/SEup5uuz51I/AAAAAAAACg8/EnHtdQ9LDyM/s800/IMGP5007.JPG" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;&lt;a href="http://lh5.ggpht.com/rowerek.promyka/SE0dG2P45WI/AAAAAAAACqI/Lj2UWIvariY/s800/IMGP5117.JPG"&gt;&lt;img style="FLOAT: left; MARGIN: 0px 10px 10px 0px; WIDTH: 241px; CURSOR: hand; HEIGHT: 262px" height="318" alt="" src="http://lh5.ggpht.com/rowerek.promyka/SE0dG2P45WI/AAAAAAAACqI/Lj2UWIvariY/s800/IMGP5117.JPG" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Inna rzecza, jaka kupuje, sa legendarne polskie platki firmy Nestle-Pacific! Tak jest, sa tu w kazdym markecie! Ah, jakze cudownie smakuja te platki, szczegolnie tu, kilka tysiecy kilometrow od domu...&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;Opuszczam Konye. Lekki, cieply wiatr wieje mi w plecy. Terez z poczatku jest idealnie plaski. Odpoczynek w Konyi sie oplacil - niemal caly czas jade powyzej 30 km/h, przez pierwsza godzine mam srednia 32! Jedzie sie cudownie, ruch jest niewielki. Gdy niebo przybiera coraz cieplejsze, a pozniej ciemniejsze barwy, z czasem pojawia sie coraz wiecej gwiazd i ksiezyc. &lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;Zbliza sie pora meczu Polska-Niemcy... Zaczynam szukac TV i trafiam do tureckich koszarow! &lt;a href="http://lh4.ggpht.com/rowerek.promyka/SE0dNaTV_RI/AAAAAAAACqs/xe4H00zHyiU/s800/IMGP5121.JPG"&gt;&lt;img style="WIDTH: 400px; CURSOR: hand" alt="" src="http://lh4.ggpht.com/rowerek.promyka/SE0dNaTV_RI/AAAAAAAACqs/xe4H00zHyiU/s800/IMGP5121.JPG" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;Zolnierze sa bardzo przyjazni, zapraszaja mnie do srodka, mowia, ze nie ma problemu. Zostaje poczestowany salatka z bardzo ostrymi przyprawami - to jeden z tych znakow, ze coraz glebiej wjezdzam w Azje. Na scianie za telewizorem wisi portret Ataturka. Niestety to sasiedztwo nie zmienia faktu, ze zadna turecka stacja nie pokazuje naszego meczu... Ale co tam, niech chlopaki na boisku robia swoje, ja robie swoje. Z zalem zegnam przyjaznych zolnierzy (najbardziej rozbawil mnie taki jeden, ktory wpadl do sali z karabinem i zapytal sie mnie, czy moze mam ochote napic sie tureckiej herbaty) i dalej lece. Odlegle blyski blyskawic powoduja, ze pierwszy raz od kilku dni rozbijam namiot. &lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://lh3.ggpht.com/rowerek.promyka/SE0dOjfvpAI/AAAAAAAACq0/o8AJmwzNCK8/s800/IMGP5122.JPG"&gt;&lt;img style="WIDTH: 400px; CURSOR: hand" alt="" src="http://lh3.ggpht.com/rowerek.promyka/SE0dOjfvpAI/AAAAAAAACq0/o8AJmwzNCK8/s800/IMGP5122.JPG" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;Wlasciwie zeby podrozowac po Turcji o tej porze roku, wystarczyloby tylko kilka rzeczy: lekkie ubranie, karimata, spiwor i troche tureckich lir... Miejsca do spania jest wszedzie pod dostatkiem! Turecka wies inaczej niz polska, z reguly jest bardzo skupiona, a zatem zostaje spore fragmenty pol odsuniete daleko od ludzkich osiedli - idealne miejsca na nocleg. Nie mowiac juz o gorach, ktore porosniete krotka trawa (zapewne na skutek wypasu) sa jednym wielkim "hotelem".&lt;/em&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2004942721801783593-5598730857423269953?l=rowerek-promyka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://rowerek-promyka.blogspot.com/feeds/5598730857423269953/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2004942721801783593&amp;postID=5598730857423269953' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2004942721801783593/posts/default/5598730857423269953'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2004942721801783593/posts/default/5598730857423269953'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://rowerek-promyka.blogspot.com/2008/06/tr_08.html' title='tr-?'/><author><name>PitR</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00369717091403884690</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_bagYmMGQQjQ/R5isFtghuxI/AAAAAAAABrg/CycCkUGyrtA/S220/HPIM0805.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh5.ggpht.com/rowerek.promyka/SEup5uuz51I/AAAAAAAACg8/EnHtdQ9LDyM/s72-c/IMGP5007.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2004942721801783593.post-5901212889074749984</id><published>2008-06-08T11:45:00.003+02:00</published><updated>2008-06-08T12:34:37.242+02:00</updated><title type='text'>tr-konya</title><content type='html'>Turcy sa dumni z Konyi - to taki ich Krakow. Choc miasto ma ok. 1 mln mieszkancow, w ogole nie czuc jego wielkosci - jest bardzo swojskie. Niemalze kazdy metr ulicy to kolejny sklep, uliczki sa waskie i zachowaly dawny uklad... Wlasciwie cale centrum miasta, to jeden wielki bazar! I ja tu czuje sie swojsko, bo jest tu masa rowerzystow i sklepow rowerowych (czesci sa 2x tansze niz w PL).&lt;br /&gt;&lt;a href="http://lh5.ggpht.com/rowerek.promyka/SEuqM0dKJYI/AAAAAAAACiI/cPPRLGCyJQw/s800/IMGP5021.JPG"&gt;&lt;img style="WIDTH: 400px; CURSOR: hand" alt="" src="http://lh5.ggpht.com/rowerek.promyka/SEuqM0dKJYI/AAAAAAAACiI/cPPRLGCyJQw/s800/IMGP5021.JPG" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Najwazniejsza postacia miasta jest Mevlana - mozna o nim poczytac wiecej chocby &lt;a href="http://sufizm.republika.pl/Rumi1.html"&gt;tutaj&lt;/a&gt;. O ile dobrze rozumiem, to on byl tworca tanca Wirujacych Derwiszy, ktory obejrzalem wczoraj wieczorem. Jest to taniec niezwykle lagodny, jest forma modlitwy.&lt;br /&gt;&lt;a href="http://lh4.ggpht.com/rowerek.promyka/SEuqznAu47I/AAAAAAAACkg/rK_x81TbUck/s800/IMGP5063.JPG"&gt;&lt;img style="WIDTH: 400px; CURSOR: hand" alt="" src="http://lh4.ggpht.com/rowerek.promyka/SEuqznAu47I/AAAAAAAACkg/rK_x81TbUck/s800/IMGP5063.JPG" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ciezko powiedziec dlaczego, ale czuc juz coraz wiecej Azji. Rowniez ja wzbudzam coraz wiecej zainteresowania, coraz bardziej odrozniam sie od tlumu. I w sumie bardzo dobrze!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://lh5.ggpht.com/rowerek.promyka/SEurJFtVVUI/AAAAAAAACmI/020JnLnTIcc/s800/IMGP5112.JPG"&gt;&lt;img style="WIDTH: 400px; CURSOR: hand" alt="" src="http://lh5.ggpht.com/rowerek.promyka/SEurJFtVVUI/AAAAAAAACmI/020JnLnTIcc/s800/IMGP5112.JPG" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Moze niektorych zainteresuja ceny niektorych artykulow zywnosciowych - pomidory kosztuja 0,75 zl za kilogram, a te takie male 1,5 zl, brzoskwinie 2 zl/kg, nektarynki 3 zl/kg, melony 1,5 zl za sztuke...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://lh5.ggpht.com/rowerek.promyka/SEuq_vIzGqI/AAAAAAAAClg/Bbf9WGzCwhw/s800/IMGP5098.JPG"&gt;&lt;img style="WIDTH: 400px; CURSOR: hand" alt="" src="http://lh5.ggpht.com/rowerek.promyka/SEuq_vIzGqI/AAAAAAAAClg/Bbf9WGzCwhw/s800/IMGP5098.JPG" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Oczywiscie zapraszam do ogladania &lt;a href="http://picasaweb.google.com/rowerek.promyka/EIrdirKonya220km"&gt;zdjec&lt;/a&gt;! Uzupelnilem rowzniez galerie z poprzedniego odcinka :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2004942721801783593-5901212889074749984?l=rowerek-promyka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://rowerek-promyka.blogspot.com/feeds/5901212889074749984/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2004942721801783593&amp;postID=5901212889074749984' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2004942721801783593/posts/default/5901212889074749984'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2004942721801783593/posts/default/5901212889074749984'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://rowerek-promyka.blogspot.com/2008/06/tr-konya_08.html' title='tr-konya'/><author><name>PitR</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00369717091403884690</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_bagYmMGQQjQ/R5isFtghuxI/AAAAAAAABrg/CycCkUGyrtA/S220/HPIM0805.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh5.ggpht.com/rowerek.promyka/SEuqM0dKJYI/AAAAAAAACiI/cPPRLGCyJQw/s72-c/IMGP5021.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2004942721801783593.post-6361529989060539584</id><published>2008-06-06T23:00:00.002+02:00</published><updated>2008-06-09T14:49:32.449+02:00</updated><title type='text'>tr-konya</title><content type='html'>3230, 37.87123 32.50121, hotel Mevlana&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Najpierw pokonuje przepiekne gory i doliny (chyba je polubilem dzieki Turcji!), potem natrafiam na kolejny karawansaraj &lt;div&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;a href="http://lh4.ggpht.com/rowerek.promyka/SEupdt8upBI/AAAAAAAACes/jv4uwQiGka0/s800/IMGP4939.JPG"&gt;&lt;img style="WIDTH: 400px; CURSOR: hand" alt="" src="http://lh4.ggpht.com/rowerek.promyka/SEupdt8upBI/AAAAAAAACes/jv4uwQiGka0/s800/IMGP4939.JPG" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;i wjezdzam jak do tej pory na najwyzsza przelecz: 1560 m n.p.m. a potem niesiony na skrzydlach burzy docieram do Konyi: milionowego miasta, w ktorym zyl slynny poeta Mevlana. Niestety nie ma tu hosteli, wiec jestem zmuszony zatrzymac sie w hotelu...&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;em&gt;Co tu duzo gadac, za sprawa upierdliwych owadow nie wyspalem sie zbytnio. Zatem gdy w jednym z pobliskich miasteczek natrafiam na sklep i kawiarnie, z przyjemnoscia zatrzymuje sie na odpoczynek. Z czasem zchodzi sie coraz wiecej ludzi, oczywiscie wylacznie mezczyzn. &lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;em&gt;&lt;a href="http://lh6.ggpht.com/rowerek.promyka/SEuoufnVHUI/AAAAAAAACcM/MnewVdJEVkg/s800/IMGP4903.JPG"&gt;&lt;img style="WIDTH: 400px; CURSOR: hand" alt="" src="http://lh6.ggpht.com/rowerek.promyka/SEuoufnVHUI/AAAAAAAACcM/MnewVdJEVkg/s800/IMGP4903.JPG" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;em&gt;Sa to glownie ludzie starsi, ich synowie i corki mieszkaja w Niemczech i Francji i jak mowia, nie maja zamiaru juz wrocic do Turcji... Prawdopodobnie zatem za kilkadziesiat lat ta, jak i wiele innych wiosek wymrze.&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;em&gt;Ruszam dalej i pokonuje na prawde cudowne gory. Mam w sobie wiele cierpliwosci do podjazdow i ciesze sie zjazdami. Tak jest, polubilem gory!&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;a href="http://lh3.ggpht.com/rowerek.promyka/SEupGsRd8mI/AAAAAAAACdU/7elv1OUB8I8/s800/IMGP4910.JPG"&gt;&lt;img style="WIDTH: 400px; CURSOR: hand" alt="" src="http://lh3.ggpht.com/rowerek.promyka/SEupGsRd8mI/AAAAAAAACdU/7elv1OUB8I8/s800/IMGP4910.JPG" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;em&gt;Gory, ktore zreszta staja sie coraz bardziej skaliste. Niektore doliny wygladaja jak wyjete wprost z jednej z bliskowschodnich basni... Droga miescjami jest wykuta w litej skale, po obydwu stronach wznosza sie wysokie na kilkanascie metrow skalne sciany.&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://lh3.ggpht.com/rowerek.promyka/SEupwdWaHDI/AAAAAAAACf8/xKjmJz3Iujk/s800/IMGP4965.JPG"&gt;&lt;img style="WIDTH: 400px; CURSOR: hand" alt="" src="http://lh3.ggpht.com/rowerek.promyka/SEupwdWaHDI/AAAAAAAACf8/xKjmJz3Iujk/s800/IMGP4965.JPG" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;em&gt;W pewnym momencie zauwazam odlegle blyskawice. Co tam, mysle sobie, ja jade w przeciwnym kierunku, jednak blyskawice zaczynaja bic coraz blizej, a ja podjezdzam wlasnie na ostatnia przed Konya przelecz (zreszta prawie nie musze pedalowac, wiatr jest tak silny, ze niemalze mnie na nia wpycha)! Modle sie, zeby nie walnelo we mnie. W pewnym momencie blyskawica uderza jakies 300 m ode mnie, czuje, jak ladunek elektryczny z metalowej dzwigni hamulca przeskakuje mi na palce! Dzwonek dzwoni jak oszalaly, uruchamiany kulkami gradu. Gdy wreszcie osiagam przelecz i rozpoczynam zjazd, smieje sie, krzycze do uderzajacego mnie gradu. W pewnym momencie droge tarasuja dwie wymijajace sie ciezarowki - mijaja sie bardzo powoli, bo zapewne kierowcy w tych strugach gradu niewiele widza przez zalane woda szyby. Naciskam obydwa hamulce i... jade dalej! Jakas przeciskam sie poboczem i zjezdzam na pierwszy parking, ktory jest na szczescie na tyle plaski, ze udaje sie wyhamowac. Jestem zupelnie mokry, ale co tam! Obserwuje burze przewalajaca sie przez gory, co chwile widze blyski, ktorym towarzysza huki eksplozji. Ile energii!&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://lh3.ggpht.com/rowerek.promyka/SEupzj2JIGI/AAAAAAAACgc/S2XuqSxEZe0/s800/IMGP4982.JPG"&gt;&lt;img style="WIDTH: 400px; CURSOR: hand" alt="" src="http://lh3.ggpht.com/rowerek.promyka/SEupzj2JIGI/AAAAAAAACgc/S2XuqSxEZe0/s800/IMGP4982.JPG" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;em&gt;Gdy dojezdzam do Konyi, najpier otwiera sie panorama miasta... W odlegle budynki wciaz jeszcze uderzaja blyskawice.&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;em&gt;Najpierw trafiam do bardzo fajnego sklepu rowerowego, ktorego obsluga stara mi sie pomoc znalezc lokum. Niestety nie ma tu hosteli, a ja mam mokre ubrania i do tego jeszcze nie jest pewne, ze burza przeszla, bo pada do tego od czasu do czasu, wiec jestem zmuszony do skorzystania z hotelu...&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2004942721801783593-6361529989060539584?l=rowerek-promyka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://rowerek-promyka.blogspot.com/feeds/6361529989060539584/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2004942721801783593&amp;postID=6361529989060539584' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2004942721801783593/posts/default/6361529989060539584'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2004942721801783593/posts/default/6361529989060539584'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://rowerek-promyka.blogspot.com/2008/06/tr-konya.html' title='tr-konya'/><author><name>PitR</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00369717091403884690</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_bagYmMGQQjQ/R5isFtghuxI/AAAAAAAABrg/CycCkUGyrtA/S220/HPIM0805.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh4.ggpht.com/rowerek.promyka/SEupdt8upBI/AAAAAAAACes/jv4uwQiGka0/s72-c/IMGP4939.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2004942721801783593.post-6793799266844856700</id><published>2008-06-05T22:22:00.003+02:00</published><updated>2008-06-10T21:44:49.939+02:00</updated><title type='text'>tr-?</title><content type='html'>&lt;div&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;3130,37.96 31.52341 Rano targ w Egirdir,potem kapanie i...bladzac wsrod sadow natrafiam na stary karawansaraj jedwabnego szlaku!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;Jednak nie nocowalem w pustostanie, gdyz nie bylem pewien, czy tam nie straszy... W kazdym razie skrzypialo!&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;Za to nocowalem w parku na przepieknym polwyspie, oto dokladne koordynaty (zdjecia satelitarne sa wysokiej jakosci, polecam!) 37.880714, 30.860821.&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;Rano, gdy sie obudzilem, nie bylem pewien, czy przypadkiem nie znalazlem sie w raju... Dookola roztaczala sie turkusowa ton jeziora, a w poblizu mnie swoj aromat roztaczaly przepiekne kwiaty.&lt;/em&gt; &lt;/div&gt;&lt;div&gt; &lt;/div&gt;&lt;a href="http://lh6.ggpht.com/rowerek.promyka/SE0YbgBe-UI/AAAAAAAACnM/2QYnUOCrh9Q/s800/IMGP4760.JPG"&gt;&lt;img style="WIDTH: 400px; CURSOR: hand" alt="" src="http://lh6.ggpht.com/rowerek.promyka/SE0YbgBe-UI/AAAAAAAACnM/2QYnUOCrh9Q/s800/IMGP4760.JPG" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;Zwijam manatki i ruszam na plac targowy. Tak jak przypuszczalem, kilka minut po siodmej jest tu prawdziwie bliskowschodni zgielk - wielu sprzedawcow krzyczy zachwalajac swoje towary. Urzeczony widowiskiem, kraze wsrod straganow wypelnionych miejcowymi plonami: pomidorami, brzoskwiniami, oliwkami, melonami, wsrod workow przypraw i orzechow...&lt;/em&gt; &lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;a href="http://lh6.ggpht.com/rowerek.promyka/SE0YmsNKjkI/AAAAAAAACn4/dGTmfDupWvU/s800/IMGP4768.JPG"&gt;&lt;img style="WIDTH: 400px; CURSOR: hand" alt="" src="http://lh6.ggpht.com/rowerek.promyka/SE0YmsNKjkI/AAAAAAAACn4/dGTmfDupWvU/s800/IMGP4768.JPG" border="0" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;W pewnym momencie zauwazam przez obiektyw dziwna postawe, jaka przyjmuja Turcy. Alez tak, oni sie modla, imam wlasnie recytuje modlitwe przez megafon. Zafstydzony moim faux paux opuszczam obiektyw, jednak na szczescie nikt mi nie ma tego za zle.&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;em&gt;&lt;/em&gt; &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;em&gt;&lt;a href="http://lh3.ggpht.com/rowerek.promyka/SE0YvJJdl9I/AAAAAAAACoY/qdq6k__SFsY/s800/IMGP4772.JPG"&gt;&lt;img style="WIDTH: 400px; CURSOR: hand" alt="" src="http://lh3.ggpht.com/rowerek.promyka/SE0YvJJdl9I/AAAAAAAACoY/qdq6k__SFsY/s800/IMGP4772.JPG" border="0" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;em&gt;Wrecz przeciwnie, od handlarz dostaje melona i brzoskiwnie!&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;Ruszam brzegiem jeziora. Obawiam sie, ze nie opisze jego piekna, gdyz to przekracza moje mozliwosci...&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;em&gt;&lt;a href="http://lh4.ggpht.com/rowerek.promyka/SEuojaxLWDI/AAAAAAAACbo/75-arK05ZaQ/s800/IMGP4858.JPG"&gt;&lt;img style="WIDTH: 400px; CURSOR: hand" alt="" src="http://lh4.ggpht.com/rowerek.promyka/SEuojaxLWDI/AAAAAAAACbo/75-arK05ZaQ/s800/IMGP4858.JPG" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;em&gt;No dobra, sprobuje: grzbiety skalne niczym wieloryby zdaja sie nurkowac w nieskazitelnie czystej toni jeziora, droga biegnaca ich zboczami wije sie, co chwila pokazujac nowa panorame tego przepieknego miejsca...&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;a href="http://lh3.ggpht.com/rowerek.promyka/SEuodcdqE8I/AAAAAAAACbQ/8ADbduD57C0/s800/IMGP4855.JPG"&gt;&lt;img style="WIDTH: 400px; CURSOR: hand" alt="" src="http://lh3.ggpht.com/rowerek.promyka/SEuodcdqE8I/AAAAAAAACbQ/8ADbduD57C0/s800/IMGP4855.JPG" border="0" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;Gdy droga zaczyna sie oddalac od jeziora, postanawiam przebic sie przez sady do brzegu. Oj nie, nie opuszcze jeziora Egirdir nie wykapawszy sie w nim wczesniej!&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;Po kapieli i sjescie, znowu przebijam sie przez sady, trace orientacje. Slysze prace urzadzen budowlanych, kieruje sie w tym kierunku. Zupelnie niespodziewanie wyrasta przede mna dziwna budowla. Jak sie okazuje jest to karawansaraj, czyli arabski hotel dla karawan, pochodzi z przelomu 13 i 14 wieku. Jedna z osob pracujacych przy renowacji zna troche angielski i mi to wszystko tlumaczy. Dla turystow budowla zostanie otwarta za rok, ja jednak moge sobie obejrzec wszystko teraz - z przyjemnoscia korzystam z tego zaproszenia.&lt;/em&gt; &lt;/div&gt;&lt;div&gt; &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;a href="http://lh5.ggpht.com/rowerek.promyka/SEuo5yBamwI/AAAAAAAACcs/D8xV-2u7E2s/s800/IMGP4889.JPG"&gt;&lt;img style="WIDTH: 400px; CURSOR: hand" alt="" src="http://lh5.ggpht.com/rowerek.promyka/SEuo5yBamwI/AAAAAAAACcs/D8xV-2u7E2s/s800/IMGP4889.JPG" border="0" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;Po raz pierwszy w zyciu trafiam na Jedwabny Szlak - Mekke podroznikow, ze tylko wspomne jedno nazwisko: Marco Polo... &lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;em&gt;Jazde kontynuuje jeszcze dlugo w nocy, zachwycony gwiazdami, ktore sa mi drogowskazem i zapachami ziol z otaczajacych mnie pol i pastwisk...&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2004942721801783593-6793799266844856700?l=rowerek-promyka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://rowerek-promyka.blogspot.com/feeds/6793799266844856700/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2004942721801783593&amp;postID=6793799266844856700' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2004942721801783593/posts/default/6793799266844856700'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2004942721801783593/posts/default/6793799266844856700'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://rowerek-promyka.blogspot.com/2008/06/tr.html' title='tr-?'/><author><name>PitR</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00369717091403884690</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_bagYmMGQQjQ/R5isFtghuxI/AAAAAAAABrg/CycCkUGyrtA/S220/HPIM0805.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh6.ggpht.com/rowerek.promyka/SE0YbgBe-UI/AAAAAAAACnM/2QYnUOCrh9Q/s72-c/IMGP4760.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2004942721801783593.post-4917409335517142421</id><published>2008-06-04T23:21:00.005+02:00</published><updated>2008-06-07T11:34:02.677+02:00</updated><title type='text'>tr-eğirdir</title><content type='html'>3020, Egirdir, Turcja&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przekroczylem 3000 km, czyli mniej wiecej polowe drogi! Jedzie sie dobrze, wysokosc powoduje, ze temperatura jest nizsza i calkiem znosna, gdyby nie eksperementy kulinarne pewnie dzisiaj pojechalbym dalej, a tak to tez nie jest zle, bo zostane w pieknym Egirdirze... Dodalem &lt;a href="http://picasaweb.google.com/rowerek.promyka/UAkEIrdir300km"&gt;zdjecia z ostatniego odcinka&lt;/a&gt;, w tym obiecane zdjecia z Pamukkale, gdzie przyzywalem blyskawice.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2004942721801783593-4917409335517142421?l=rowerek-promyka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://rowerek-promyka.blogspot.com/feeds/4917409335517142421/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2004942721801783593&amp;postID=4917409335517142421' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2004942721801783593/posts/default/4917409335517142421'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2004942721801783593/posts/default/4917409335517142421'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://rowerek-promyka.blogspot.com/2008/06/tr-eirdir.html' title='tr-eğirdir'/><author><name>Rowerek PrOmYka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12544512899332949867</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2004942721801783593.post-8873637502976580756</id><published>2008-06-04T00:52:00.001+02:00</published><updated>2008-06-04T00:52:09.491+02:00</updated><title type='text'>tr-gorka</title><content type='html'>2953,37.89757 30.44031 Caly czas jade jakby przez ogrod,a jakie zapachy!Krajobraz jak z Znow Wedrujemy.Lukasz-jak wystep?3*&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2004942721801783593-8873637502976580756?l=rowerek-promyka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://rowerek-promyka.blogspot.com/feeds/8873637502976580756/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2004942721801783593&amp;postID=8873637502976580756' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2004942721801783593/posts/default/8873637502976580756'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2004942721801783593/posts/default/8873637502976580756'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://rowerek-promyka.blogspot.com/2008/06/tr-gorka.html' title='tr-gorka'/><author><name>PitR</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00369717091403884690</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_bagYmMGQQjQ/R5isFtghuxI/AAAAAAAABrg/CycCkUGyrtA/S220/HPIM0805.JPG'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2004942721801783593.post-1327465115817556455</id><published>2008-06-02T22:06:00.001+02:00</published><updated>2008-06-02T22:06:59.747+02:00</updated><title type='text'>tr-cardak</title><content type='html'>2864,37.82521 29.73267 Przebita detka zatrzymuje nocny pochod na wschod (nowy kier.!)Droga ma dwa pasy i pobocze jak trzeci&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2004942721801783593-1327465115817556455?l=rowerek-promyka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://rowerek-promyka.blogspot.com/feeds/1327465115817556455/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2004942721801783593&amp;postID=1327465115817556455' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2004942721801783593/posts/default/1327465115817556455'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2004942721801783593/posts/default/1327465115817556455'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://rowerek-promyka.blogspot.com/2008/06/tr-cardak.html' title='tr-cardak'/><author><name>PitR</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00369717091403884690</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_bagYmMGQQjQ/R5isFtghuxI/AAAAAAAABrg/CycCkUGyrtA/S220/HPIM0805.JPG'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2004942721801783593.post-5838783301345907397</id><published>2008-06-02T00:20:00.002+02:00</published><updated>2008-06-02T10:46:13.218+02:00</updated><title type='text'>tr-pamukkale</title><content type='html'>2790, 37.91777 29.11665 Do P-le docieram wieczorem tuz przed burza, czego wynikiem sa dosc oryginalne zdjecia. CUDO! 2*&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2004942721801783593-5838783301345907397?l=rowerek-promyka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://rowerek-promyka.blogspot.com/feeds/5838783301345907397/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2004942721801783593&amp;postID=5838783301345907397' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2004942721801783593/posts/default/5838783301345907397'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2004942721801783593/posts/default/5838783301345907397'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://rowerek-promyka.blogspot.com/2008/06/tr-pamukkale.html' title='tr-pamukkale'/><author><name>PitR</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00369717091403884690</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_bagYmMGQQjQ/R5isFtghuxI/AAAAAAAABrg/CycCkUGyrtA/S220/HPIM0805.JPG'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2004942721801783593.post-8823765399900403301</id><published>2008-06-01T00:20:00.000+02:00</published><updated>2008-06-01T00:21:01.210+02:00</updated><title type='text'>tr-goney</title><content type='html'>2717,38.15348 29.05255 Zwyczajem karawan jade w nocy-warunki sa idealne,a w dzien trudne (upal).Odwiedzilem kraine kanionow!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2004942721801783593-8823765399900403301?l=rowerek-promyka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://rowerek-promyka.blogspot.com/feeds/8823765399900403301/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2004942721801783593&amp;postID=8823765399900403301' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2004942721801783593/posts/default/8823765399900403301'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2004942721801783593/posts/default/8823765399900403301'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://rowerek-promyka.blogspot.com/2008/06/tr-goney.html' title='tr-goney'/><author><name>PitR</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00369717091403884690</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_bagYmMGQQjQ/R5isFtghuxI/AAAAAAAABrg/CycCkUGyrtA/S220/HPIM0805.JPG'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2004942721801783593.post-3911506891973325354</id><published>2008-05-31T10:12:00.004+02:00</published><updated>2008-06-07T11:31:29.589+02:00</updated><title type='text'>tr-uşak</title><content type='html'>2630, Uşak, Turcja&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No wlasnie, ciagle jestem w Uşak, a to za sprawa niezykle przyjaznej grupy Kurdow. Jeden z nich (Sahid)&lt;br /&gt;&lt;a href="http://lh6.ggpht.com/rowerek.promyka/SEEKs0rdFWI/AAAAAAAAB-c/hycA62eJFe0/s800/IMGP4300.JPG"&gt;&lt;img style="WIDTH: 273px; CURSOR: hand; HEIGHT: 177px" height="177" alt="" src="http://lh6.ggpht.com/rowerek.promyka/SEEKs0rdFWI/AAAAAAAAB-c/hycA62eJFe0/s800/IMGP4300.JPG" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;jest wlascicielem i-cafe w ktorej napisalem poprzedniego posta i zaproponowal mi nocleg.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://lh4.ggpht.com/rowerek.promyka/SEEH7UrdFOI/AAAAAAAAB9Y/pDNnM_xPuAo/s800/IMGP4286.JPG"&gt;&lt;img style="WIDTH: 400px; CURSOR: hand" alt="" src="http://lh4.ggpht.com/rowerek.promyka/SEEH7UrdFOI/AAAAAAAAB9Y/pDNnM_xPuAo/s800/IMGP4286.JPG" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mozna powiedziec, ze Kurdowie co najmniej dorownuja Tukom w goscinnosci.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://lh3.ggpht.com/rowerek.promyka/SEEH8ErdFPI/AAAAAAAAB9g/ThoVdBom1EY/s800/IMGP4288.JPG"&gt;&lt;img style="WIDTH: 400px; CURSOR: hand" alt="" src="http://lh3.ggpht.com/rowerek.promyka/SEEH8ErdFPI/AAAAAAAAB9g/ThoVdBom1EY/s800/IMGP4288.JPG" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jak to mawial Ryszard Kapuscinski aby poznac ludzi trzeba z nimi jesc, spac wsrod nich, zyc jak Oni zyja. Postanowilem zatem poswiecic te kilka km, aby poznac lepiej Kurdow...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://lh5.ggpht.com/rowerek.promyka/SEEH1krdFHI/AAAAAAAAB8g/8Kwo76N4cC0/s800/IMGP4278.JPG"&gt;&lt;img style="WIDTH: 400px; CURSOR: hand" alt="" src="http://lh5.ggpht.com/rowerek.promyka/SEEH1krdFHI/AAAAAAAAB8g/8Kwo76N4cC0/s800/IMGP4278.JPG" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Od lewej: Ehmet, Matin, Muslim, Emrah&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://lh6.ggpht.com/rowerek.promyka/SEEH80rdFQI/AAAAAAAAB9o/raXSgrhsdDQ/s800/IMGP4291.JPG"&gt;&lt;img style="WIDTH: 400px; CURSOR: hand" alt="" src="http://lh6.ggpht.com/rowerek.promyka/SEEH80rdFQI/AAAAAAAAB9o/raXSgrhsdDQ/s800/IMGP4291.JPG" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No, to teraz ruszam do Pamukkale!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2004942721801783593-3911506891973325354?l=rowerek-promyka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://rowerek-promyka.blogspot.com/feeds/3911506891973325354/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2004942721801783593&amp;postID=3911506891973325354' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2004942721801783593/posts/default/3911506891973325354'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2004942721801783593/posts/default/3911506891973325354'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://rowerek-promyka.blogspot.com/2008/05/tr-uak_31.html' title='tr-uşak'/><author><name>PitR</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00369717091403884690</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_bagYmMGQQjQ/R5isFtghuxI/AAAAAAAABrg/CycCkUGyrtA/S220/HPIM0805.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh6.ggpht.com/rowerek.promyka/SEEKs0rdFWI/AAAAAAAAB-c/hycA62eJFe0/s72-c/IMGP4300.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2004942721801783593.post-2333622799227070939</id><published>2008-05-30T17:11:00.002+02:00</published><updated>2008-05-30T17:24:43.022+02:00</updated><title type='text'>tr-uşak</title><content type='html'>2630, Uşak, Turcja&lt;br /&gt;Brak polskiego "i" sprawia, ze nie napisze zbyt wiele, za to dodaje &lt;a href="http://picasaweb.google.com/rowerek.promyka/IstanbulUAk500km"&gt;zdjecia z ostatniego odcinka&lt;/a&gt;!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2004942721801783593-2333622799227070939?l=rowerek-promyka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://rowerek-promyka.blogspot.com/feeds/2333622799227070939/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2004942721801783593&amp;postID=2333622799227070939' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2004942721801783593/posts/default/2333622799227070939'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2004942721801783593/posts/default/2333622799227070939'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://rowerek-promyka.blogspot.com/2008/05/tr-uak.html' title='tr-uşak'/><author><name>PitR</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00369717091403884690</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_bagYmMGQQjQ/R5isFtghuxI/AAAAAAAABrg/CycCkUGyrtA/S220/HPIM0805.JPG'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2004942721801783593.post-8941373470258025404</id><published>2008-05-29T21:12:00.002+02:00</published><updated>2008-06-19T14:47:44.613+02:00</updated><title type='text'>tr-?</title><content type='html'>2605, 38.71739 29.19406 Dzisiaj zjazd zycia: 76km/h i lamalem ograniczenia do 70:-) Upal obchodze jadac 8-12 17-21.Turcy-super!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;Zwijam imponujaco wczesnie wszystkie manatki i o 8 jestem juz w drodze. Jade przez miejsca chyba nawet przez Boga zapomniane, totalne zadupia. Ziemia jest tu zwykle uprawiana recznie, poletka sa male i jakby wyrwane sila gorzystemu terenowi.&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;W Turcji zwykle droga wiedzie srodkiem doliny lub srodkiem grzbietu, natomiast wioski sa rozsiane od niej w nieduzej odleglosci - pozwala to uniknac typowej w naszym kraju niedogodnosci, ze mieszkancy malej miejscowosci musza znosic niepotrzebnie duzy ruch... Droga jednak czasami wkracza do malych miasteczek, niemalze wyjetych ze scenografii filmow opisanych na przyklad tak: "Zycie toczy sie tu powoli, zgodnie z tradycja, od wielu lat nic sie nie zmienilo. Szczegolnie w srodku dnia wszystko co zyje chowa sie do cienia, i miasto sprawia wrazenie jakby wymarlego..."&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;Wiec jade sobie droga i nagle moja uwage przyciagaja kolumny i inne starozytne elementy budowli porozrzucane wzdluz drogi. Turcja lubi zaskakiwac! No ale ze az tak... Jade dalej, zauwazam spore ruiny, ktore zwiedzam zupelnie sam: laznie, stadion, teatr - wszystko z okolicy 2-3 w n.e. Wprawdzie wygladaja one na rzymskie budowle, ale nie wszystkie byly dzielem Rzymian - przed nimi znajdowala sie tu stolica jednego z niezaleznych panstw, Frygii. Poziom frygijskiej architektury nie ustepowal rzymskiej i przy jedynym budynku gdzie spotkalem wiecej turystow, swiatyni Zeusa, mozna to bylo zauwazyc, gdyz swiatynia ta zostala dobudowana nad swiatynia frygijska. Wczesniej jednak, gdy zwiedzam stadion, pojawiaja sie wreszcie pierwsi turysci. Jak sie okazuje jest to dwoch bardzo sympatycznych studentow z Iranu, ktorzy zwiedzaja Turcje samochodem. Daja mi oni wiele cennych wskazowek co do dalszej drogi oraz zapraszaja do Iranu (mam nadzieje, ze skorzystam pewnego dnia z tego zaproszenia!).&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;W loklanej restauracyjce jem bardzo przeze mnie lubiane pide oraz rozmawiam z miejscowym, ktory teraz wprawdzie pracuje jako kierowca autobusu szkolnego, ale tylko przez pol roku, a drugie pol roku pracuje na lotnisku w Bagdadzie. Tlumaczy, ze nie zna zbyt dobrze angielskiego, bo z amerykanskimi zolnierzami porozumiewa sie jakims specjalnym slangiem.&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;Po przeczekaniu upalu i obejrzeniu jeszcze kolejnych zabytkow ruszam dalej w droge. Po drodze jestem zaproszony przez Turkow siedzacych nieopodal zrodelka na grilla. Inny Turek, do ktorego nalezy srebrny mercedes na niemieckich numerach tlumaczy rozmowe. W jej trakcie wyplywa informacja, ze zaledwie godzine temu przejzedzalo tedy trzech turystow-rowerzystow. Zaciekawiony ta informacja dziekuje za posilek, ktorego jeszcze nie zdazono przygotowac i ku wielkiemu smutkowi Turkow zegnam sie z nimi, by spotkac wspomniana wyprawe rowerowa.&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;Okazuje sie, ze jest z gory, droga jest dobra, mozna za tem spokojnie sie rozpedzic. Ze zdziwieniem obserwuje narastajaca predkosc roweru, ktora wykracza poza ustawione przy drodze znaki ograniczen do 70, by wreszcie osiagnac max 76 km/h! Ku zdumieniu kierowcow ciezarowek, z latwoscia ich wyprzedzam, chodziaz raz jestem gora nad tymi kolosami ktorych nie lubie ze wzgledu na straszliwie glosne klaksony!&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;Poniewaz jedzie sie dobrze, kontynuuje do poznego wieczora, by po ciemku rozbic sie wsrod pol...&lt;/em&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2004942721801783593-8941373470258025404?l=rowerek-promyka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://rowerek-promyka.blogspot.com/feeds/8941373470258025404/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2004942721801783593&amp;postID=8941373470258025404' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2004942721801783593/posts/default/8941373470258025404'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2004942721801783593/posts/default/8941373470258025404'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://rowerek-promyka.blogspot.com/2008/05/tr_29.html' title='tr-?'/><author><name>PitR</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00369717091403884690</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_bagYmMGQQjQ/R5isFtghuxI/AAAAAAAABrg/CycCkUGyrtA/S220/HPIM0805.JPG'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2004942721801783593.post-4075051348983791819</id><published>2008-05-28T21:21:00.003+02:00</published><updated>2008-06-19T14:00:54.997+02:00</updated><title type='text'>tr-?</title><content type='html'>2504+30;),39.37485 29.59557 Goraco, 25-30 w cieniu, a ja jade w sloncu. Na szczescie Turcy pomoga, nakarmia. Piekne,wysokie gory&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;No i zaczelo sie! Prawdziwy, dlugasny, bezlitosny podjazd w bezlitosnych promieniach slonca... Gdzies w jednej trzeciej zauwazam zrodlo, i z przyjemnoscia sie w nim kapie. Gdy odpoczywam w cieniu, podjezdza samochod dostawczy. Kierowca wyciaga baniaki na mleko i je plucze. Gdy mnie zauwaza, oczywiscie proponuje podwozke. Z wdziecznoscia przystaje na ta propozycje!&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;Wybor nie byl zly, bo, jak sie okazalo, jakies 800 m (wysokosci) podjzazdu bylo jeszcze przede mna. Mustafa, bo tak nazywa sie kierowca, jest niezwykle sympatyczny, po drodze funduje mi fante. W ogole Turcy uwielbiaja cole i fajnte i pija je w bardzo duzych ilosciach nawet do swoich tradycyjnych potraw. Poniekad nie dziwi to, jezeli wziac pod uwage cene - 3 zl za 2 litry...&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;Nie dosc, ze Mustafa mnie podwozi, to jeszcze zaprasza na obiad. Przy stole zasiadaja wszyscy mescy czlonkowie rodziny (a jest ich wielu, jak to w Turcji), jemy na swiezym powietrzu, przy zakladzie stolarskim ojca Mustafy. Calosc zostaje oczywiscie zwienczona pyszna herbata, podana w tradycyjnych, tureckich szklankach, znacznie mniejszych niz w Polsce i przypominajacych troche ksztaltem dzwony. Mimo ze ilosc napoju jest znacznie mniejsza, slodzi sie 2 lub 3 lyzeczki.&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;Mustafa zabiera mnie na spacer. Jest dumny ze swojej wioski, polozonej gdzies w gorach miedzy skalami a wypalona sloncem trawa. Jest rowniez dumny ze swojej wiary. Gdy mowie mu, ze u nas czasami islam jest przedstawiany tylko w kontekscie terroryzmu rozklada rece - jak to, zobacz na mnie, ja jestem wyznawca islamu a Ty jestes moim gosciem i wlos Ci z glowy nie spadnie! Prawda. Ciekawe, ilu dziennikarzy piszacych o Bliskim Wschodzie rzeczywiscie tam bylo...&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;Dalej juz ruszam o wlasnych silach i podziwiam piekne, niemal alpejskiej krajobrazy - gory w tej okolicy maja ponad 2000 m! Miejscami krajobraz jest jakby zryty - to skutki poszukiwania zlota, ktore ponoc wystepuje w tej okolicy... Mijam rowniez oblrzymia kopalnie, jak sadze jest to kopalnia zlota.&lt;/em&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2004942721801783593-4075051348983791819?l=rowerek-promyka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://rowerek-promyka.blogspot.com/feeds/4075051348983791819/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2004942721801783593&amp;postID=4075051348983791819' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2004942721801783593/posts/default/4075051348983791819'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2004942721801783593/posts/default/4075051348983791819'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://rowerek-promyka.blogspot.com/2008/05/tr.html' title='tr-?'/><author><name>PitR</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00369717091403884690</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_bagYmMGQQjQ/R5isFtghuxI/AAAAAAAABrg/CycCkUGyrtA/S220/HPIM0805.JPG'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2004942721801783593.post-4249493055164800844</id><published>2008-05-27T22:38:00.005+02:00</published><updated>2008-05-30T16:28:48.050+02:00</updated><title type='text'>tr-sad oliwny</title><content type='html'>2427+30 na pace,40.02966 29.59481 Sami sie zatrzymali i mnie podwiezli:P Iznik (rzym. Nicaea) ma fantastyczny klimat!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Okazuje sie, ze woda w jeziorze Iznik jest krystalicznie czysta i calkiem ciepla (chyba ok. 20 st.), wskakuje wiec do niej i kapi&lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;e sie. Niedlugo pojawiaja sie rybacy, ktorzy rozwineli technike sciagania sieci do brzegu. Ich lupem padaja male rybki - wlasnie takie, jakie swego czasu upieczone w  glebokim oleju dostalem od pewnej tureckiej rodziny prowadzacej marine w Stambule.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://lh5.ggpht.com/rowerek.promyka/SD_o9ErdCyI/AAAAAAAABnw/EGcVeyhvK-Q/s800/IMGP3955.JPG"&gt;&lt;img style="cursor: pointer; width: 400px;" src="http://lh5.ggpht.com/rowerek.promyka/SD_o9ErdCyI/AAAAAAAABnw/EGcVeyhvK-Q/s800/IMGP3955.JPG" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Okrazam jezioro jadac wsrod licznych sadow oliwnych i trafiam do Izniku. Ku mojemu zdziwieniu (eh, te przewodniki Pascala...) i zachwytowi wita mnie wspaniala brama ze starozytnych czasow... Wkrotce okazuje sie, ze Iznik to starozytna Nicaea, miasto pierwszego w historii chrzescijanstwa soboru (IV w n.e.)! To tutaj zatem przechadzali sie jedni z pierwszych medrcow&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://lh6.ggpht.com/rowerek.promyka/SD_pBUrdC1I/AAAAAAAABoM/q29qZuGjrVs/s800/IMGP3965.JPG"&gt;&lt;img style="cursor: pointer; width: 400px;" src="http://lh6.ggpht.com/rowerek.promyka/SD_pBUrdC1I/AAAAAAAABoM/q29qZuGjrVs/s800/IMGP3965.JPG" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;&lt;br /&gt;chrzescijanstwa, ustalajac 20 kanonow wiary - zaledwie 300 lat po smierci Jezusa musieli z przekazow ustnych wiedziec o Nim wiecej, niz my! Jakze piekne miejsce wybrali chrzescijanie na sobor, a rzymianie na lokalizacje dla miasta - z Iznika roztacza sie widok na cale je&lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;zioro i otaczajace je gory. W takim miejcu mozna myslec na prawde pozytywnie!&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://lh4.ggpht.com/rowerek.promyka/SD_pM0rdC_I/AAAAAAAABpc/jrxZJRiXpbw/s800/IMGP3980.JPG"&gt;&lt;img style="cursor: pointer; width: 400px;" src="http://lh4.ggpht.com/rowerek.promyka/SD_pM0rdC_I/AAAAAAAABpc/jrxZJRiXpbw/s800/IMGP3980.JPG" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;W miescie zachowalo sie kilka zabytkow, w tym teatr. Choc wiekszosc zabudowy jest wspolczesna, to jednak stoi ona wzdluz wytyczonej w starozytnosci sieci ulic.&lt;br /&gt;Ulica... To wlasnie miejsce, gdzie toczy sie zycie. Niemalze wszyscy sa na ulicy, jezeli akurat nigdzie nie ida, to przy niej siedza w cieniu drzew badz wszechobecnych daszkow i parasoli. Zycie plynie tu powoli i na prawde na luzie...&lt;br /&gt;Opuszczam Iznik i niebawem rozpoczynam wspinaczke do gory. Stoki gor sa w duzej czesci zajete przez uprawe oliwek - znowu wydaje mi sie, jakbym znalazl sie w biblijnych czasach...&lt;br /&gt;Robi sie ciemno, wlaczam moje migajace swiatelka. Czasami Turcy sie zatrzymuja, cos mowia, pokazuja na migi ze bardzo stromo do gory a potem bardzo stromo na dol. Jeden z nich nie daje za wygrana i pokazuje na bagaznik swojego dostawczego samochodu. Wreszcie rozumiem! Rower laduje oczywiscie w samochodzie, bo jakze moglbym odmowic tureckiej goscinnosci? Kierowca pyta sie czy jestem glodny - pokazuje, ze nie - w Izniku w barze zjadlem pyszne pide, oczywiscie w barze zostalem potraktowany jak specjalny gosc...&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://lh5.ggpht.com/rowerek.promyka/SD_pkErdDRI/AAAAAAAABrw/U9A-Lg7pHao/s800/IMGP4038.JPG"&gt;&lt;img style="cursor: pointer; width: 400px;" src="http://lh5.ggpht.com/rowerek.promyka/SD_pkErdDRI/AAAAAAAABrw/U9A-Lg7pHao/s800/IMGP4038.JPG" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;&lt;br /&gt;Tak docieram do Inegöl, skad pedaluje jeszcze troche i niebawem rozbijam namiot wsrod jednego z licznych sadow. Obserwuje gwiazdy, jeszcze chyba nigdy nie widzialem Wielkiego Wozu tak wysoko...&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2004942721801783593-4249493055164800844?l=rowerek-promyka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://rowerek-promyka.blogspot.com/feeds/4249493055164800844/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2004942721801783593&amp;postID=4249493055164800844' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2004942721801783593/posts/default/4249493055164800844'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2004942721801783593/posts/default/4249493055164800844'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://rowerek-promyka.blogspot.com/2008/05/tr-sad-oliwny.html' title='tr-sad oliwny'/><author><name>PitR</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00369717091403884690</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_bagYmMGQQjQ/R5isFtghuxI/AAAAAAAABrg/CycCkUGyrtA/S220/HPIM0805.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh5.ggpht.com/rowerek.promyka/SD_o9ErdCyI/AAAAAAAABnw/EGcVeyhvK-Q/s72-c/IMGP3955.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2004942721801783593.post-1139020579486579016</id><published>2008-05-26T21:34:00.002+02:00</published><updated>2008-05-27T17:34:14.064+02:00</updated><title type='text'>tr-jez.iznik</title><content type='html'>2372, 40.49782 29.44603 Turcy sa niezwykle przyjazni, nie licze juz czajow. Jest goraco, sol zakwita na podjazdach. 2*&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;Rano wreszcie juz na prawde opuszczam Istambul, troche przez przypadek trafiam do miejscowosci Tuzla. Tutaj, jak i w kolejnych srednich miasteczkach (pow. 20 000 mieszk.) okazuje sie, ze jest calkiem niezle wyposazony sklep rowerowy. Wreszcie pozbywam sie bezczynnie zwisajacych pozostalosci nozki i w rowerze na ich miejsce pojawiaja sie dwie nowiutkie nozki! Teraz rower stoi na prawde pewnie :)&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;Warsztat rowerowy to przedsiebiorstwo rodzinne - pracuja tu ojciec z synem. Ceny sa smiesznie niskie. Do tego czastuja mnie herbata i takimi kwasnymi, zielonymi owocami.&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;W Tuzli jem jeszcze "turecka pizze", czyli pizze bez sera. Wlasciciel lokalu nie chce ode mnie wziac calej kwoty...&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;Przeprawiam sie kawalek promem na druga strone jednej z zatok M. Marmara i gdy zaopatruje sie w sklepie zatrzymuje sie tu rowniez pewien Turek na rowerze. Okazuje sie, ze jest to trzeci zawodnik tureckiego MTB, towarzyszy mi przez kilkanascie kilometrow. &lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;Wreszcie nastepuje to, co wczesniej  czy pozniej musialo nastapic - morderczy podjazd z poziomu morza. Podjazd ma 15km, non-stop na najlepszym gorskim przelozeniu. Widze, jak sol zastyga w postaci bialych kropli na moich ramionach.&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;To jednak normalne, czego nie mozna powiedziec o ilosci tureckich ciezarowek. Wyglada na to, ze w Turcji wszystko przewozi sie za ich pomoca... Niektore ciezarowki ledwo mnie wyprzedzaja na tym podjezdzie, szczegolnie te tureckiej produkcji wydaja z siebie przy tym dzwiek jak zazynane swinie ;)&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;W pewnym momencie mija mnie gosc na traktorze. Z tylu ma przyczepione takie metalowe sloneczka do zbierania slomy i wszystko byloby fajnie, gdyby o tym pamietal. Sloneczko mija mnie w odleglosci 20 cm. Zaczynam sie drzec, gosc zatrzymuje traktor, pyta sie na migi, czy nie jestem ranny, przeprasza mnie po niemiecku.&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;Podjazd zostaje nagrodzony 10-cio km zjazdem, caly czas pow. 50 km na godzine, w pewnym momencie wyrownuje rekord wyprawy z Rumunii - 65,5. Niestety na poboczu lezy gwozdz, ktory oczywiscie przebija opone i detke. &lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;Gdy rokladam caly majdan do naprawiania, na motorach podjezdzaja lokalni Turcy. Niektorzy z nich tak na prawde sa Bulgarami, wiec dogadujemy sie po rosyjsku. Chca mi pomoc, w pewnym momencie zaczynaja nawet wyrywac sobie detke, kazdy chce tez koniecznie popompowac. Niemalze bez mojego udzialu detka zostaje naprawiona i jade dalej, eskortowany przez nich do granic miasta.&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;Jest juz ciemno, zauwazam ekipe elektrykow reperujacych cos przy drodze. Pytam, czy znaja miejsce na namiot (oczywiscie na migi). Znaja, pokazuja na swojego dostawczego transita, ze mnie tam zabiora. W sumie nie mam nic przeciwko i rower laduje w ladowni samochodu. Miejsce wybrali mi przepiekne, nad jeziorem Iznik. Zegnaja sie ze mna, a ja trafiam na kolejna grupe Turkow popijajacych piwo i podgryzajacych orzeszki. Zapraszaja mnie do kompanii, daja piwo, czestuja. Rozmawiamy do poznej nocy...&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;Sam juz nie wiem, czy to jest opowiesc o mojej wypawie, czy niesamowitej goscinnosci Turkow?&lt;/em&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2004942721801783593-1139020579486579016?l=rowerek-promyka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://rowerek-promyka.blogspot.com/feeds/1139020579486579016/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2004942721801783593&amp;postID=1139020579486579016' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2004942721801783593/posts/default/1139020579486579016'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2004942721801783593/posts/default/1139020579486579016'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://rowerek-promyka.blogspot.com/2008/05/tr-jeziznik.html' title='tr-jez.iznik'/><author><name>PitR</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00369717091403884690</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_bagYmMGQQjQ/R5isFtghuxI/AAAAAAAABrg/CycCkUGyrtA/S220/HPIM0805.JPG'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2004942721801783593.post-1959830836245964045</id><published>2008-05-26T09:53:00.004+02:00</published><updated>2008-05-27T17:41:43.040+02:00</updated><title type='text'>tr-istambul jeszcze :/</title><content type='html'>2290, 40.91052 29.13394 Jestem w Azji! Istambul ciagnie sie nad M.Marmara naprawde daleko. Nocleg z widokiem na Wpy Ksiazece.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;Ogarnianie roznych spraw zajelo sporo czasu, i hostel opuszczam poznym popoludniem (zreszta bardzo niechetnie). Oczywiscie, jak mozna bylo przewidziec, gubie sie, ale czy koniecznie musialem przy okazji wzejzdzac na najwyzsza gore europejskiej czesci Stambulu?&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;Wreszcie trafiam na oslawiony most. Gdy juz mialem na niego wjezdzac, z budki wyskakuje policjant i krzyczy "no entrance!". Tlumacze mu, ze tyle kilometrow tu przejechalem zeby przejechac przez ten most itd. ale on nic. W koncu uzywam pewnego zaklecia na k... i ustawiam rower tak, jakbym mial zamiar mimo zakazu pojechac. Skutkuje - policjan pokazuje jechac, a ja po raz pierwszy w zyciu stawiam najpier 2 kola, a potem nogi w Azji!&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;Kilometry przeskakuja mi na liczniku, a ja ciagle jestem w Stambule. Jade nadmorska promenada, na ktorej znalazlo sie miejsce dla idealnie wykonanej sciezki rowerowej. Jest niedziela wieczorem i widok jest niesamowity - dziesiatki, a moze i setki tysiecy Istambulczykow wylegaja na promenade (dlugosci 40 km, wiec sie spokojnie mieszcza) i siadaja rodzinami przy grillach, na ktorych oprocz miesa robia takze kawe i herbate. Mlodzi ludzie spaceruja nad morzem trzymajac sie za rece, rodzice bawia sie z dzieciakami... W sumie Istambul to chyba niezle miejsce do zycia!&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;Ja jednak po nie za bardzo przespanej nocy na jednym z postojow na promenadzie zwyczajnie zasypiam. Po jakims czasie budze sie i jedyne co jestem w stanie zrobic, to wyciagnac spiwor. Nic nie zginelo, nikt mnie nie tkna, nikt nie probowal mnie stamtad wyrzucic... &lt;/em&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2004942721801783593-1959830836245964045?l=rowerek-promyka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://rowerek-promyka.blogspot.com/feeds/1959830836245964045/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2004942721801783593&amp;postID=1959830836245964045' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2004942721801783593/posts/default/1959830836245964045'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2004942721801783593/posts/default/1959830836245964045'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://rowerek-promyka.blogspot.com/2008/05/miejsce.html' title='tr-istambul jeszcze :/'/><author><name>PitR</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00369717091403884690</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_bagYmMGQQjQ/R5isFtghuxI/AAAAAAAABrg/CycCkUGyrtA/S220/HPIM0805.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2004942721801783593.post-6010868378940128714</id><published>2008-05-25T12:23:00.002+02:00</published><updated>2008-05-25T12:57:21.642+02:00</updated><title type='text'>tr-istambul</title><content type='html'>&lt;a href="http://lh4.ggpht.com/rowerek.promyka/SDgkxkrdCLI/AAAAAAAABgc/XIxNKelUf60/s800/IMGP3886.JPG"&gt;&lt;img style="WIDTH: 400px; CURSOR: hand" alt="" src="http://lh4.ggpht.com/rowerek.promyka/SDgkxkrdCLI/AAAAAAAABgc/XIxNKelUf60/s800/IMGP3886.JPG" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;2250, 41.00550 28.98004&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;To jest dokladna pozycja geograficzna Sydney Hostel, miejsca, w ktorym sie niezle zadomowilem :)&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;Coz mozna powiedziec o Stambule? Jest to miasto tak oblrzymie i tak inne od naszych, ze nie da sie tego opisac w kilku slowach. Najlepiej tu po prostu przyjechac... i &lt;a href="http://picasaweb.google.com/rowerek.promyka/Istambul"&gt;obejrzec zdjecia&lt;/a&gt;, one pewnie wiecej powiedza.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://lh5.ggpht.com/rowerek.promyka/SDghD0rdA5I/AAAAAAAABV8/wlQwpDVZAUk/s800/IMGP3752.JPG"&gt;&lt;img style="WIDTH: 400px; CURSOR: hand" alt="" src="http://lh5.ggpht.com/rowerek.promyka/SDghD0rdA5I/AAAAAAAABV8/wlQwpDVZAUk/s800/IMGP3752.JPG" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;Ja tylko powiem tyle, ze najbardziej mi sie podoba otwartosc - mieszkancow, ulic, klimatu. Chodzi o to, ze mozna sie przechadzac po tym miescie wieczorami, ludzie sa przyjazni, otwarci, bardzo rzadko nachalni... Wszystko jest na wyciagniecie reki, na ulicy - wlasciciele sklepow i restauracji siedza przed nimi, obserwuja przechodniow i zachecaja do wstapienia. Rozna z kebapem wyjezdzaja prosto na ulice. Majac dwa liry (3 zl), mozemy na ulicy kupic sobie dwa miejscowe obwarzanki i dwie lodowato zimne pollitrowe wody mineralne, chociaz generalnie ceny sa tu zblizone do warszawskich, czasem nawet wyzsze.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;Na wzmianke zasluguje rowniez ruch uliczny - oczywiscie klaksony sa ciagle w uzyciu, nie da sie doliczyc do dwoch, zeby nie uslyszec jakiegos trabienia. Nikt za bardzo nie przejmuje sie przepisami, samochody plyna ulica niby rzeka - na srodku nurt porusza sie szybciej, a przy brzegu co rusz przylepia sie jakis autobus, dolmusz (mikrobus) czy inny samochod. Od razu sie pochwale, ze jazda na rowerze nie sprawia problemow (poki sie nie wjedzie na jedna z licznych autostrad), wrecz wyzwala we mnie moje kurierskie instynkty i oprocz niektorych motorow niewatpliwie poruszam sie najszybciej w tej "rzece".&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://lh5.ggpht.com/rowerek.promyka/SDgk90rdCOI/AAAAAAAABg0/EBpGBfealmc/s800/IMGP3890"&gt;&lt;img style="WIDTH: 400px; CURSOR: hand" alt="" src="http://lh5.ggpht.com/rowerek.promyka/SDgk90rdCOI/AAAAAAAABg0/EBpGBfealmc/s800/IMGP3890" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;Architektura jest spontaniczna i powalajaca. Nieraz widac tu totalnie zabytkowe zabytki, ktore w niejednym miescie bylyby jego chluba... W ogole wszystko tu jest spontaniczne, widac, ze powstalo w wyniku dlugiej ewolucji - mam tu na mysli sklepy, stragany, domy, ulice...&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;a href="http://lh3.ggpht.com/rowerek.promyka/SDgiSUrdBWI/AAAAAAAABZo/RgMjwYFpJgM/s800/IMGP3796.JPG"&gt;&lt;img style="WIDTH: 400px; CURSOR: hand" alt="" src="http://lh3.ggpht.com/rowerek.promyka/SDgiSUrdBWI/AAAAAAAABZo/RgMjwYFpJgM/s800/IMGP3796.JPG" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;Mieszka tu 15 mln ludzi, a wiec jest to miasto 10 x wieksze od Warszawy. Mysle, ze mozna tu przybywac niejednokrotnie i zawsze znalezc cos nowego.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;Ah, nie wspomnialem o jedzeniu - jest wysmienite, szczegolnie do gusty przypadly mi tureckie jogurty, ktore wygladaja zupelnie inaczej niz nasze - jest to taka pianka, ktora w ogole nie jest plynna - 3 kg w markecie kosztuje ok. 5 zl. No i oczywiscie baklava, czyli slodycze robione glownie na bazie miodu, orzechow i ciasta...&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;Niemniej jednak pora juz ruszac w dalsza droge... A do Stambulu na pewno wroce, polecam tutejsze hostele, gdzie mozna spotkac zbieranine fantastycznych ludzi z calego swiata!&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://lh4.ggpht.com/rowerek.promyka/SDgkhkrdCGI/AAAAAAAABfw/DHTwUBkIrVg/s800/IMGP3877.JPG"&gt;&lt;img style="WIDTH: 400px; CURSOR: hand" alt="" src="http://lh4.ggpht.com/rowerek.promyka/SDgkhkrdCGI/AAAAAAAABfw/DHTwUBkIrVg/s800/IMGP3877.JPG" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Oczywiscie ten post bylby niekompletny, gdybym nie podziekowal mamie za przybycie. Gdy opowiedzialem o tym pozniej innym hostelowiczom, stwierdzili, ze ich rodzice by tego nie zrobili. Przywiezione zaopatrzenie na pewno bardzo przyda sie podczas jazdy, szczegolnie 40 pocztowek - jezeli bedzie jak do tej pory, a wiec bede rozdawal je ludziom, ktorzy mi bezinteresownie pomagaja, to kto wie, czy starczy ich do konca?&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;a href="http://lh6.ggpht.com/rowerek.promyka/SDggmErdAuI/AAAAAAAABUg/EHz3GMNBTCI/s800/IMGP3729.JPG"&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://lh5.ggpht.com/rowerek.promyka/SDgje0rdBxI/AAAAAAAABdE/2rdpbSNRbTw/s800/IMGP3844.JPG"&gt;&lt;img style="WIDTH: 400px; CURSOR: hand" alt="" src="http://lh5.ggpht.com/rowerek.promyka/SDgje0rdBxI/AAAAAAAABdE/2rdpbSNRbTw/s800/IMGP3844.JPG" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2004942721801783593-6010868378940128714?l=rowerek-promyka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://rowerek-promyka.blogspot.com/feeds/6010868378940128714/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2004942721801783593&amp;postID=6010868378940128714' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2004942721801783593/posts/default/6010868378940128714'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2004942721801783593/posts/default/6010868378940128714'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://rowerek-promyka.blogspot.com/2008/05/tr-istambul_25.html' title='tr-istambul'/><author><name>PitR</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00369717091403884690</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_bagYmMGQQjQ/R5isFtghuxI/AAAAAAAABrg/CycCkUGyrtA/S220/HPIM0805.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh4.ggpht.com/rowerek.promyka/SDgkxkrdCLI/AAAAAAAABgc/XIxNKelUf60/s72-c/IMGP3886.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2004942721801783593.post-5449723824240652109</id><published>2008-05-22T22:17:00.003+02:00</published><updated>2008-05-25T13:19:50.720+02:00</updated><title type='text'>tr-istambul</title><content type='html'>&lt;div&gt;2240, Sydney Hostel, Istanbul&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Chcialbym wszystkich uspokoic - jestem caly i zdrowy a postow nie pisze, bo mama co chwila kaze mi cos zwiedzac ;) albo jest tak goraco, ze myslec mozna tylko o cieniu, a nie pisaniu...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dzisiaj dostalem wize syryjska na 15 dni! &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://lh4.ggpht.com/rowerek.promyka/SDlKxUrdCQI/AAAAAAAABiw/XBiMNtuGPUg/s800/IMGP3902.JPG"&gt;&lt;img style="WIDTH: 400px; CURSOR: hand" alt="" src="http://lh4.ggpht.com/rowerek.promyka/SDlKxUrdCQI/AAAAAAAABiw/XBiMNtuGPUg/s800/IMGP3902.JPG" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;...ale zostane jeszcze w Stambule, bo to magiczne miasto. Tak, z cala pewnoscia moge powiedziec, ze sie w nim zakochalem...&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2004942721801783593-5449723824240652109?l=rowerek-promyka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://rowerek-promyka.blogspot.com/feeds/5449723824240652109/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2004942721801783593&amp;postID=5449723824240652109' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2004942721801783593/posts/default/5449723824240652109'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2004942721801783593/posts/default/5449723824240652109'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://rowerek-promyka.blogspot.com/2008/05/tr-istambul.html' title='tr-istambul'/><author><name>PitR</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00369717091403884690</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_bagYmMGQQjQ/R5isFtghuxI/AAAAAAAABrg/CycCkUGyrtA/S220/HPIM0805.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh4.ggpht.com/rowerek.promyka/SDlKxUrdCQI/AAAAAAAABiw/XBiMNtuGPUg/s72-c/IMGP3902.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2004942721801783593.post-6935919083658891179</id><published>2008-05-20T19:22:00.002+02:00</published><updated>2008-05-20T19:25:16.105+02:00</updated><title type='text'>Pozdrowienia z Istambulu!</title><content type='html'>2210, Istanbul, Turcja&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak jest, zaskoczylem Was? Jak to sie stalo, ze dzisiaj rano bylem na granicy bulgarsko-tureckiej, a teraz jestem juz w Istambule, chociaz licznik przeskoczyl zaledwie o 60 km?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Rozwiazanie tej zagadki juz wkrotce... ;)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2004942721801783593-6935919083658891179?l=rowerek-promyka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://rowerek-promyka.blogspot.com/feeds/6935919083658891179/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2004942721801783593&amp;postID=6935919083658891179' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2004942721801783593/posts/default/6935919083658891179'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2004942721801783593/posts/default/6935919083658891179'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://rowerek-promyka.blogspot.com/2008/05/pozdrowienia-z-istambulu.html' title='Pozdrowienia z Istambulu!'/><author><name>PitR</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00369717091403884690</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_bagYmMGQQjQ/R5isFtghuxI/AAAAAAAABrg/CycCkUGyrtA/S220/HPIM0805.JPG'/></author><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2004942721801783593.post-8862271094439357437</id><published>2008-05-20T10:09:00.006+02:00</published><updated>2008-05-24T12:04:31.596+02:00</updated><title type='text'>Jestem juz w Turcji!</title><content type='html'>2154,41.96769 27.45883 Po przekroczeniu 8. granicy znajduje sie 10st. na S od Wwy. Zalozylem nowa opone i detke&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://lh4.ggpht.com/rowerek.promyka/SDQzclAFs3I/AAAAAAAABQQ/JAXtOvWvlk8/s800/IMGP3704.JPG"&gt;&lt;img style="WIDTH: 400px; CURSOR: hand" alt="" src="http://lh4.ggpht.com/rowerek.promyka/SDQzclAFs3I/AAAAAAAABQQ/JAXtOvWvlk8/s800/IMGP3704.JPG" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;Wreszcie Turcja! Od razu w sklepie dostaje na prawde dobre zarcie i czuje, ze pod wzgledem kulinarnym na pewno polubie ten kraj. Przejzedzam przez wioski, w ktorych wzbudzam od razu sensacje - jakaz to roznica w porownaniu do Bulgarii, gdzie traktowano mnie tylko na miare mojego portfela. Dzieciaki podbiegaja do plotow i krzyrza: "Hello, what's your name?" a dorosli pozdrawiaja mnie unoszac rece.&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://lh5.ggpht.com/rowerek.promyka/SDQzd1AFs4I/AAAAAAAABQc/mXKzehrd8hU/s800/IMGP3706.JPG"&gt;&lt;img style="WIDTH: 400px; CURSOR: hand" alt="" src="http://lh5.ggpht.com/rowerek.promyka/SDQzd1AFs4I/AAAAAAAABQc/mXKzehrd8hU/s800/IMGP3706.JPG" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;Tak docieram do Karakili, gdzie bez wiekszych nadzei kieruje sie na dworzec autobusowy. Tutaj kierowca sam wychodzi mi na spotkanie i mowi: "Welcome, Istanbul?"&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;Dzisiaj do Istambulu przylatuje mama, a mi zostalo jeszcze 200km... Do tego ten silny poludniowy wiatr... "How much?" pytam, a na to kierowca pokazuje mi na palcach, ze 18 lir, czyli ok. 30 zl. "Bicycle no problem?" upewniam sie. "No problem!"&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;A wiec ten fragment trasy jednak juz sobie daruje, rower laduje w ladowni "otokaru" i wieczorem docieram do Stambulu, gdzie niemalze w tej samej chwili dociera mama!&lt;/em&gt; &lt;em&gt;Zatrzymujemy sie w Sydney Hostel, jakies 300m od Blekitnego Meczetu, z tarasem, z ktorego widac Morze Marmara i Azje!&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;O Stambule wiecej w nastepnych postach... Tymczasem wrzucam ostatnia serie zdjec.&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;Podaje rowniez moj nowy, turecki nr telefonu: +90 538 983 64 52. &lt;strong&gt;Oczywiscie mozna tez pisac na stary nr &lt;/strong&gt;(wtedy jest taniej jezeli chodzi o smsy).&lt;/em&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2004942721801783593-8862271094439357437?l=rowerek-promyka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://rowerek-promyka.blogspot.com/feeds/8862271094439357437/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2004942721801783593&amp;postID=8862271094439357437' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2004942721801783593/posts/default/8862271094439357437'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2004942721801783593/posts/default/8862271094439357437'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://rowerek-promyka.blogspot.com/2008/05/jestem-juz-w-turcji.html' title='Jestem juz w Turcji!'/><author><name>PitR</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00369717091403884690</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_bagYmMGQQjQ/R5isFtghuxI/AAAAAAAABrg/CycCkUGyrtA/S220/HPIM0805.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh4.ggpht.com/rowerek.promyka/SDQzclAFs3I/AAAAAAAABQQ/JAXtOvWvlk8/s72-c/IMGP3704.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2004942721801783593.post-7942872130345287552</id><published>2008-05-19T23:29:00.004+02:00</published><updated>2008-05-25T12:20:29.846+02:00</updated><title type='text'>bg-m.tarnowo</title><content type='html'>&lt;div&gt;2145,41.98178 27.52300 Tylna detka jak sito,z opony wylaza wlokna,pomp.co 5km i pod gore-niezly sprawdzian!Granica 14km&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;Rano okazuje sie, ze rozbilem sie tuz nieopodal miasteczka polozonego na wyspie, ktore wpisane jest na liste swiatowego dziedzictwa UNESCO - Nassebar.&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;Przechadzajacy sie nad morzem Holendrzy traktuja mnie jak atrakcje turystyczna i robia sobie ze mna zdjecia. Nie moga sie nadziwic, ze spie w namiocie. &lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;em&gt;&lt;/em&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://lh6.ggpht.com/rowerek.promyka/SDQzIFAFsqI/AAAAAAAABOo/n3BQdHmjF-M/s800/IMGP3673.JPG"&gt;&lt;img style="WIDTH: 400px; CURSOR: hand" alt="" src="http://lh6.ggpht.com/rowerek.promyka/SDQzIFAFsqI/AAAAAAAABOo/n3BQdHmjF-M/s800/IMGP3673.JPG" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;Nassebar posiada rzeczywiscie kilka pieknych zabytkow, chociaz mozna odniesc wrazenie, ze gina one miedzy straganami dla turystow i restauracjami... Niemniej jednak to piekne miejsce.&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://lh4.ggpht.com/rowerek.promyka/SDQzQlAFsuI/AAAAAAAABPI/DGvZkIsHNk8/s800/IMGP3682.JPG"&gt;&lt;img style="WIDTH: 400px; CURSOR: hand" alt="" src="http://lh4.ggpht.com/rowerek.promyka/SDQzQlAFsuI/AAAAAAAABPI/DGvZkIsHNk8/s800/IMGP3682.JPG" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;Zwiedzanie go oraz poranna naprawa dwoch detek zajmuje sporo czasu. Mimo to razno ruszam do Burgaz - duzego portu, w ktorym nie znajduje nic godnego uwagi.&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;Za Burgaz skrecam w gorski skrot do Malko Tarnova - ostatniego bulgarskiego miasta przed granica z Turcja. Okazuje sie, ze prawdopodobnie detki przebily sie znowu, jednak dziury nie sa na tyle duze, zeby ryzykowac ich naprawe wsrod roju komarow. Kupiona w Babadag piekna, srebrna, duza pompka co chwila idzie w ruch. Pompowanie co 5 km? To szczerze mowiac byla wersja upiekszona, w rzeczywistosci musze pompowac detki chyba co 2 km. Nawet nie licze, ile jest tych pompowan - 30? 40? 50? wiecej?&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://lh5.ggpht.com/rowerek.promyka/SDQzX1AFs0I/AAAAAAAABP4/FSO0AI4UEog/s800/IMGP3698.JPG"&gt;&lt;img style="WIDTH: 400px; CURSOR: hand" alt="" src="http://lh5.ggpht.com/rowerek.promyka/SDQzX1AFs0I/AAAAAAAABP4/FSO0AI4UEog/s800/IMGP3698.JPG" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;Do tego gory sa konkretne, caly czas niemal jest podjazd... Przez kilkadziesiat kilometrow jade niemal ciagle na najlepszym gorskim przelozeniu 1-1. Gdy trafiaja sie zjazdy, sa bardzo strome, a drogi tu nie sa juz tak dobre - dziury wyrazne pogarszaja stan detek. Do Malko Tarnova dojezdzam na praktycznie pustych detkach, jednak pomopowanie ich na ostatnim odcinku mija sie z celem - powietrze uchodzi w ciagu kilku minut... Rzucam sie na lawe przed sklepem i zasypiam. To byl ciezki dzien.&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;Nastepnego dnia rano pani w sklepie z pogarda traktuje moja prosbe, o sprzedanie mi pojedynczej ciabaty za ostantnie moje bulgarskie pieniadze - 37 stupieniek (50 gr). Tak jak Bulgaria zauroczyla mnie na poczatku, tak na koniec ciesze sie, ze ja opuszczam. Wyglada na to, ze nie jest to zbyt przyjazny kraj dla backpackerow i innych budzetowcow.&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2004942721801783593-7942872130345287552?l=rowerek-promyka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://rowerek-promyka.blogspot.com/feeds/7942872130345287552/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2004942721801783593&amp;postID=7942872130345287552' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2004942721801783593/posts/default/7942872130345287552'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2004942721801783593/posts/default/7942872130345287552'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://rowerek-promyka.blogspot.com/2008/05/bg-mtarnowo.html' title='bg-m.tarnowo'/><author><name>PitR</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00369717091403884690</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_bagYmMGQQjQ/R5isFtghuxI/AAAAAAAABrg/CycCkUGyrtA/S220/HPIM0805.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh6.ggpht.com/rowerek.promyka/SDQzIFAFsqI/AAAAAAAABOo/n3BQdHmjF-M/s72-c/IMGP3673.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2004942721801783593.post-7629309828142778205</id><published>2008-05-18T22:23:00.004+02:00</published><updated>2008-05-25T12:00:09.144+02:00</updated><title type='text'>bg-nasebar</title><content type='html'>2025,42.66069 27.72413 Dzisiaj zgubilem sie w gorach nad morzem-tam dzikie wybrz.,widzialem tez magika zaklinajacego dziki &lt;div&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;em&gt;Jedna z dobrych rzeczy w Bulgarii sa sklepy. Szanujacy sie sklep jest zwykle zaopatrzony w dwie przydatne dla turysty rowerowego rzeczy: prawdziwe slodkie ciasto, ktore mozna kupowac w kawalkach oraz gotowe kanapki za 1,5 lewa (2,30 zl). Sa one na prawde gigantyczne i pozywcze. Do tego dochodzi "kisle mleko" i juz mamy bardzo smaczne i pozywne sniadanie!&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;a href="http://lh6.ggpht.com/rowerek.promyka/SDQyoFAFsVI/AAAAAAAABMA/gW8qGuvVVJo/s800/IMGP3582.JPG"&gt;&lt;img style="WIDTH: 400px; CURSOR: hand" alt="" src="http://lh6.ggpht.com/rowerek.promyka/SDQyoFAFsVI/AAAAAAAABMA/gW8qGuvVVJo/s800/IMGP3582.JPG" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;em&gt;Takie sniadanie jem wlasnie w miejscowosci Biala. Towarzysza mi dzwieki tureckiem muzyki, gdyz niedaleko odbywa sie tureckie wesele. Muzyka ta ma w sobie cos tajemniczego, slucham jej oczarowany. Potem zagladam na dziedziniec, gdzie odbywa sie wesele i obserwuje dosyc dziwny turecki taniec.&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;em&gt;Postanawiam zjechac z caly czas bardzo dobrej krajowki w bok. Kupiona w Kawarnie mapa wskazuje na polaczenie drogowe miedzy Emona a kolejna wioska. Jak sie okazuje jest to szlak, ktorym nie sa w stanie przejechac zwykle osobowki, czesto prowadzacy po golej skale. &lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;a href="http://lh6.ggpht.com/rowerek.promyka/SDQzAFAFskI/AAAAAAAABN4/-CWA2DipEwM/s800/IMGP3636.JPG"&gt;&lt;img style="WIDTH: 400px; CURSOR: hand" alt="" src="http://lh6.ggpht.com/rowerek.promyka/SDQzAFAFskI/AAAAAAAABN4/-CWA2DipEwM/s800/IMGP3636.JPG" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;em&gt;&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;em&gt;Podjazdy sa bardzo ciezkie, jest to miejsce, gdzie dwie potegi: gory i morze scieraja sie ze soba. &lt;a href="http://lh3.ggpht.com/rowerek.promyka/SDQzBVAFslI/AAAAAAAABOA/2mXoF4xZet0/s800/IMGP3641.JPG"&gt;&lt;img style="WIDTH: 400px; CURSOR: hand" alt="" src="http://lh3.ggpht.com/rowerek.promyka/SDQzBVAFslI/AAAAAAAABOA/2mXoF4xZet0/s800/IMGP3641.JPG" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;em&gt;Wysilek zostaje jednak wynagrodzony: zblizajac sie do Emony zauwazam stracha na wroble. Wyglada on bardzo tajemniczo, troche jak Gandalf z Wladcy Pierscieni. Postanawiam zawrocic. Wtedy to dopiero zauwazam, ze przy "strachu" staly dziki, ktore zaczynaja pierzchac&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;em&gt;&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;em&gt;&lt;a href="http://lh5.ggpht.com/rowerek.promyka/SDQys1AFsYI/AAAAAAAABMY/FpbR-xj1v2M/s800/IMGP3588.JPG"&gt;&lt;img style="WIDTH: 400px; CURSOR: hand" alt="" src="http://lh5.ggpht.com/rowerek.promyka/SDQys1AFsYI/AAAAAAAABMY/FpbR-xj1v2M/s800/IMGP3588.JPG" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;em&gt;do lasu. Domniemany "strach" uniosl reke, w ktorej trzymal jakas grzechotke i rzucil zaklecie ktore spowodowalo, ze dziki sie zatrzymaly. Nie chce psuc tego misterium, chowam wiec aparat i jade dalej. Pasace sie dziki widzialem potem w gorach jeszcze raz, duzo jest pasacych sie samopas koni. To chyba ostatni dziki kawalek wybrzeza Bulgarii...Gdy zjezdzam z gor, trafiam znowu na nie konczacy sie pas nowo budowanych osiedli. Odnosze wrazenie, ze wszyscy Bulgarzy mogli by sie do nich przeniesc, i jeszcze zostaloby sporo miejsca. Nie dla Bulgarow to jednak mieszkania - przed osiedlami wisza flagi rosyjskie, brytyjskie, niemieckie, skandynawskie, czasem nawet polskie. Czuje sie tu jak intruz, mimo, ze teoretycznie tez jestem turystom. Miedzy jednak mna, brudnym, spoconym, spiacym w namiocie i spiworze, znowu nie majacym zadnego lewa w kieszeni (czy mowilem, ze maja one tendencje do szybkiego znikania?) a goscmi mieszkajacymi w tych apartamentowcach zieje oblrzymia przepasc...&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;em&gt;Na jednym ze zjazdow niespodzianie trafiam na gleboka dziure w jezdni, przebiciu ulegaja obydwie detki. Nie majac juz sil na wymiane wyjmuje doskonale panaceum - bulgarskie wino. Przechadzajac sie z nim odkrywam dobre miejsce na postawienie namiotu i zostaje tu juz na noc.&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2004942721801783593-7629309828142778205?l=rowerek-promyka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://rowerek-promyka.blogspot.com/feeds/7629309828142778205/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2004942721801783593&amp;postID=7629309828142778205' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2004942721801783593/posts/default/7629309828142778205'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2004942721801783593/posts/default/7629309828142778205'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://rowerek-promyka.blogspot.com/2008/05/bg-nasebar.html' title='bg-nasebar'/><author><name>PitR</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00369717091403884690</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_bagYmMGQQjQ/R5isFtghuxI/AAAAAAAABrg/CycCkUGyrtA/S220/HPIM0805.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh6.ggpht.com/rowerek.promyka/SDQyoFAFsVI/AAAAAAAABMA/gW8qGuvVVJo/s72-c/IMGP3582.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2004942721801783593.post-8671606785529182365</id><published>2008-05-17T22:42:00.002+02:00</published><updated>2008-05-30T12:15:28.345+02:00</updated><title type='text'>bg-rudnik</title><content type='html'>1955, 42.95688 27.76658 Dzisiaj malo km, bo sie zasiedzialem w i-kafe.Nocuje w goscinie u Bulgara.Wies piekna ale biedna...&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;em&gt;Rano po raz pierwszy kapie sie w Morzu Czarnym, a potem pod darmowym prysznicem. Postanwiam nawet urzadzic male pranie. Te zabiegi przywracaja mi wiare w to, ze jestem czlowiekiem.&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;em&gt;&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;a href="http://lh4.ggpht.com/rowerek.promyka/SC7bcFAFsFI/AAAAAAAABJw/Gu0CfI_y1k4/s800/IMGP3532.JPG"&gt;&lt;img style="width: 400px;" alt="" src="http://lh4.ggpht.com/rowerek.promyka/SC7bcFAFsFI/AAAAAAAABJw/Gu0CfI_y1k4/s800/IMGP3532.JPG" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;em&gt;Sporo czasu spedzam w kawiarence internetowej, gdyz musze dodawac kazde zdjecie pojedynczo do galerii, potem suty obiad w tutejszym barze mlecznym. Lukasz gra mi przez skypa na gitarze i czuje sie jak za starych, dobrych, studenckich czasow... mam nawet wino bulgarskie... w sakwach ;)&lt;br /&gt;&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;em&gt;Jade ile sil w nogach, jednak noc mnie zastaje we wsi Rudnik. Rozgladam sie tu za noclegiem, w pewnym momencie zauwazam babcie siedzaca przy plocie. Pytam sie po rosyjsku, gdyz jest on dosyc podobny do bulgarskiego, czy moge "razbic palatku". Babcia kiwa zdecydowanie pionowo glowa i mowi "ne". Wpadam w konsternacje, powtarzam pytanie i dostaje taka sama odpowiedz. Wtedy uswiadamiam sobie, ze Bulgarzy rzeczywiscie kiwaja glowa odwrotnie niz my.&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;a href="http://lh5.ggpht.com/rowerek.promyka/SDQyl1AFsTI/AAAAAAAABLw/6lSd-_A7d6I/s800/IMGP3560.JPG"&gt;&lt;img style="width: 400px;" alt="" src="http://lh5.ggpht.com/rowerek.promyka/SDQyl1AFsTI/AAAAAAAABLw/6lSd-_A7d6I/s800/IMGP3560.JPG" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;em&gt;Zajezdzam do lokalnego baru. Spotkani tu ludzie mowia, ze jest ciezko i zapraszaja na piwo, ktore sam sobie musialem postawic! Tlumacze im, ze jechalem przez Moldowe i Ukraine, choc juz nie wspominam, ze mimo znacznie ciezszej sytuacji goscinnosc jest tam znacznie szczodrzejsza. W koncu jeden starszy Bulgar, Slawek, zaprasza mnie do siebie do domu, ktory bardziej przypomina meline... Jest tu jednak dach nad glowa i prad, wiec chetnie korzystam z tej propozycji.&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2004942721801783593-8671606785529182365?l=rowerek-promyka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://rowerek-promyka.blogspot.com/feeds/8671606785529182365/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=2004942721801783593&amp;postID=8671606785529182365' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2004942721801783593/posts/default/8671606785529182365'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2004942721801783593/posts/default/8671606785529182365'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://rowerek-promyka.blogspot.com/2008/05/bg-rudnik.html' title='bg-rudnik'/><author><name>PitR</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00369717091403884690</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_bagYmMGQQjQ/R5isFtghuxI/AAAAAAAABrg/CycCkUGyrtA/S220/HPIM0805.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh4.ggpht.com/rowerek.promyka/SC7bcFAFsFI/AAAAAAAABJw/Gu0CfI_y1k4/s72-c/IMGP3532.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry></feed>
